0xFF Posted July 27, 2009 Share Posted July 27, 2009 Witam, czytając "instrukcje obsługi" dołączone do brewkitów zaciekawiło mnie różne podejście producentów do procesu wymieszania ekstraktu z wodą ;-) Np. WES zaleca gotowanie przez min 10 min, inni tylko zalanie wrzącą wodą, jeszcze inni nie wspominają nic podgrzewaniu - tylko wymieszać. Ciekawi mnie, czy obróbka cieplna ma tylko na celu pasteryzację / sterylizację, czy też powoduje jakieś wyekstrahowanie substancji zawartych w ekstrakcie? Proszę o oświecenie przez doświadczonych kolegów/koleżanki ;-) Pozdrawiam Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marek Posted July 27, 2009 Share Posted July 27, 2009 Z tego co wiem to gotowanie zalecają niektórzy producenci celem pasteryzacji. Inni może są bardziej pewni sterylności własnego produktu i tego nie zalecają. Podczas otwierania puchy mogą jakieś syfy nalecieć więc nie zaszkodzi pogotować z 10 minut. Smaku to raczej nie zmieni. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Makaron Posted July 27, 2009 Share Posted July 27, 2009 Ma to na celu tylko i wyłącznie sterylizację brzeczki. Jeśli ktoś miałby gotować brew-kit`a. To zalecałbym dorzucenie chmielu aromatycznego w ilości 20-40g na sam koniec. Na pewno bardzo poleszy piwo. Link to comment Share on other sites More sharing options...
pako1 Posted July 27, 2009 Share Posted July 27, 2009 Moje doświadczenie z brewkitami jest takie : BREWKIT wlewałem do gotującej się wody i zagotowywałem, potem wlewałem do fermentora i dopełniałem zimną wodą (kranowa przegotowana dzień wcześniej, z marketu bez przegotowania ) Wszystkie warki udane smaczne i pozostały po nich tylko wspomnienia :) Link to comment Share on other sites More sharing options...
hape Posted July 28, 2009 Share Posted July 28, 2009 Ja tam robię zgodnie z instrukcją - nie ma słowa o przegotowywaniu (Muntons) to tego nie robię. Szkoda mi i czasu i gazu. Wlewam do fermentora, zalewam 3,5l wrzątkiem i dopelniam najzwyklejszą w świecie Aqua Crannis, którą to każdy ma pod dostatkiem w łazience. Link to comment Share on other sites More sharing options...
tolo Posted October 2, 2014 Share Posted October 2, 2014 Ja tam robię zgodnie z instrukcją - nie ma słowa o przegotowywaniu (Muntons) to tego nie robię. Szkoda mi i czasu i gazu. Wlewam do fermentora, zalewam 3,5l wrzątkiem i dopelniam najzwyklejszą w świecie Aqua Crannis, którą to każdy ma pod dostatkiem w łazience. No właśnie chciałbym się odnieść do dopełniania nieprzegotowaną wodą z kranu. Mieszkam w Krakowie, gdzie wodociągi twierdzą, że woda jest czysta. Zresztą od kilku lat piję wodę z prosto kranu i mam się dobrze. Nie znaczy to, że nie ma tam bakterii, pytanie czy mogą one zaszkodzić piwu. Przygotowuję się do pierwszego piwa z brewkita i wolałbym zalać kranówą, bo mój największy garnek ma 6l i musiałbym gotować na raty, ale z drugiej strony nie chcę zepsuć pierwszej w życiu warki tylko dlatego, że chciałem pójść na skróty. Jakie jest Wasze zdanie? Pozdrawiam, Tomek Link to comment Share on other sites More sharing options...
