Skocz do zawartości

wojtekwidera

Members
  • Postów

    5
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wojtekwidera

  1. Dziękuje za kolejne (p)odpowiedzi. p.s. ale wstyd z tym błędem ortograficznym pozdrawiam
  2. Dziękujęza odpowiedzi, ale w dalszym ciągu nie jest dla mnie jasne jak zrobic takiego miodowca Po tych kilku odpowiedziach mój wniosek jest taki: Brew kit dark ale plus miód zamiast cukru, a konkretnie ile miodu, kilogram ?? I czego potem dodać do butelek?? zwykłego cukru ??
  3. Witam, mam takie pytanie: Chciałbym uważyć piwko miodowe podobne do FORTUNY MIODOWEJ lub do MIODNEGO. Jako, że jestem zupełnie początkujący w ważeniu piwa i póki co przygotowuję je tylko i wyłącznie z brekitów wpadłem na następujący pomysł i proszę o odpowiedź, czu jest on wykonalny i czy osiągnę zamierzony efekt (chociaż w jakiejś części). Z racji tego, że chciałym, aby było to piwo ciemne mam zamiar użyć brewkita coopers stout. Jako zamiennnik cukru do burzliwej fermentacji chcęużyć coopers dark malt extract.W tym momencie zaczybna sięeksperyment;) Mianowicie po skonczeniu fermentacji burzliwej chciałbym zamiast zlewać piwo do butelki przeprowadzić cichą fermentację w kolejnym pojemniku fermentacyjnym i dodać do piwa miodu. I w tym momencie pojawia się pytanie (jeśli w ogóle ten pomysł jest dobry): Ile miodu powinienem dodać, żeby uzyskać ten charakterystyczny "miodowy aromat/smak i ewentualnie jaki to powinien być miód ?? Poza tym jak długo taka fermentacja "cicha" powinna być przeprowadzana oraz czego powinienem dodaćdo butelek jak juz skonczy się ta fermentacja (czy ma to byc cukier, glukoza, miód ekstrakt w proszku, a może niczego już nie dodawać??). Z góry dziękuję za pomoc i ewentualne sugestie. pozdrawiam Wojtek Widera
  4. Dziękuje za szybką odpowiedź w opisie problemu zapomniałem dodać, że przed zadaniem drożdży też napowietrzyłem:) jeszcze raz dziękuję
  5. Witam, mam następujący problem. Wczoraj przygotowałem swoje pierwsze w życiu piwo z brewkita. Nie mam żadnego doświadczenia w warzeniu dlatego proszęo jednoznaczną informację . Mianowicie przygotowałem brzeczkę zgodnie z instrukcją dołączoną do brewkita (coopers lager). Zadałem drożdże bezpośrednio z torebeczki do gotowej brzeczki (tak było na instrukcji), temperatura brzeczki wynosiła dokładnie 25 stopni (na instrukcji było napisane 21-27 stopni) więc wydaje się idealna. Przeniosłem pojemnik z gotową brzeczką do pomieszczenia o temperaturze 20 - 21 stopni (wg instrukcji jest napisane że powinno być 21 lub minimalnie więcej). I w tym momencie zaczął się problem według instrukcji fermentacja powinna się zacząć po około 12 - 15 godzinach ( poprzez fermentację rozumiem fakt, że przez rurkę fermentacyjną wydostaje się gaz (bulgotanie)). Niestety u mnie po 20 godzinach nic się nie dzieje. Przeczytałem na kilku forach co w takiej sytuacji zrobić i najrozsądniejszym rozwiązaniem wydało mi się otworzenie pojemnika i sprawdzenie czy jest piana. Kiedy otworzyłem zobaczyłem, że piana jest, ale nie jakaś super wysoka i gęsta tylko powiedzmy taka na 2-3 cm. Przeczytałem również, że można taką brzeczkę jeszcze napowietrzyć poprzez zamieszanie. Tak też zrobiłem. Moje pytania: - czy otwarcie fermentatora było dobrym pomysłem? - czy mieszanie brzeczki było dobrym pomysłem? - czy fakt, że nie ma bulgotania w rurce, a mimo to pojawiła się piana oznacza, że rozpoczęła się fermentacja? - po jakim czasie od mojej interwencji z mieszaniem fermentacja powinna zacząć się "na dobre"? - co jeszcze mogę zrobić, żeby zaktywizować drożdże? z góry dziękuję za pomoc
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.