Jump to content

Cydr nie ruszył


Chey

Recommended Posts

Witam,

w tym sezonie jabłkowym postanowiłem zrobić cydr. Zebrałem co się da w sadzie i za pomocą sokowirówki uzyskałem 8l soku. Parametry: 10BLG, kwasowość 12g/l. Jako, że mam kilka warek i jedno wino (jabłkowe :) ) za sobą, wydaje mi się, że procedury czystości itp znam. Świeży sok zasiarkowałem (1-2g - na czubku łyżeczki) zostawiłem na noc i następnego dnia rano porządnie napowietrzyłem (tlen dla drożdży + utlenienie siarki) i zadałem drożdże (Fermvin do win białych - bayanus), dodałem trochę pożywki. Zostawiłem to na kilka dni. Niestety fermentacja nic nie ruszyła, więc po tygodniu dodałem nowe drożdże (ten sam typ). Fermentacja nie ruszyła, pojawił się biały nalot.

Moje pytanie: co poszło nie tak?

Rozważam opcje: 1) wino zbyt kwaśne, drożdże nie ruszyły.

2) siarka ubiła drożdże - wino też siarkowałem, 1h po siarkowaniu dodałem drożdże i nic nie poszło, następnego dnia zadałem i było ok

Temp soku - 21C

IMG_20180824_195249.jpg

Link to comment
Share on other sites

Na Fermivinie (z Biowinu) też mi nie ruszyło w tym roku, chciałem uratować kompoty sąsiada i nie siarkowałem. Do cydrów brat używa Ciderini, tzn. teraz już na gęstwach leci. Drożdże zapasowe warto mieć, ale różne.

 

Przegrzej jakąś część tego nastawu, wystudź do 20°C i sprawdź czy piekarnicze to zeżrą. Drugą porcję rozciencz do polowy i taki sam test. bedziesz wiedzial czy czegos nie ma za "gesto" w tym nastawie.

Link to comment
Share on other sites

Z tym siarkowanie może być problem. Na czubku łyżeczki to możesz sobie mierzyć. Poza tym po piro to się czeka minimum 6 godzin. Ja po siarkowaniu często mieszam gąsiorem żeby napowietrzać nastaw i usuwać siare, dopiero potem matka drożdżowa i to minimum po 10-12 godzinach

Link to comment
Share on other sites

21 godzin temu, c64club napisał:

Na Fermivinie (z Biowinu) też mi nie ruszyło w tym roku, chciałem uratować kompoty sąsiada i nie siarkowałem. Do cydrów brat używa Ciderini, tzn. teraz już na gęstwach leci. Drożdże zapasowe warto mieć, ale różne.

 

Przegrzej jakąś część tego nastawu, wystudź do 20°C i sprawdź czy piekarnicze to zeżrą. Drugą porcję rozciencz do polowy i taki sam test. bedziesz wiedzial czy czegos nie ma za "gesto" w tym nastawie.

Czy ten biały nalot nie przeszkadza? Nie kwalifikuje do kibla?

 

21 godzin temu, Tutek napisał:

Z tym siarkowanie może być problem. Na czubku łyżeczki to możesz sobie mierzyć. Poza tym po piro to się czeka minimum 6 godzin. Ja po siarkowaniu często mieszam gąsiorem żeby napowietrzać nastaw i usuwać siare, dopiero potem matka drożdżowa i to minimum po 10-12 godzinach

Napowietrzyłem, siarkowałem ok 14, następnego dnia ok  zadałem drożdże, 17h przerwy, poza tym drugie drożdże po tygodniu

Link to comment
Share on other sites

Głupie pytanie, ale mierzyłeś BLG? Bo może już jest przefermentowane a ty nie zauważyłeś? Bayanus są bardzo ciężkie do ubicia, więc jeśli nie ugotowałeś ich przy rehydracji to nie powinno być problemu.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 27.08.2018 o 11:09, manowar napisał:

Głupie pytanie, ale mierzyłeś BLG? Bo może już jest przefermentowane a ty nie zauważyłeś? Bayanus są bardzo ciężkie do ubicia, więc jeśli nie ugotowałeś ich przy rehydracji to nie powinno być problemu.

Pytanie bardzo dobre, zmierzyłem, zeszło kilka BLG, aż głupio się przyznać :D Nie było oznak fermentacji, bo było mało soku w porównaniu do fermentora. Nalot się powiększył, ale już zlałem znad drożdży. Śmierdzi, ale wino jabłkowe też tak pachniało, zobaczymy co dalej ;)

 

Dziękuję wszystkim za pomoc :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.