Skocz do zawartości

Hush

Members
  • Postów

    13
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Hush

  1. Hej, planuję drugą warkę. Mam pytanie odnośnie sterylności planuję napowietrzać brzeczkę przez kołysanie, z tego co rozumiem robi się to na tyle mocno żeby brzeczka uderzała w środku o klapę, boki fermentora itp. itd., w końcu musi się dobrze napowietrzyć i spienić. Czy po czymś takim przelewacie brzeczkę do świeżego, czystego fermentora, czy tylko zmieniacie klapę? A może w ogóle inaczej postępujecie? ^^ Pozdrawiam
  2. Edytowałem w tym samym momencie co byłem cytowany, także no nie widziałem że jestem cytowany, a Morfitru nie widział że edytuję także... no tak wyszło, nie rozumiem też dlaczego miałbym się nie wytłumaczyć, jeśli nie zostałem do końca zrozumiany
  3. Wychodzi na to że jednak nie uwodniłeś tak jak trzeba bo uwadnia się w wodzie a nie w brzeczce Ale nieważne tak czy inaczej cierpliwości i mniej kombinowania Zdążyłem akurat zedytować poprzedniego posta, uwodniłem w wodzie, później dodałem do brzeczki, tylko nie wchodziłem już w szczegóły pisząc tamto zdanie.
  4. Po pierwsze to nawet jak robisz starter z sucharów to drożdże i tak powinieneś uwodnić w wodzie(przegotowanie minimum 15 min i ostudzonej) Ogólnie za dużo kombinujesz Uwodniłem przed dodaniem w przegotowanej i ostudzonej wodzie jakieś 40 minut. Wyglądały dobrze przed zadaniem. Po prostu ciekawi mnie dlaczego wyszedł estrowy, żeby następnym razem zrobić lepiej, nagła zmiana temperatury, za wysoka temperatura na początku (tak sądzę), czy po prostu ten typ tak ma ^^
  5. Dzięki za odpowiedzi No, będę czekać, chociaż trochę mnie ta sytuacja niepokoi. Generalnie na dnie fermentora, przynajmniej na razie nie widzę zbyt dużego osadu drożdżowego jeśli w ogóle jakiś jest. Kranik fakt, kurcze myślałem że te fermentory będą lepsze, a mój jest zupełnie nieszczelny, rurka nie bulka (co mnie też częściowo zdradziło), kranik pociekł, ogólnie słabo. Jeszcze takie pytanie, ten a'la "starter" który zrobiłem był lekko estrowy, czy to normalne? Założyłem, że tak dla US-05, szczególnie że przez pierwsze kilka godzin trzymałem go w wyższej temperaturze, dopiero na noc przeniosłem do piwnicy, chociaż wtedy jeszcze pachniał drożdżowo, dopiero rano był taki owocowo/winny.
  6. Tak, teraz wiem że zepsułem. Też żałuję tego, że zacząłem grzebać, dlatego szukam sposobu na naprawienie sytuacji. No nic, to poczekam tydzień i zobaczymy co będzie. Blg chciałem zmierzyć z ciekawości, żeby zobaczyć czy dużo przerobiły, w końcu zgodnie z teorią w pierwsze 20% czasu powinny przerobić 80%. No ale się powstrzymam z tym mierzeniem do przyszłego tygodnia. <niecierpliwość pierwszej warki mnie zjadła>
  7. Natlenianie przez rozchlapywanie nie jest jakoś super wydajne, choć na pewno wielu wystarczy, to na początek lepiej robić pewne rzeczy "bardziej". Poczytaj sobie na forum/google o napowietrzaniu brzeczki. Jak ja zadałem ostatnio drożdże w 22°C do piwa na S-04 (choć zaraz potem przeniosłem do 17°C), to jedyny nieprzyjemny efekt to był nieco rozpuszczalnikowy smak i takie lekkie "dawanie w głowę". Hmm... no coś tam czytałem, chociaż może za mało, specjalnych napowietrzaczy nie mam, więc jedyna opcją dla mnie jest chyba przelewanie z wiadra do wiadra parę razy. Ciężko niestety schłodzić brzeczkę do 16 stopni, czyli tyle ile mam w piwnicy, jeśli zimna woda z kranu ma podobną wartość, chyba że po chłodzeniu chłodnicą, przeniosę na parę godzin do piwnicy przed zadaniem drożdży, niestety wiąże się to z większym ryzykiem zakażenia.
