Ostatnio przyszedł mi do głowy taki pomysł. Co gdyby zamiast lodówki ze sterownikiem, pudła ze styropianu czy innych kombinacji dać wiadro z fermentującym piwem do garnka, większego wiadra fermentacyjnego z wodą o określonej temperaturze, obniżonej np niewielką ilością lodu lub wody z lodówki/ zamrażarki. Przy chłodzeniu i tak dużo wody się marnuje więc można by ją w ten sposób spożytkować. Raczej nie mam zamiaru tak robić (lodówki i pudła też na szczęście nie muszę używać) i pytam tylko teoretycznie. Co o tym sądzicie? Może ktoś tak robił?