Resztka piany drożdży, to już była.
Trochę FFT już zrobiłem i wiem jak jest 'naturalnie' - nawet przy rozjechanej temp.
Pierwszy FFT, który poszedł z gara z 35°C i chyba stąd zakażenie.
Po raz pierwszy robiłem małą warkę w dużym garze i chłodnica nie dała rady.