  8. No nie było, mam na wiadrze taki termometr ciekłokrystaliczny. Na początku szybko zeszło do jakiś 19, później powoli spadało, dzisiaj rano było 17, lekko się świeciła 18, teraz jest 17, lekko się świeci 16.
  9. No, boję się tylko, że przez te 2 tygodnie nic nie przerobi, albo się zepsuje ;D Brzeczkę dobrze natleniłem, wzorowałem się na filmach Kopyra, przelewałem zimną brzeczkę z gara wężykiem tak, żeby jak najlepiej natlenić, rozchlapywać, z wysokości, po przelewaniu miałem bardzo bardzo dużo piany na wierzchu, nie mierzyłem ale z 7 - 8 cm z tego co pamiętam. Co do kranika, a nie muszę go po takiej akcji jakoś od razu przeczyścić, żeby resztki piwa nie zostały i nie przyciągały niechcianych osobników?
  10. Możliwe, aczkolwiek w 16 stopniach trochę mi się to za szybkie wydaje (chociaż to ja tu się dopiero uczę). Do tego tak jak mówiłem, kranik trochę jakby pociekł, może od tego mojego ruszania fermentorem i straszny ulepek był, jak dotknąłem to mi się palce od razu zaczęły kleić, także obawiam się że dalej ma sporo cukrów. Dodatkowe pytanie, jak najlepiej mierzyć blg właśnie w takich sytuacjach, żeby nie zakazić piwa? Widziałem, że część ludzi wrzuca po prostu balingometr do fermentatora po wcześniejszym odkażeniu, ale jeśli mam jeszcze to 0,5cm piany to raczej nie wyjdzie. Jeśli ściągnę trochę piwa do pojemniczka do pomiarów, to później niestety nie powinienem go zapewne wlewać z powrotem? Dzięki i pozdrawiam
  11. Pierwsze drożdże zadałem w sobotę ok. 17 czyli około 53h, starter dzisiaj koło 10 rano.
  12. Witam wszystkich, pierwszy temat poza przywitaniem i pierwsza warka piwa. Ugotowałem i zachmieliłem brzeczkę z ekstraktów - 13,5blg, 21 litrów, dużo chmielu. Zadałem drożdże zrehydratyzowane US-05 w temperaturze 22 stopni, następnie od razu przeniosłem do piwnicy w której jest 16 stopni (z tego co wyczytałem, to też błąd). Piwo bardzo ciężko zaczynało, generalnie nie chciało ruszyć, po 24h była już jednak niewielka pianka. Niestety coś mnie natchnęło, żeby dołożyć drożdży, bo za słabo robi, bałem się niedofermentowanego piwa i zrobiłem wieczorem coś podobnego do startera. Drugą paczkę US-05 rozpuściłem w brzeczce którą oddzieliłem od chmielin wcześniej. Następnego dnia (dzisiaj rano) miałem pianę ok. 1-1,5cm w fermentatorze, ale stwierdziłem, że i tak doleję już ten "starter" i chyba tym wszystko zepsułem. Piana opadła do 0,5cm, klapa fermentora przestała się wydymać (i tak jest zaklejona bo był nieszczelny i chyba dalej jest), i temperatura też spadła o jakiś 1 stopień. Czy to dodanie dodatkowych drożdży wszystko zepsuło? Jak dalej postępować? Czekać? Próbowałem trochę poruszać fermentorem, ale raczej nic to nie dało, jakby tego było mało kranik chyba się rozszczelnił lekko. Liczę na jakieś podpowiedzi. Pozdrawiam
  13. Hush

    Hej.

    Witam. Mam na imię Dominik i jestem z Poznania. Właśnie zaczynam zabawę z warzeniem piwa. Mam nadzieję, że zostanę z wami na dłużej. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.