Jump to content

Porter Bałtycki - fermentacja burzliwa w 8°C. Nie za mało?


Recommended Posts

Witam
Uwarzyłem wczoraj Porter Bałtycki. Jako, że jest to piwo dolnej fermentacji to plan był taki, że wstawię je do lodówki kontrolowanej z zewnętrznego termostatu. Chciałem zacząć fermentację w 12 stopniach a po dwóch tygodniach zejść do 8-9 stopni. Plan był dobry ale z powodu różnych okoliczności przyrody fermentuję w pomieszczeniu o stałej temperaturze 8 stopni Celsiusza (no chyba, że przyjdzie w końcu wiosna i temp. na zewnątrz skoczy). ;)

 

W wielu przepisach, które znalazłem, powtarzały się te parametry.

Objętość warki to aktualnie 22L, gęstość 22BLG a temperatura 8,5°C. Drożdże zadane były przy temperaturze brzeczki 25°C. Użyłem 2 saszetek Saflager W 34/70, które pojawiały się w wielu przepisach, a na których jest podany przedział temperatur 9-22°C ale idealny 12-15°C. Drożdże po uwodnieniu i zadaniu do natlenionej brzeczki wystartowały po kilku godzinach.

 

Moje pytanie po tym przydługim wstępie ;) Czy prawidłowe jest fermentować w tak niskiej temperaturze od początku, czy raczej szukać dla fermentora lepszych warunków?

 

Proszę o pomoc

Pozdrawiam

Piotrek

Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Monty napisał:

Czy prawidłowe jest fermentować w tak niskiej temperaturze od początku, czy raczej szukać dla fermentora lepszych warunków?

Od takiej temperatury możesz zacząć, potem możesz lekko ją  podnosić. Staraj się w trakcie fermentacji nie obniżać temperatury 

Link to comment
Share on other sites

Witaj. 

Moim zdaniem 8,5 stopnia otoczenia dla tych drożdży jest dobra. Podczas fermentacji temperatura się podniesie i będzie taka, jak zleca producent. 

Jeśli to temp. fermentującej brzeczki to też jest okej, drożdże będą dłużej pracować, ale dadzą radę. 

Mam jedną radę, mianowicie jeśli piana zacznie opadać, fermentacja zacznie się kończyć to warto podnieść o 2-3 stopnie temperaturę. Plus taki, że jest większa szansa, że pozbędziesz się wyczuwalnego diacetylu i drożdże staranie zjedzą to co dla nich dobre i nie będziesz miał obaw co do końca fermentacji. 

Smacznego. 

Link to comment
Share on other sites

Hej, 

 

Jeśli poprostu uwodniles drożdże,  bez startera, to Ci to przefermentuje, ale 3 tygodnie mysle to minimum. daj czas drożdżom na dojedzenie wszystkiego. 

Pilnuj tylko żeby temp. nie opadła poniżej tych 8', to naprawdę jest minimum. 

Link to comment
Share on other sites

 

16 minut temu, Jancewicz napisał:

Od takiej temperatury możesz zacząć, potem możesz lekko ją  podnosić. Staraj się w trakcie fermentacji nie obniżać temperatury 

 

11 minut temu, Jankasper napisał:

Hej, 

 

Jeśli poprostu uwodniles drożdże,  bez startera, to Ci to przefermentuje, ale 3 tygodnie mysle to minimum. daj czas drożdżom na dojedzenie wszystkiego. 

Pilnuj tylko żeby temp. nie opadła poniżej tych 8', to naprawdę jest minimum. 

 

Temperatura nie powinna spaść poniżej 8 stopni. Budynek jest niezamieszkały a centralne ogrzewanie pracuje tylko na programie przeciw zamarzaniu czyli 8 stopni :)

A jaką temperaturę proponujecie później? Podniosę ją do 10-11stopni gdy piana opadnie. Ile zostawić piwo na burzliwej? Do ustania wizualnych objawów burzliwej fermentacji czy po 3 tygodniach od startu?

