Jump to content

Cicha, burzliwa, po co, jak i kiedy?


Recommended Posts

Pierwsze piwko z puchy (wlaściwie to dwoch puch) sobie fermentuje a ja dalej czytam i czytam. I wciąż czegoś nie kumam - mianowicie kwestii fermentacji cichej i burzliwej. Jedni mówią - po kilku dniach butelkować, inni - stawiać na cichą i potem butelkować.

 

1. Po czym poznać że ta pierwsza, burzliwa się skończyła?

 

2. Co wówczas należy zrobić i dlaczego?

Link to comment
Share on other sites

Chciałam Ci odpowiedzieć, żebyś troszkę poszukał, poczytał, bo temat już był wałkowany wielokrotnie. Gdy jednak sama spróbowałam znaleźć te informacje okazało się, że nie jest to takie proste... Powraca więc temat napisania FAQa.

 

A odpowiadając na Twoje pytania:

Przy warzeniu piwa z ekstraktu nie ma konieczności przeprowadzania fermentacji cichej. Głównie ma ona na celu wyklarowanie piwa, ewentualne dofermentowanie. Cicha ma uzasadnienie w wypadku piw zacieranych.

Koniec fermentacji można rozpoznać po opadnięciu piany, braku pęcherzyków gazu. Jednak pewny wynik uzyskuje się stosując pomiar ekstraktu, jeśli Blg nie zmieni się przez 2-3 kolejne dni piwo można rozlewać lub przelać na cichą. Piwo przelewamy na cichą w ten sposób, że dekantujemy delikatnie piwo znad osadów drożdżowych do innego fermentora i to wszystko :)

Link to comment
Share on other sites

  • 6 years later...

Witam, nadpisuję tutaj by nie zaśmiecać forum.

Mam też problem pod tytułem "Cicha - burzliwa" mianowicie;

wędzona IPA 40l, drożdże Brewferm Top - 4szt (1szt na 10l).

Fermentacja burzliwa - po około 9 dniach przestało "bulkać" i przelałem na cichą po 15 dniach i dodałem chmielu.

Po 6 godzinach znowu zaczeło bulgotać i bulgocze tak do dziś (3 dzień)!

Miałem na weekend butelkować (7 dni cichej) ale nie wiem czy nie czekać aż przestanie pracować.

Czy coś zepsułem? (to moja 4 warka , przy wcześniejszych dodawałem mniej drożdży i na bulgotanie było tylko parę dnia na burzliwej, nigdy na cichej).

Przeszukałem forum i nie znalazłem na te pytanie odpowiedzi więc proszę o pomoc...

Link to comment
Share on other sites

Zmierzone na tą chwilę wynosi 6blg (początkowe 18blg).

Czyli jak będzie stabilny przez parę dni to mimo bulkania butelkować w terminie?

Czy jak tak zrobię to rozumiem że mam bardzo duże prawdopodobieństwo mętnego piwa?

Przez mocne "pracowanie" teraz jest bardzo mętne i pełne paprochów z chmielu i mam wątpliwości że mimo filtrowania przez pończochę piwo w butelkach pozostanie mętne...

Edited by josple
Link to comment
Share on other sites

A odpowiadając na Twoje pytania:

Przy warzeniu piwa z ekstraktu nie ma konieczności przeprowadzania fermentacji cichej. Głównie ma ona na celu wyklarowanie piwa, ewentualne dofermentowanie. Cicha ma uzasadnienie w wypadku piw zacieranych.

Dogłębnie nie zgadzam się z każdą zawartą tu tezą. Fermentacja cicha jest po prostu fazą fermentacji, która zachodzi samoistnie po ustaniu fermentacji burzliwej, niezależnie z czego zrobione jest piwo - słodu czy ekstraktu. Jak rozumiem, Twoja wypowiedź nie dotyczy fermentacji cichej, a tzw. przelewania na cichą. 

 

Jeśli nawet faktycznie przyjąć że służy ona wyklaowaniu piwa (co jest mocno dyskusyjne, wielu piwowarów twierdzi że przelewanie jest przeciwskuteczne, w związku z nieuniknionym wzburzeniem warstwy opadłych drożdży) czy dofermentowania (z tego co wiem, przelewać powinno się jednak dofermentowane piwo) to dlaczego nie należy tego robić w przypadku piw z puszki? Czy one nie powinny być klarowne i dofermentowane?

Link to comment
Share on other sites

Wiele już widziałem późnych odpowiedzi ale odpowiedź po siedmiu latach od posta to chyba rekord  :)

 

Podobno siedem lat wystarczy żeby w ciele człowieka zmieniły się praktycznie wszystkie komórki oprócz nerwowych i czegoś tam jeszcze

W piwowarstwie domowym pewnie też zaszły jakieś kosmetyczne zmiany :P

Link to comment
Share on other sites

Czasem i po siedmiu latach warto wyjaśnić niektóre kwestie. :D

 

Mnie i tak zawsze będzie zastanawiać jak przelanie do drugiego wiadra znad osadu drożdżowego ma wpływać na klarowanie się piwa. Grawitacja zaczyna mocniej działać czy coś.

Link to comment
Share on other sites

Rozkminiając nad moją kwestią...

I po dalszym drążeniu forum myślę że najrozsądniej będzie na dwa dni przed butelkowaniem zrobić "crush cooling" i zmniejszyć ilość cukru o 1/3.

Czy mam zostawić wiadro do dnia rozlewu czy jedna nocka w niskiej temperaturze wystarczy?

Link to comment
Share on other sites

Mnie i tak zawsze będzie zastanawiać jak przelanie do drugiego wiadra znad osadu drożdżowego ma wpływać na klarowanie się piwa. Grawitacja zaczyna mocniej działać czy coś.

 

Może nie, ale jak zlewasz z jednego do drugiego to zawsze wleci trochę więcej osadów., i jak tydzień postoją to naprawdę widać.

 

 

 

Czy mam zostawić wiadro do dnia rozlewu czy jedna nocka w niskiej temperaturze wystarczy?

 

Ja przed rozlewem zwłaszcza w tym okresie wystawiam na dwór i to pomaga, ten osad robi się bardziej nazwałbym to stabilny, nie jest taki skory do podnoszenia się przy zlewaniu do butelek. A poza tym drożdże tracą swą moc w niższej temperaturze.

Edited by quhcik
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.