Skocz do zawartości

verth

Members
  • Postów

    44
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez verth

  1. A może zrobię starter od razu? Do uwodnionych drożdży dam np 200 ml tylnej brzeczki (ok 10 blg) na 5 h przed zasadniem. Ma to sens?
  2. zasada już za późno, bo jestem aktualnie w fazie gotowania. Mam 2 saszetki US-05. Może wrzucę jedną, a jak będą problemy to zrobię jakiś starter z drugiej saszetki?
  3. Hej. Dzisiaj warzę swoje drugie piwo. Chcę zrobić RIS-a 26 BLG. 9 litrów. Planuję uwodnić suche drożdże a następnie po jakichś 2 h od uwodnienia wlać do nich trochę wody z cukrem, by je pobudzić, po kolejnych 2 h planuję taką miksturę wlać do fermentora. Ma to sens? Drożdże wystartują mi piwo?
  4. Co może się stać z piwem po roku, gdy będzie leżakowało w 19°C?
  5. Hej. Wczoraj rozlałem swoją pierwszą warkę (górniak 15 blg) do butelek i zniosłem je do piwnicy na refermentację i leżakowanie. W piwnicy panuje temp. 19 'C i jest raczej w miarę stabilna. Wiem, że do refermentacji taka temperatura jest idealna, ale co z leżakowaniem? Ideałem byłoby trzymać piwo pewnie w 6'C, ale ja niestety nie mam takich możliwości. W mieszkaniu upał, w lodówce brak miejsca, a w styropianowym pudle do fermentacji przecież trzymał piwa nie będę. Czy temperatura 19'C czy powiedzmy w lato w upały jakieś 21'C będzie odpowiednia do leżakowania piwa, czy raczej mam szukać jakiegoś poniemieckiego bunkra w okolicy?
  6. Witajcie ponownie Przyjaciele. Jako, ze jestem tuż przed rozlewem pierwszej warki, mam pytanie. Po jakim czasie od zabutelkowania piwo dochodzi i można je pić (nie chodzi mi o nagazowanie, tylko o smak). Po jakim czasie nabiera optymalnych walorów smakowych. Wiem, że to zależy od wielu czynników, więc załóżmy, że chodzi o jasne piwo single malt pale ale, na us-05 lub 04, przy fermentacji w temp ok 17-18'C, przy chmieleniu na poziomie 60 IBU. Czy poniższy przelicznik jest ok? 12 BLG - 3 tyg (od zabutelkowania) 15 BLG - 5 tyg 18 blg - 8 tyg 22 blg - 12 tyg
  7. Katohaikara nie przekonuje mnie warzenie z ekstraktów. To trochę tak jakby robić pizzę mrożoną Giuseppe, a później chwalić się, że jest się pizzermanem. crusher wiem, że tak by było najlepiej, ale musiałbym znowu zainwestować. W ogóle to nosiłem się z warzeniem jakieś 3 lata, aż uparłem się iść na kompromis i kupić małe fermentory, wykorzystać garnek który miałem itp. Dzięki temu w ogóle zacząłem warzyć. Planuję zrobić jeszcze 3 piwa (ogólnie 4) i zakończyć sezon. Jak wszystko pójdzie dobrze to na jesień będę kompletował większy sprzęt oraz śrutownik. Swoją drogą Versaar z mojej okolicy już zaoferował swoją pomoc. Dzięki To forum jest super!
  8. Jankasper o dzięki, nie wiedziałem o tym, już wiem skąd u mnie brak przełomu w 1 warce i pełno błota na dnie gara (obejrzałem 100 filmików o warzeniu, przeczytałem 1000 opisów ale nikt o tym nie wspominał daniol88 ze względu na mały gar warzelny nie mam również dużych fermentorów. Fermentuję piwo w wiaderkach 12 l, ale zamówione 15 już do mnie idą. Swiaderny jestem z Żor, ale nie znam żadnego osobiście piwowara domowego poza mną (o ile mogę tak się nazwać będąc po 12 dniu fermentacji pierwszej warki ).