Link to comment
Share on other sites

Nie powinna to optymistyczny wariant, ale jak nie możesz inaczej to ryzykuj;) 

Najlepiej po 3 tygodniach zmierz blg,  jak po 2 dniach się nie zmieni, możesz przelać do lezakowania, najlepiej poniżej 4' , ja w tym celu z braku miejsca w lodówce wykorzystywalem studnie, wyszło na schwarzbier super klarownie. Na ostatnie 3-4 dni temperatura fermentacji  może być do 15' , ale optymalnie będzie to 12. W międzyczasie piwa nie dotykaj, nie odkrywaj, nie mów do niego...  czasy mierzone od startu fermentacji. 

Link to comment
Share on other sites

Dodałeś zdecydowanie za mało drożdży, do tego w zbyt wysokiej temperaturze, więc na czysty profil nie masz co liczyć. Z  mojego doświadczenia te drożdże najlepiej pracują w temp. 10-12 (piwa nie otoczenia). Daj temu piwu miesiąc na fermentację, wcześniej nie ma co zaglądać. Nawet jak blg spadać nie będzie, to drożdże będą po sobie sprzątać, przelewając na lagerowanie zahamujesz ten proces. Nie zapomnij też o przerwie diacetylowej.

Edited by Katohaikara
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Katohaikara napisał:

Dodałeś zdecydowanie za mało drożdży, do tego w zbyt wysokiej temperaturze, więc na czysty profil nie masz co liczyć.

Co w związku z tym może pójść (czy pójdzie) nie tak?

...będzie wyczuwalny di-acetyl?

Edited by Monty
Link to comment
Share on other sites

Będzie dobrze. Nie grzeb w piwie i czekaj, aż zakończy się burzliwa. Wielokrotnie robiłem na tych drożdżach portera w temperaturze 8 stopni (na tyle mam ustawiony sterownik lodówki i nie za bardzo wiem jak to zmienić). Pils fermentowal nawet w 4 stopniach otoczenia. Trwało to dość długo, ale wyszedł bardzo dobry. Poza tym idzie wiosna i obyś nie musiał włączać chłodzenia. 

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, cemik1 napisał:

Będzie dobrze. Nie grzeb w piwie i czekaj, aż zakończy się burzliwa. Wielokrotnie robiłem na tych drożdżach portera w temperaturze 8 stopni (na tyle mam ustawiony sterownik lodówki i nie za bardzo wiem jak to zmienić). Pils fermentowal nawet w 4 stopniach otoczenia. Trwało to dość długo, ale wyszedł bardzo dobry. Poza tym idzie wiosna i obyś nie musiał włączać chłodzenia. 

 

Ze stabilizacją temperatury niema problemu. Lodówka jest podłączona przez zewnetrzny termostat i to ja decyduję jaka temperatura jest wewnątrz. Działa to super pod warunkiem że na zewnątrz jest wyższa niż ta zadana na termostacie :)

Link to comment
Share on other sites

W podobnych parametrach termicznych, Porter Bałtycki, tymi samymi drożdżami fermentowałem prawie 2 miesiące ;)

Tyle że ja zadawałem 2 saszetki w temperaturze brzeczki pewnie poniżej 10 stopni :) ja tam zawsze jestem poprzeczny :D leję gorącą brzeczkę do fermentora, czekam 24h minimum i dopiero wtedy zadaję drożdże :)

Edited by Cezary Daniluk
Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, Cezary Daniluk napisał:

W podobnych parametrach termicznych, Porter Bałtycki, tymi samymi drożdżami fermentowałem prawie 2 miesiące ;)

Tyle że ja zadawałem 2 saszetki w temperaturze brzeczki pewnie poniżej 10 stopni :) ja tam zawsze jestem poprzeczny :D leję gorącą brzeczkę do fermentora, czekam 24h minimum i dopiero wtedy zadaję drożdże :)

Ja jeszcze nie mam porównania bo to moje pierwsze piwo dolnej fermentacji a trzecie metoda zacierania :)

Poprzednie były mniej wymagające :P

Link to comment
Share on other sites

Proszę o jeszcze jedną podpowiedź. Mógłbym założyć kolejny temat ale w tym zebrało się kilka osób, które na pewno znają odpowiedź na moje pytanie...

