No właśnie panowie ,będę robić teraz przeniczniaka i się zastanawiam co z fermentacją cichą. Robić czy nie? Pierwsze piwo z puchy niby pszenica robiłem bez i przez pierwsze 3-4 tygodnie w butelkach byl mocno wyczuwalny zapach drożdzowy ,pozatym sporo osadów na dnie butelki. Drugie piwo już zacierane trzymalem 6 dni na cichej (po samej burzliwej bardzo mocny zapach siarki) i w zasadzie po kilku dniach od butelkowania "czysty" zapach bez siary,drożdzy ,zdecydowanie mniej osadow. Piwo nieporówywalnie lepsze.