ThoriN Posted October 2, 2014 Share Posted October 2, 2014 (edited) Nie znaczy to, że nie ma tam bakterii, pytanie czy mogą one zaszkodzić piwu. Wszystko ok - praktycznie wszędzie woda w kranie nie ma bakterii. Problem jest tu gdzie indziej - pomiaru dokonuje laboratorium na próbkach pochodzących zapewne z punktu poboru wody, następnie po jej uzdatnieniu. Teraz zastanów się przez ile rur musi ta woda przelecieć, zanim dotrze do Twojego kranu... w tym i rur w Twoim domu. Moja instalacja jest akurat nowa, bo niedawno robiłem, ale wcześniej te rury miały ponad 30 lat... Tak na marginesie to ile Cie kosztuje zagotowanie garnka wody przez jakieś 10 minut na gazie? 10 czy 20 gr? Edited October 2, 2014 by ThoriN Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dr2 Posted October 2, 2014 Share Posted October 2, 2014 Problem jest tu gdzie indziej - pomiaru dokonuje laboratorium na próbkach pochodzących zapewne z punktu poboru wody, następnie po jej uzdatnieniu. Teraz zastanów się przez ile rur musi ta woda przelecieć, zanim dotrze do Twojego kranu... w tym i rur w Twoim domu. No dużo zapewne tych rur jest, ale gdzie problem? Uważasz, że w tych rurach drobnoustroje mnożą się na potęgę czy może krany mamy zasyfione? Nie znam się na tym, ale chętnie się douczę jak to jest. Link to comment Share on other sites More sharing options...
ThoriN Posted October 2, 2014 Share Posted October 2, 2014 Nie wiem i Ty też nie wiesz, co w tych rurach jest. Pytanie brzmi natomiast czy skoro nie wiemy co tam jest, to możemy uznać, że nie ma nic groźnego dla piwa? Nie odważę się odpowiedzieć na to pytanie. Można ryzykować na wiele sposobów, tylko czy warto? Równie dobrze możesz chłodzić piwo w otwartym garze i liczyć na to, że z powietrza nic się nie przypałęta. Też tego nie wiesz, są tylko jakieś przypuszczenia. Chodzi mi o to, że wszystko to składa się na środki ostrożności, których domowy piwowar przestrzega, aby nie nabawić się infekcji. Link to comment Share on other sites More sharing options...
tolo Posted October 2, 2014 Share Posted October 2, 2014 Można ryzykować na wiele sposobów, tylko czy warto? No i w sumie to odpowiedziałeś na moje pytanie, w sensie, że lepiej zagotować. Instalacja jest nowa, bo i blok nowy, i osiedle w sumie też nowe (Ruczaj). Inna sprawa, czy do wodociągów nie przedostają się środki oczyszczające, które oczyszczają też rury... Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dr2 Posted October 2, 2014 Share Posted October 2, 2014 Nie wiem i Ty też nie wiesz, co w tych rurach jest. to fakt Pytanie brzmi natomiast czy skoro nie wiemy co tam jest, to możemy uznać, że nie ma nic groźnego dla piwa? Nie odważę się odpowiedzieć na to pytanie. a to jest dobrze postawione stwierdzenie. Osobiście chodziło mi o podejście do metodologii pomiarów. Nie wierzę, aby aż tak olewano tę sprawę zwłaszcza, że moje ujęcie znajduje się dziesiątki kilometrów od miejsca dystrybucji, a wyniki badań podawane są dla miejsca dystrybucji. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bzdzionek Posted October 2, 2014 Share Posted October 2, 2014 Przygotowuję się do pierwszego piwa z brewkita i wolałbym zalać kranówą, bo mój największy garnek ma 6l i musiałbym gotować na raty, ale z drugiej strony nie chcę zepsuć pierwszej w życiu warki tylko dlatego, że chciałem pójść na skróty. Jeśli masz obawy przed zastosowaniem karnówki i nie chcesz jej przegotować przed zastosowaniem, możesz użyć wody mineralnej w 5 litrowych baniakach. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Palagrin Posted October 20, 2014 Share Posted October 20, 2014 (edited) Cześć To ja się tu trochę podepnę pod temat - czy gotowanie wody nie wytrąci niepotrzebnie tlenu oraz węglanów wapnia/magnezu, które to dodatkowo wzbogacają wodę? Przy pierwszym moim piwie z ekstraktów wlałem wodę przez filtr brity, a teraz mnie zastanawia czy nie lepiej jednak kranówkę tylko odstać przez dobę i taką właśnie użyć. Co do skażenia bakteryjnego to mam mętlik w głowie - raz że nie sądzę żeby w chlorowanej ciągle płynącej wodzie w wodociągach mogło się jakieś siedlisko uchować - bo i co by miało tam być ich odżywką, a z innej strony gotowanie form przetrwalnikowych bakterii i tak nie ubije. Edited October 20, 2014 by Palagrin Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now