 

Jak pisałem wcześniej, warzenie metodą zacierania popełniłem dopiero trzeci raz. Jak to jest w temacie wysładzania? Czy naprawdę muszę wysładzać "po kropelce", cienkim strumieniem czy może to lecieć szybciej? Ten Porter wysładzałem jakieś 2h20m. Osiągnąłem 25L brzeczki o BLG 20 (przed gotowaniem). Jak zacząłem wysładzanie to było 25BLG. Gdybym odkręcił mocniej kranik to brzeczka spokojnie leciała by i 10x szybciej :)

 

Jak to z tym jest? Jaką prędkość przyjąć? np w Litrach na minutę, czy coś? :P

Link to comment
Share on other sites

15 minutes ago, Monty said:

Proszę o jeszcze jedną podpowiedź. Mógłbym założyć kolejny temat ale w tym zebrało się kilka osób, które na pewno znają odpowiedź na moje pytanie...

 

Jak pisałem wcześniej, warzenie metodą zacierania popełniłem dopiero trzeci raz. Jak to jest w temacie wysładzania? Czy naprawdę muszę wysładzać "po kropelce", cienkim strumieniem czy może to lecieć szybciej? Ten Porter wysładzałem jakieś 2h20m. Osiągnąłem 25L brzeczki o BLG 20 (przed gotowaniem). Jak zacząłem wysładzanie to było 25BLG. Gdybym odkręcił mocniej kranik to brzeczka spokojnie leciała by i 10x szybciej :)

 

Jak to z tym jest? Jaką prędkość przyjąć? np w Litrach na minutę, czy coś? :P

Przyspieszasz kosztem wydajności. Jak wlejesz więcej na raz, woda pójdzie wyrobionymi kanalikami. Dobry wygrzew , nizsze ph generalnie lepiej skutkuje niż większe ciśnienie. Chyba, że się spieszysz; ) zacierasz luzem w garnku czy jakiś kocioł? 

Link to comment
Share on other sites

52 minuty temu, Jankasper napisał:

...zacierasz luzem w garnku czy jakiś kocioł? 

Zacieram luzem w garnku. Stosunek wody do słodu 3L/kg. Po wygrzewie wszystko ląduje w fermentorze z kranikiem (od wewnątrz nierdzewny oplot z rurki do wody). Daje mu kilkanaście minut spokoju i zaczynam wysładzać. Wodę dolewam dopiero jak widzę że 1/2 do 2/3 złoża jest sucha.

Link to comment
Share on other sites

Niestety nie widzę tu pola do przyspieszenia, bez strat wydajności albo płukania mąki do brzeczki. 

Ale przy zasypie na 20 blg filtracja musi trwać i tyle;) możesz ewentualnie pokombinować z jakąś deszczownica,  żeby woda nie szła utartymi szlakami.

Link to comment
Share on other sites

Ja nie przykładam zbytnio się do wysładzania, wydajności nigdy nie liczyłem bo i po co, liczy się to czy mi smakuje to co wytworzę, czy nie smakuje ;)

Jak się złoże ułoży to przepuszczam ze 2l, aż leci w miarę klarowne i odkręcam kran na cały regulator.

Jak dochodzę do wierzchu złoża - zakręcam kran, leję na wierzch 5l wody ~80 stopni i dalej odkręcam. Tak ze 3 razy nie sprawdzając ile BLG cieknie ;) za ostatnim razem zostawiam aż przestanie lecieć.

