Jump to content

Defekt kuchenki


admiro

Recommended Posts

Już się brałem za śrutowanie słodów na ALTa, woda się dogrzewała do 68°C a tutaj moja elektryczna kuchenka odmówiła współpracy :beer:

 

Różnicówkę wybija cały czas, pewnie jakieś zwarcie do masy czy coś, kuchenka ma już swoją drugą młodość za sobą więc raczej się kończyła.

 

I w co teraz inwestować?

 

a) Nowa kuchenka

b) Taboret na propan-butan

c) kociołek a'la Lidl

d) montować grzałki do gara (rozwiązanie jak w kegu boleckiego)

inne...

 

Ceny podobne, ale przy kociołku musiałbym zrobić nowe mieszadło i filtrator, przy kuchence i taborecie gar zostaje bez zmian.

Link to comment
Share on other sites

Taboret byłby na miejscu, ma tę zalete, że można się rozwijać, warzyć większe warki, nie jest się przywiązanym do jednego miejsca. Powoli sam przymierzam się do zakupu taboretu.

Link to comment
Share on other sites

Ja dzisiaj zamówiłem taki sprzęt, prosty i nie drogi http://www.allegro.pl/item730241437_taboret_gazowy_palnik_kuchenka_gastronomia_biwak.html

Powoli przenoszę się z kuchni do wyremontowanego pomieszczenia koło piwnicy i będzie to tylko pomieszczenie do warzenia, wyszynku piwa.

Link to comment
Share on other sites

Też podjąłem decyzje o migracji na toboret, pierwsza warka (i to wyjazdowa) poszła szybciutko. Teraz widzę, jak wiele czasu traciłem na tradycyjne kuchence, tu mam pełny komfort i mobilość :beer:

Link to comment
Share on other sites

vettis - musisz do niego wąż z reduktorem dokupić. Dziwi mnie trochę podłączenie - na wcisk - do tej pory widziałem jedynie węże z gwintem na obu końcach. Ale cena faktycznie atrakcyjna.

 

Hm - na allegro wszystko jest na wcisk...

 

pzdr

flood

Edited by flood
Link to comment
Share on other sites

A mnie jakoś taboret nie podchodzi. Zrobiłem na nim kilkanaście warek. W małej kuchni podczas gotowania brzeczki nie da się przebywać :ble:. Chyba przejdę na elektryczny gar z Lidla.

Pewnie będę miał na sprzedaż zestaw pusta butla + taboret + kocioł z kega.

Link to comment
Share on other sites

vettis - musisz do niego wąż z reduktorem dokupić. Dziwi mnie trochę podłączenie - na wcisk - do tej pory widziałem jedynie węże z gwintem na obu końcach. Ale cena faktycznie atrakcyjna.

 

Hm - na allegro wszystko jest na wcisk...

 

pzdr

flood

Na wcisk jest na butle, a za gwint to na ziemny.

 

Na taborecie super sprawa. Dokup sobie grzałkę 2000W co szybko się podgrzewa dodatkowo od środka.

Ja obecnie myślę o przejściu na kegi, by warzyć 45l warki, ale wszystko przede mną.

Link to comment
Share on other sites

vettis - musisz do niego wąż z reduktorem dokupić. Dziwi mnie trochę podłączenie - na wcisk - do tej pory widziałem jedynie węże z gwintem na obu końcach. Ale cena faktycznie atrakcyjna.

 

Hm - na allegro wszystko jest na wcisk...

 

pzdr

flood

Wiem, ale to już na miejscu bo wychodzi taniej u mnie. założę opaski zaciskowe i powinno być ok. Jak się pytałem u mnie o ceny taboretów to babka powiedziała najprostszy około 170 zł. Reduktor 20 zł wąż 1 mb 1 zł + opaski, więc stwierdziłem że taboret kupię na allegro, a resztę u siebie. Kuchenkę i taboret podłączę do jednej butli przez rozgałęźnik, gdyby czasem trzeba było podgotować wodę, a taboret byłby zajęty.

Link to comment
Share on other sites

+ kocioł z kega.

Biorę kocioł z kega:)

 

A jak trzeba będzie to i zestaw.

 

mam taboret podpięty do butli - z obu stron na gwint - odkupiony z rok temu, używany.

 

pzdr

flood

Link to comment
Share on other sites

Jedyne zalety kociołka, to łatwość zamontowania filtratora z oplotu, skoro masz to w obecnym garze, to IMO tylko taboret. Taboret jest przyszłościowy, spokojnie możesz zwiększyć wydajność 2, a nawet 3 razy. W kociołku ciężko uzyskać ponad 25L.

