Skocz do zawartości

Artur Bielsko

Members
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Artur Bielsko

  1. Witam wszystkich "moczanowców" i nie tylko. Natknąłem się na Was niechcący szukając ulotki Miluritu. Mam dnę od 6-8 lat , milurit biorę od 2,5 roku i od tamtej pory zero ataku. Czasami zdarza się zapomnieć wziąć, nie chce się iść po receptę itp itd więc mam kilka przerw kilkutygodniowych w braniu a i codziennie wziąć też zapominam ...... Gorzej z piwem , o nim nie zapominam (albo lepiej). W 2018 r miałem miesiąc abstynencji - naprawdę polecam, człowiek lepiej się czuję i ma więcej siły i ochoty do życia i pracy - organizm odpocznie i się zregeneruję. Ale wracając do tematu czy alkohol szkodzi podczas dny - odpowiedź : TAK , bardzo ! Jeżeli nawet powodem choroby jest nie rozkładanie puryn przez wątrobę to zalewanie jej alkoholem znacznie pogarsza jej funkcjonowanie. Przy większej dawce alkoholu ogranicza prawie do zera. Wątroba traktuję alkohol jako toksynę numer 1 w organizmie i skupia całą swoją siłę i moc na usunięciu tej toksyny z organizmu. Jest w tym czasie tak obciążona i zajęta, że nie ma czasu i siły na jakieś "puryny" i po prostu puszcza je dalej. Dlatego ataki występują często parę dni po zakrapianej imprezce ... Co do aktywności fizycznej, znam kilka osób na siłowni którzy również mają dnę. Wbrew pozorom duży wysiłek fizyczny również jest powodem nadejścia ataku. Tak źle , tak niedobrze ... do wszystkiego z głową i umiarem i można żyć bez ataków (ciekawe jak długo). P.S. wyniki badań wątroby i nerek też mam OK. Piwko pić trzeba, kto pije piwko pójdzie do nieba.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.