Jak leci pomału to potrafię podstawić mały garnek i potem dolewać do gara w którym już podgrzewam do gotowania i tyle.

Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, Monty said:

Będę dziś chyba testowo zacierał Witbiera to sprawdzę czy jest duża różnica w wydajności przy szybkim wysładzaniu względem wolniejszego :P  

zobacz też, czy nie idzie Ci mąka. W witku akurat jest wręcz wskazana, ale trzeba też umieć tak, żeby jej nie było :D

 

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Jankasper napisał:

zobacz też, czy nie idzie Ci mąka. W witku akurat jest wręcz wskazana, ale trzeba też umieć tak, żeby jej nie było :D

 

Po testach :)

W godzinę wysłodziłem 26L. Startowałem z 13BLG a zatrzymałem się na 10BLG. Zawróciłem 2L mętnego a później szlo już klarowne nawet gdy odkręcałem mocniej kranik.

Prędkość wysładzania na pewno częściowo wynika z gęstości. Tu jest prawie 2x rzadsza brzeczka. :)

...no ale Porter mogłem jednak szybciej puścić :P

 

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Monty napisał:

Po testach :)

W godzinę wysłodziłem 26L. Startowałem z 13BLG a zatrzymałem się na 10BLG. Zawróciłem 2L mętnego a później szlo już klarowne nawet gdy odkręcałem mocniej kranik.

Prędkość wysładzania na pewno częściowo wynika z gęstości. Tu jest prawie 2x rzadsza brzeczka. :)

...no ale Porter mogłem jednak szybciej puścić :P

 

W piatek robilem portera baltyckiego, wyslodzenie 24 litrow brzeczki na raty zajelo mi jakies pol godziny.

Z wiki: "Wysładzanie na raty (batch sparge)

Spuszczamy filtrat do samego końca, nastepnie dolewamy wody (5-8L), tak, żeby przykryła całe młóto, mieszamy i powtarzamy spuszczanie wody (ze zwracaniem pierwszych litrów, aż do uzyskania klarowności). Można ten krok jeszcze raz potórzyć. Nawet dwa razy jak trzeba."

Roznicy w wydajnosci nie widze, a nawet jesli jest to wole poprostu kupic wiecej slodu bazowego a zaoszczedzic na czasie. 

W ten sposob praktycznie po 15 minutach od skonczenia zacierania juz zaczynam gotowac pierwsze kilkanascie litrow brzeczki. 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Hej ekipa :)

Jeszcze 10 dni i obniżam temperaturę do 4-5°C. Do butelkowania jeszcze kawałek ale powiedzcie mi (ci co już robili portery) jakie nagazowanie piwa ustalić? Będę chciał dodać glukozę rozpuszczoną w niewielkiej ilości wody.

 

 

Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, Monty napisał:

Hej ekipa :)

Jeszcze 10 dni i obniżam temperaturę do 4-5°C. Do butelkowania jeszcze kawałek ale powiedzcie mi (ci co już robili portery) jakie nagazowanie piwa ustalić? Będę chciał dodać glukozę rozpuszczoną w niewielkiej ilości wody.

 

 

https://brewness.com/calculator/pl/carbonation

 

Do Portera poziom nasycenia zalecany w granicach 1.7-2.3. Do wszystkich moich piw zawszę celuję w dolną granicę i jest dobrze. Rozpuszczam glukozę w 500 ml przegotowanej wody.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 21.04.2018 o 22:01, Wuuu napisał:

https://brewness.com/calculator/pl/carbonation

 

Do Portera poziom nasycenia zalecany w granicach 1.7-2.3. Do wszystkich moich piw zawszę celuję w dolną granicę i jest dobrze. Rozpuszczam glukozę w 500 ml przegotowanej wody.

A w jakich warunkach przechowujesz po zabutelkowaniu? Na chwilę do cieplejszego czy caly czas niska temperatura?

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.