  9. Właśnie, ale mi chodzi o to by mieć 9 l piwa, bo przy 3 l jak wyjdzie Grand Champion to nie będę miał go nawet na tyle by wysłać na konkurs
  10. Hej. Nie posiadam śrutownika ani zapasowych fermentorów, a ześrutowany słód szybko "wietrzeje" dlatego wpadłem na pomysł wykorzystania większej ilości słodu przy produkcji piwa. Niestety posiadam tylko gar 10 l. 3 kg słodu ledwo udaje się zatrzeć. Wpadłem na taki pomysł: 1. Pierwszego dnia zatrę i wysłodzę 3 kg słodu. Wygotuję do powiedzmy 5 l. Jak przestygnie to przeleję tę gęstą brzeczkę do plastikowej butelki/butelek. Po czym włożę wszystko do lodówki. 2. Następnego dnia znowu zatrę i wysłodzę 3 kg słodu i zacznę gotować. Wszystko co odparuje będę uzupełniał brzeczką z poprzedniego dnia. Co w gigantycznie podniesie mi ekstrakt. Czy ma to sens? Celuję w jakieś 25-28 blg. Czy taką schłodzoną brzeczkę mogę przechowywać w lodówce przez 24 h i potem spokojnie "dogęszczać" nią brzeczkę kolejną? No i pytanie czy Safale 04 lub 05 uciągną taki gęsty zacier?
  11. Ufff. Wielkie dzięki za odpowiedzi. Ulżyło mi
  12. Hej. 10 dni temu uwarzyłem swoją pierwszą warkę. Od samego początku w obawie przed zakażeniem nadużywałem despreja tzn. gdy dwukrotnie pobierałem próbki do zmierzenie blg to chochla była zdesprejowana i nie czekałem aż wyschnie, kilkukrotnie wkładałem do brzeczki termometr mokry jeszcze od despreja (na etapie chłodzenia brzeczki) tak samo z wieczkiem, gdy desprejowałem i założyłem to kilka kropel tego środka wkapało do fermentora. Poza tym rurka fermentacyjna jest od początku zalana desprejem i wczoraj przez swoją głupotę doprowadziłem do sytuacji, w której zassało połowę objętości płynu z rurki do fermentora. Dopiero po tym zdarzeniu zacząłem się obawiać. Przecież desprej to nie jest sam etanol. Ogólem w fermentorze przez te dziesięć dni mogło się znaleźć nawet jakieś 10 mililitrów despreja (czy też despreju). Czy może to zagrozić piwu? a przede wszystkim czy może to być szkodliwe dla zdrowia? Objętość piwa w fermentorze to obecnie 9 l (wliczając osad drożdżowy i chmielowy). Bardzo proszę o pomoc.
  13. Zdaję sobie sprawę, że pewnie będę miał beznadziejną wydajność. Dlatego mam zamiar zatrzeć trochę więcej słodu, a jak wyjdzie zbyt dużo blg to doleje się wody i będzie ta 12-13 Bardzo lubię gorzkie, wręcz urywające smaki, 25-30 IBU to za mało. Minimum 40 musi być.
  14. a czy nie będzie przez to wodniste?
  15. Myślałem, by zatrzeć na wytrawnie, ale biorąc pod uwagę dużą ilość chmielu może lepiej jednak tak pół na pół? Nie lubię słodkich piw, ale bardzo wytrawne przy IBU 50 to chyba zły pomysł?
  16. Ok, dzieki. Piliście moze tego typu piwo? Zakładam, że smakuje jak taki pils tylko, że jest głębszy. Dobrze kombinuję?
  17. Hej. Planuję uwarzyć swoje pierwsze piwo i wymyśliłem taką kombinację: Piwo ze słodów pale ale (50%) i pilzneńskiego (50%) ok 12-13 % ekstraktu początkowego, bardzo mocno chmielone polskimi chmielami (ok 50 IBU), drożdże górnej fermentacji. Generalnie powinno wyjść bardzo mocno chmielone jasne piwo górnej fermentacji, ok 5% alkoholu. I tutaj mam pytanie, jak nazwać tego typu piwo? Jest jakiś styl pod który można by to podpiąć? IPA to to nie jest przecież, czy może?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.