Skocz do zawartości

Javaman

Members
  • Postów

    9
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Javaman

  1. Javaman

    Javaman

  2. Ja przeszedłem to samo. Dałem sobie spokój z kombinowaniem (wrzątki, odklejanie w wyższej temperaturze) z Pintą, Artezanem i innymi. Większość ludzi myśli, że butelki z Ale Browaru są zwrotne. Poprosiłem zaprzyjaźniony sklep o odkładanie mi butelek z AB. Co tydzień jadę po kilkanaście sztuk i natychmiast myję je w zmywarce. Wyjmuję z niej czyściutkie buteleczki, etykiety zostają na osadniku. I tyle. Niestety z żalem nierzadko ale Pintę najzwyczajniej w świecie wywalam do kosza.
  3. Jak dla mnie brewkit dobre przefermoentowany bez zakażenia nie powinien kwaśnieć. Wszystkie brewkity, który zrobiłem wyszły znakomicie. Problemy z kwaśnieniem pojawiły się dopiero przy "śrutowych". Przestałem zlewać na cichą, przedłużyłem burzliwą i jest jak najbardziej ok, a nawet wyśmienity w smaku. Na pewno łapiesz coś z powietrza.
  4. Nie wiem czy mogę odtrąbić sukces, aby nie zapeszyć ale poszedłem za radą "pavulonka" i potrzymałem dłużej na burzliwej bez zlewania na cichą. Okazało się, że faktycznie wyzbyłem się problemu. Belgijskie Pale Ale wyszło wyśmienite. Podobnie ze zwykłym Pilsem. Teraz wszystko ładnie stoi w butelkach. Co jakiś czas otwieram i testuję czy nie ma kwacha. Dzięki serdeczne.
  5. Co zaobserwowałem. Obie ostatnie warki zakażały się na etapie cichej. Jedna i druga przy zlaniu była super. Bardzo aromatyczne, jak to świeże piwo ma w zwyczaju smakować. Przy zlewaniu z cichej natomiast podejrzany zapach szamba i w butelkach kwas. Co do kranika zawsze rozbieram i moczę w pirosiarczynie. Co ważne do rurki wlewam także dla testów dla jednej warki wodę dla drugiej wódkę. Efekt, bez znaczenia. Wydaje mi się, że tak jak mówi "pavulonek" zrezygnuję z cihcej i potrzymam dłużej na burzliwej w niższej temperaturze.
  6. Witam. Słuchajcie nie wiem już co robić. Kolejne 2 warki nadają sie do zlania w kanał. Wszystko po burzliwej wydawało się super. Smak był znakomity. Zlałem na cichą i tutaj juz po kilkunastu dniach lipa. Kwas i obrzydzenie. Dodam, że wymieniłaem sprzęt, dezynfekowałem oxi i krążkami siarkowymi. Zmieniłem miejsce warzenia i fermentacji, temperatura ok, higiena na wg mnie najwyzszym poziomie. Nie wiem co poradzć. Z brewkitów każda warka wychodziła wyśmienita. Poradźcie
  7. Dwie kolejne, swieżutkie wareczki za mną. Nastawiłem za pomocą nowego sprzętu Pilsa i Belgijskie Pale Ale. Chłodzenie metoda "na żółwia", czyli pozostawienie do wystygnięcia zastąpiłem chłodnicą. Zobaczymy jaki będzie efekt.
  8. Dzięki za rady. W przyszłym tygodniu "potraktuje" sprzęt grubym arsenałem dezynfekcji i zobaczymy jak wyjdzie pszeniczne, do którego się przymierzam.
  9. Pierwszy etap dezynfekcji to: zalewam w garnku wrzątkiem rurkę na kilka minut, zlewam wodę. Drugi etap to zalanie na kilkadziesiąt minut rurki roztworem pirosiarczyny sodu.
  10. Witam. Nie wiem co robić. 4 warki zacierane za mną. Wszystkie skwaśniały na etapie cichej fermentacji. Wcześniej uwarzyłem i warzę równolegle kilkanaście warek z brewkitów. Wszystko jak do tej pory bez problemów, smaczne. Nie wiem, gdzie popełniam błąd. Co do sterylności to mój domowy browar można powiedzieć apteka. Być może coś nie tak robię przy zlewaniu z burzliwej na cichą bądź podejrzewam, że zbyt długo studzę. Czasami robię to całą noc pod szczelnym przykryciem np. na balkonie bądź w temeraturze pokojowej. Jeśli ktoś miał coś podobnego proszę o pomoc. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.