Link to comment
Share on other sites

Jedyne zalety kociołka, to łatwość zamontowania filtratora z oplotu, skoro masz to w obecnym garze, to IMO tylko taboret. Taboret jest przyszłościowy, spokojnie możesz zwiększyć wydajność 2, a nawet 3 razy. W kociołku ciężko uzyskać ponad 25L.

Zalet kociołka na prąd jest więcej:

- zajmuje mniej miejsca niż taboret, butla i kocioł

- prądem łatwiej sterować.

 

Ja nie planuję zwiększania wydajności. 20-25 litrów dla mnie wystarcza. A jak będę rozbudowywał browar, to kupię sobie nowy taboret :ble:. Dla mnie taboret dający 7 kW ciepła w małym mieszkanku to pomyłka. Do domu póki co się nie przenoszę. Czekam na promocję w Lidlu.

Link to comment
Share on other sites

No ale to do warzenia czy do zacierania też?

Byłby kotłem zaciernym z filtracją.

Choc to na razie luźne pomysły...

No te luźne pomysły mam wprowadzić w życie.

Najlepiej zrobić kocioł zacierno-filtracyjny ze sterownikiem za ok 350zł na grzałki oraz rurką miedzianą jako filtrator + mieszadło.

Wtedy na dole zawór a keg na nóżkach.

Druga opcja podobna, z tym, że zawór z filtracji z boku, porządne mieszadło i na taborecie-tylko nie wiem czy się nie przypali.

 

Drugi keg na chmielenie, po chmieleniu przez płytowy wymiennik ciepła, pompkę do drugiego kega.

Po fermentacji najlepiej rozlać do dwóch kegów po pepsi-sprawdza się nawet gdy nie ma lodówki (lodówka przydaje się by mieć zimne piwo) a resztę do paru butelek.

Link to comment
Share on other sites

Jedyne zalety kociołka' date=' to łatwość zamontowania filtratora z oplotu, skoro masz to w obecnym garze, to IMO tylko taboret. Taboret jest przyszłościowy, spokojnie możesz zwiększyć wydajność 2, a nawet 3 razy. W kociołku ciężko uzyskać ponad 25L.[/quote']

Zalet kociołka na prąd jest więcej:

- zajmuje mniej miejsca niż taboret, butla i kocioł

- prądem łatwiej sterować.

 

Ja nie planuję zwiększania wydajności. 20-25 litrów dla mnie wystarcza. A jak będę rozbudowywał browar, to kupię sobie nowy taboret :lol:. Dla mnie taboret dający 7 kW ciepła w małym mieszkanku to pomyłka. Do domu póki co się nie przenoszę. Czekam na promocję w Lidlu.

W przypadku małego mieszkanka taboret faktycznie za bardzo podnosi temperaturę :) Na szczęście nie mam tego problemu i uwielbiam mój taboret :ble:

 

Co do kociołka z Lidla - warzę na nim na pokazach, do zacierania jest ok, ale jak człek do taboretu przyzwyczajony, to już jak ma w tym cudzie nachmielić brzeczkę, to szlag go trafia - zanim toto się zagotuje, a potem nie odkrywaj pokrywy, bo zaraz przestaje...

Link to comment
Share on other sites

Różnicówkę wybija cały czas, pewnie jakieś zwarcie do masy czy coś, kuchenka ma już swoją drugą młodość za sobą więc raczej się kończyła.

Grzałka padła. Nie da się jej wymienić?

Link to comment
Share on other sites

Różnicówkę wybija cały czas' date=' pewnie jakieś zwarcie do masy czy coś, kuchenka ma już swoją drugą młodość za sobą więc raczej się kończyła.[/quote']

Grzałka padła. Nie da się jej wymienić?

Ruskaja maszyna 30 jej już stukneła - pewnie można, ale jak długo pociągnie jeszcze obudowa :ble:

 

To 7,5 kW na taborecie mnie chyba przekona - szybsze podgrzanie po filtracji i zagotowanie brzeczki.

Link to comment
Share on other sites

Jedyne zalety kociołka' date=' to łatwość zamontowania filtratora z oplotu, skoro masz to w obecnym garze, to IMO tylko taboret. Taboret jest przyszłościowy, spokojnie możesz zwiększyć wydajność 2, a nawet 3 razy. W kociołku ciężko uzyskać ponad 25L.[/quote']

Zalet kociołka na prąd jest więcej:

- zajmuje mniej miejsca niż taboret, butla i kocioł

- prądem łatwiej sterować.

