na początku to zawaliłem konkretnie, bo nie zmierzyłem blg.
w ogóle jak to za pierwszym razem było sporo zamieszania i niepewności (chociaż ta jeszcze została, bo trzeba na efekt końcowy poczekać)
mam dosyć dobrze obfotografowany cały proces, więc jak znajdę chwilę to zamieszczę galerię.
sprawdziłem już wcześniej w wodzie jest 0, w wodzie z pirosiarczynem 3 (tak przy okazji dezynfekcji).
a dodawałem nie cukru a ekstraktu słodowego light coopersa.
próbka w smaku goryczkowa, średnio mętna, ale wygląda, pachnie i smakuje jak piwo