Bogi Opublikowano 13 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Września 2018 A Jameson teraz wypuścił whiskey z beczek po piwie z browaru Franciscan Well Irish Pale Ale, to może być pomost, żeby go bardziej przekonać. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
garot Opublikowano 13 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Września 2018 14 godzin temu, Daniel() napisał: @garot załóżmy, że fermentujesz dość mocne piwo, warka standardowa 20 litrów, 4 kilogramy cukrów fermentowanych, poszło 6-7 kilogramów słodu. Daje to, licząc w pamięci, coś pomiędzy 18°P a 19°P. Fermentacja alkoholowa to C6H12O6 (glukoza) -> 2C2H5OH (etanol) + 2CO2 (gaz, dwutlenek węgla), dla uproszczenia obliczeń, można założyć że masa molowa etanolu i dwutlenku węgla jest taka sama. Zatem połowa z 4 kilogramów glukozy da Ci około 2 kilogramów CO2. Mol gazu w warunkach normalnych (0°C, 1 atm) zajmuje 22,4 dm^3. Z równania Clapeyrona w 21°C mol gazu zajmie ~24 dm^3. Mol C02 waży ~44 gramów. Zatem 2 kilogramy CO2 zajmą przestrzeń około 1100 dm^3 (mam nadzieję, że dobrze liczę) w temperaturze pokojowej. Tyle litrów podczas fermentacji gazów się uwolni. Zakładając dalej, robisz ALE. Zdrowe drożdże zjedzą około połowy ekstraktu w 24 godziny. Uwolni się połowa CO2, niby bezbarwnego i bezwonnego, ale jak się będzie uwalniał i rozprzestrzeniał, to będzie porywał ze sobą wszystkie związki bardziej i mniej lotne z fermentora. Chyba najbardziej przykrym zapachem, przy założeniu że nie ma infekcji, jest siarkowodór. Jego próg wyczuwalności dobrego nosa zaczyna się od 2 mg/litr, przeciętnego 3 mg/litr, to serio bardzo mało. Brnijmy dalej, robimy witbiera na WY3944, robimy go zgodnie ze stylem używając 50% pszenicy niesłodowanej. Zewnętrzna warstwa pszenicy jest bogata w siarkę. Drożdże witbierowe często mają tendencję do produkcji siarkowodoru. Umówmy się, różani nie będzie pachniało ;). Jeżeli zamiast WY3944 pojedziesz po bandzie i użyjesz FM600, chłopie rozpad związku gwarantowany . Chciałem tylko powiedzieć: są pewne style/drożdże/zasypy które nie pachną fajnie podczas fermentacji. Z drugiej strony robiąc IPA na WLP090, gdzie nie poskąpiłeś chmielu na aromat, ta bajka wygląda zupełnie inaczej. Rozumiem, fajnie to objaśniłeś nie wiedziałem że im większy ekstrakt tym mocniejszy zapach, ja akurat jeszcze większego piwa niż 14 BLG nie uwarzyłem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
darekvideo Opublikowano 13 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Września 2018 (edytowane) 4 godziny temu, majlosz napisał: Byś się zdziwił, mieszkam z 5 innymi dorosłymi osobami w dość dużym domu a i tak muszę warzyć na dworze co zimą jest dość kłopotliwe Z pierwszą warką czekałem aż teściowa wyjedzie na weekend i wtedy już zrozumiałem, że kuchnia nie przejdzie, taboret był zamawiany następnego dnia. Teściowa nie pije piwa, teść abstynent, żona to tylko słodka fortuna albo czasem jakieś kwasy, szwagierka karmi piersią, szwagier z ciekawości wypije parę butelek ale i tak woli walnąć Wojaka albo trzy. I kto to k***a ma pić? Mam podobną sytuację z tą różnicą, że mieszkam z rodzicami nie teściami. Dla mojego ojca piwo to piwo bez różnicy czy dobre domowe czy jakiś tam Harnaś . Dlatego też zainwestowałem w taboret gazowy i robię piwo w garażo-warsztacie. Edytowane 13 Września 2018 przez darekvideo Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jancewicz Opublikowano 13 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Września 2018 2 godziny temu, Bogi napisał: A Jameson teraz wypuścił whiskey z beczek po piwie z browaru Franciscan Well Irish Pale Ale, to może być pomost, żeby go bardziej przekonać. ewentualnie zrobić 100% peated ale... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
majlosz Opublikowano 13 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Września 2018 1 godzinę temu, Jancewicz napisał: ewentualnie zrobić 100% peated ale... Zrobiłem i mu nie smakuje... :) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
hymek Opublikowano 11 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 11 Października 2018 Mam podobną sytuację z tą różnicą, że mieszkam z rodzicami nie teściami. Dla mojego ojca piwo to piwo bez różnicy czy dobre domowe czy jakiś tam Harnaś . Dlatego też zainwestowałem w taboret gazowy i robię piwo w garażo-warsztacie. Wniosek: najlepiej mieszkać bez rodziców/teściów. Ja warzę w mieszkaniu. Moja żona lubi piwo i razem sobie je robimy. Zajęcie kuchni na warzenie na kilka godzin nie stanowi problemu . Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk dirk gently i majlosz 2 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się