Jak się jeszcze tym przejmowałem, to naczynia do namnażania drożdży, te w których hulało mieszadełko, przykrywało się folią aluminiową. Też zastanawiałem się, jak tlen dostaje się przez takie utrudnienie. Teraz się tm już nie przejmuję, Działa, fermentacja rusza, to mi wystarczy. Ale pomysł z pompką, oczywiście uzupełniony o filtry i kamień mi się podoba. Może w następnym wcieleniu...