Wydaje mi się, że troszkę dramatyzujecie z tą dezynfekcją. Ja podczas warzenia z pierwszego brew-kita popełniłem troszkę błędów. Jak już miałem 18litrów brzeczki, wpadła mi do wiadra puszka po ekstrakcie . Termometr płukam zagotowaną wodą z czajnika. To samo robię z łyżką (chochlą), którą nabieram piwo do szklanki, żeby sprawdzić BLG. Póki co nie miałem jeszcze zakażenia (4 warki).
Pierwszej warki już nie mam, druga się kończy, a pozostałe są w tej chwili na cichej i nie widzę, żeby z nimi się coś działo.