Skocz do zawartości

andrzejrg

Members
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez andrzejrg

  1. Cześć! Będę w najbliższym czasie podejmował próbę zrobienia piwa prawie bezglutenowego. Coś podobnego do tego: https://www.youtube.com/watch?v=nZKMrckHxyk I teraz mam do Was pytanie jak to jest z tymi enzymami. Jeżeli mam bardzo mało słodu (lub słód o małej sile diastatycznej) i dowalę surowców niesłodowanych, to czy może teoretycznie być tak że wydłużę sobie zacieranie do 5 godzin i mi się wszystko przerobi tylko po dużo dłuższym czasie? Czy enzymy w słodzie po jakimś czasie się "zużywają" i niezależnie od czasu nie dają rady już przerabiać skrobii? Zastanawia mnie to, czy da się po prostu uniknąć użycia enzymów przez bardzo mocne wydłużenie czasu zacierania. Z góry dzięki za odpowiedzi
  2. Wydawało mi się że lepiej zlać to co jest ciekłe bo wtedy pozostały lód szybciej się rozpuści (nie będąc całą powierzchnią zanurzony w bardzo zimnym piwie które to w końcu ma ogromne ciepło właściwe) No to czekam i zlewam resztę. Dzięki za odpowiedź.
  3. Cześć, słuchajcie, mam takie pytanie. Lodówka której używam do fermentacji pilsa okazała się wydajniejsza niż mi się wydawało. Pod koniec fermentacji cichej chciałem obniżyć temperaturę, żeby przelać na lagerowanie z jak najmniejszą ilością drożdży. Piwo przymarzło. Po otwarciu fermentora ujrzałem walec z lodu o średnicy mniejszej od średnicy dna, pływający w dość ciemnym... eispilsnerze? Zlałem niezamarzniętą ciecz (około 60% wyjściowej objętości), teraz czekam aż ten lód rozpuści się żeby zlać resztę... Pytanie, czy coś z tego będzie? Nie zaszkodzi to piwu?
  4. Przepraszam szanownych kolegów za brak odpowiedzi przez tak długi czas. Niestety wiele się działo w życiu, przez co zapomniałem niestety o forum i o tym poście który napisałem. Jeśli chodzi o piwo które zrobiłem. Było zdecydowanie przechmielone. Wydaje mi się że to 50g na 64 stopnie przy chłodzeniu to było grube przegięcie. W zasadzie dopiero teraz, czyli pół roku po butelkowaniu, piwo jest do wypicia i nawet całkiem smaczne, smakuje jednak trochę jak wywar z chmielu, w smaku jest praktycznie sam chmiel. Drożdże lagerowe uważam że spisały się bardzo dobrze, piwo jest bardzo lekkie i czyste, nalewa się zawsze klarowne i trzeba się bardzo mocno postarać żeby je w minimalnym stopniu zmętnić (drożdży w butelce jest minimalna ilość, można powiedzieć "pyłek" na dnie butelki).
  5. Cześć, czy wygląda Wam to na infekcję? Piwo to ok 20 Blg Imperial IPA. Po przelaniu na cichą leżało w fermentorze ok. 2 miesiące w temperaturze około 18 stopni, cały czas zamknięte i nikt go nie ruszał... dodam, że piwo smakuje dobrze, aromat jest OK i poza tym dziwnym wyglądem nic złego się nie dzieje.... Drożdże to US-05 Z góry dzięki za pomoc.
  6. Ostatnio butelkowałem swoje niskoalkoholowe 6°Blg. 1,5 kg pale ale 1 kg monachijski Zacieranie w 74 stopniach Gotowanie przez 35 min Chmielenie: Amarillo 10g na 25' 15g na 0' W trakcie chłodzenia (samoistne, bez chłodnicy) 15g na 80°C 50g na 64°C Wyszło ok 30 litrów 6°Blg Fermentacja: Gdzieś czytałem że drożdże lagerowe nie nadają się do tak lekkich piw, więc musiałem to sprawdzić i zadałem gęstwę W34/70 po pilsie. Fermentacja w 11°C Jeśli ktoś jest zainteresowany to mogę zdać relację za ok. 3 tyg. jak to wyszło na drożdżach dolnych.
  7. andrzejrg

    Cześć!

    Sporo tutaj czytałem i dużo się nauczyłem, więc uznałem, że warto by się zarejestrować i przywitać. Warzę piwo od roku. Nie mam dużo warek na koncie (10) ale z każdą warką poziom świadomości piwowarskiej rośnie lubię wyraziste piwa - zarówno nowofalowe jak i klasyczne. Ostatnio bardzo spodobało mi się warzenie piw dolnej fermentacji. Pozdrawiam wszystkich!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.