Z pierwszym się zgadzam. Z drugim w ogóle. No chyba, że masz na myśli sterownik a'la bolek. W normalnym wypadku zawsze jest gorzej sterować prądem niż gazem. Gaz zakręcasz i koniec, grzałkę/płytę ceramiczną wyłączasz, a ona jeszcze grzeje i... przypala. :ble:

Do zalet kociołka dodałbym pośrednio jedną z jego wad, czyli niezbyt intensywne gotowanie. Sprawia to, że w pomieszczeniu nie robi się sauna. Ale intensywne gotowanie jest pożądane, więc...

 

Ja nie planuję zwiększania wydajności. 20-25 litrów dla mnie wystarcza. A jak będę rozbudowywał browar, to kupię sobie nowy taboret :lol:. Dla mnie taboret dający 7 kW ciepła w małym mieszkanku to pomyłka. Do domu póki co się nie przenoszę. Czekam na promocję w Lidlu.

Ja zamieniłem kociołek (choć cały czas jeszcze mam i nawet go używam do grzania wody do wysładzania) na taboret z dwóch powodów. Po pierwsze żeby zwiększyć wielkość warki. Po drugie, żeby opuścić kuchnię.

 

Ja bym się taboretu w kuchni wręcz bał używać. Raz obawa o opary gazu, dwa obawa o glazurę na podłodze.

 

Jeśli ktoś warzy w akademiku, czy w malutkiej kawalerce, to kociołek + grzałka zanurzeniowa to jest optymalny zestaw.

 

Tak więc wszystko zależy, jakie się ma warunki lokalowe, zakładaną wielkość produkcji, itd.

Link to comment
Share on other sites

Cześć.

 

W normalnym wypadku zawsze jest gorzej sterować prądem niż gazem. Gaz zakręcasz i koniec, grzałkę/płytę ceramiczną wyłączasz, a ona jeszcze grzeje i... przypala. :ble:

Absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Gazu nie zakręcasz nie nie koniec. Wszystkie metalowe elementy taboretu/kuchenki muszą oddać ciepło. Sama górna płytka palnika z kuchenki gazowej oddaje ciepło jakiś czas. W swoim garze 50 l mam wyraźnie dwa ślady od wewnątrz gdzie grzeją palniki gazowe. Co znaczy że w tych miejscach dochodzi do minimalnego ale przypalenia.

Natomiast jeśli chodzi o automatykę nie ma wygodniejszego i tańszego sterowania niż elektryką.

Link to comment
Share on other sites

Z pierwszym się zgadzam. Z drugim w ogóle. No chyba, że masz na myśli sterownik a'la bolek. W normalnym wypadku zawsze jest gorzej sterować prądem niż gazem. Gaz zakręcasz i koniec, grzałkę/płytę ceramiczną wyłączasz, a ona jeszcze grzeje i... przypala. :ble:

Do zalet kociołka dodałbym pośrednio jedną z jego wad, czyli niezbyt intensywne gotowanie. Sprawia to, że w pomieszczeniu nie robi się sauna. Ale intensywne gotowanie jest pożądane, więc...

chodzi mi po głowie budowa programowalnego regulatora temperatury, który będzie sterował całym zacieraniem i gotowaniem. A do pomocy w gotowaniu można użyć takiej grzałki: http://allegro.pl/item730024015_grzalka_nurkowa_turystyczna_elektryczna_1400w.html

Może da się podmienić oryginalną grzałkę na coś mocniejszego.

Link to comment
Share on other sites

No, ja mam mocniejszą i dlatego całość produkcji 27l piwa z zacieraniem i schłodzeniem zajmuje mi 4h, a dwie warki (najprostsze) pod rząd 6h.

 

Wracając zacierania w kegu jest taki sterownik opisany w tym poście.

Dlatego jak już to zamierzam coś podobnego zbudować (a raczej ktoś mi to zrobi).

Link to comment
Share on other sites

Sam wymieniałeś grzałkę? Jaki masz gar?

Jeśli piszesz do mnie to odpowiem, używałem do tej pory taboretu na gaz ziemny oraz do przyspieszenia procesu podgrzewania wody do zacierania czy brzeczki do chmielenia używałem grzałki. Naprawdę fajna sprawa.

 

Gdyby zrobić keg z mieszadłem i grzałkami i sterownikiem można ten czas użyć np. do rozlewu.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.