Należy zacząć od tego, że garnek emaliowany DZIAŁA na indukcji. Każdy garnek, którego dno przyciąga magnes będzie działał. Ja mam dokładnie taki: http://www.homebrewing.pl/garnek-emaliowany-pokrywa-36-cm-30-litrow-p-885.html i robię w nim piwka na indukcji bez problemu.
Właśnie to co piszesz wydaje mi się najbardziej prawdopodobne. Piwo z powodu braku czasu aby się nim zająć stało długo na burzliwej. Przed przelaniem na cichą wszystko było OK. Przy przelewaniu dostał się tlen, a drożdże już nie pracowały i nie wytwarzały CO2, stąd infekcja.
Kożuch na moim piwie wygląda z bliska jak ten na fotce z 10 strony tego opracowania:
Nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi na temat wpływu takiego zakażenia na zdrowie. Podobnie jak koledze WiHuRa mi też jest szkoda wątroby by to sprawdzić, dlatego postanowiłem je wylać. Następne piwko będzie dobre.
Chciałem rozlać piwko ale po otwarciu wiadra ukazał się widok jak na zdjęciu. W smaku raczej nie czuć niczego niepokojącego. Nie wiem co to dokładnie jest ten kożuch na wierzchu. Raczej nie wygląda na pleśń, przynajmniej tak mi się wydaje. Trochę obawiam się butelkować. Jak myślicie można to rozlać do butelek i wypić, czy lepiej wylać?
Też kiedyś z ciekawości do kilku butelek dodałem cukru trzcinowego do refermentacji. Nie było żadnej różnicy pomiędzy trzcinowym a zwykłym cukrem, więc nie warto sypać droższego.
Ja nie używam chłodnicy. Po gotowaniu zostawiam gar do ostygnięcia. Przeważnie na drugi dzień przelewam do wiadra i dodaję drożdży. Jeszcze nigdy nie miałem jakichś nieprzyjemności z powodu stosowania tej metody. Pewnie kiedyś zainwestuję w chłoldnicę, ale na razie nie odczuwam takiej potrzeby.
eXtrim w tym sklepie http://www.koliber.s...php/produkt,232 masz garnek emaliowany 50L za 135 zł. Brałem u nich taki sam tylko 30L, identyczny jak w Twoim linku do aukcji. Sprawdza się bardzo dobrze.
Też mam wiadra z kranikiem i jest to dla mnie bardzo wygodne. Przy przelewaniu na cichą podłączam wąż do kranika i leci. Do butelek leję prosto z kranika. Gdy chcę sprawdzić Blg leję przez kranik do probówki ile trzeba. Z czyszczeniem, przeciekaniem itp. nie mam problemów.
Kolega amap najlepiej podsumował temat:
O piwko się nie martw może stać w fermentatorze jeszcze dłużej, pod warunkiem, że zachowałeś odpowiednia czystość. Z doświadczenia dodam, że bujanie wiadrem jak radzi kolega lolo pomaga i od tego możesz zacząć.
U mnie temperatura w pomieszczeniu gdzie stoi fermentator aktualnie wynosi 6°C i drożdże pracują bez problemu.
edit: Dwa dni później temperatura spadła do 4°C i drożdże nadal działają. Jak wciąż będzie tak zimno na zewnątrz to pewnie spadnie jeszcze.
Pierwszy raz użyłem tych drożdży i zaczyna mi się podobać zakres temperatur w jakich fermentują.
Nic nie wylewaj tylko butelkuj. Sprawdź smak po miesiącu a nie kilku dniach, chociaż może to być trudne przy pierwszej warce . Ja jak robiłem piwo z kita też na początku było lekko kwaskowe.
Można mierzyć przy jeszcze mniejszej objętości niż 21l wtedy jest większe pole manewru, lub w ogóle dolewać wody z areometrem we wiadrze. Jeśli masz ekstraktu w zapasie to metoda sprawdzi się i w drugą stronę.