Coś z tą gretą musi być jednak nie tak (butelki niski kołnierz). Być może trzeba mieć do tego rękę, ale ja także mam z nią problemy. Na początku (pierwsza warka) było ok. Przy trzeciej warce, po rozwaleniu 4 butelek i męczeniu się na ostatnich sztukach (w końcu wylądowały w plastiku) - podałem się i zamówiłem stołową.