kopyr Opublikowano 6 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 6 Sierpnia 2010 Aż strach pisać. A Brennej jako sędzia degustowałem z kubka plastikowego. W Żywcu oceniano w szkle. No jest na szczęście jedna zasada. Wszystkie piwa są degustowane z takiego samego typu naczynia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wena Opublikowano 6 Sierpnia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Sierpnia 2010 No właśnie uratowałeś zasadę. Jeżeli całość jest oceniana wg jednej zasady czy normy to jest równe dla wszystkich. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bnp Opublikowano 6 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 6 Sierpnia 2010 niby tak ale ocenia się piwo do stylu a plastik zakłamuje. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marusia Opublikowano 6 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 6 Sierpnia 2010 Co do tego konkretnego przypadku, to przed konkursem, bodaj Makaron z coderem ostro ten temat wałkowali i przytaczali opinie, że absolutnie w wee heavy nie powinno być słody wędzonego, czy to torfem czy tradycyjnie, a nuty wędzone biorą się jedynie z niskiej temp. fermentacji określonych szczepów drożdży. Wg BJCP - nie będę cytować - na tymże forum przecież jest, razem z tłumaczeniem - zarówno aromaty wędzone, jak i torfowe mogą występować z powodu powyższych czynników "rather than" słodów. Czyli nie wyklucza to użycia takich słodów. Po za tym - nie kwestionuję bynajmniej oceny, że np. za dużo jest takiego/siakiego słodu, tylko błędną interpretację aromatu. Jeszcze do tego konkretnego przypadku, to akurat tę kategorię sędziowali Angole. I oni mogli mieć kompletnie gdzieś wytyczne BJCP, oni po prostu opierali się na swoich doświadczeniach z wee heavy. No i ja jestem za - BJCP to nie jest wyrocznia. Jednakże komponując to piwo - nie pijąc takiego nigdy - oparłam się właśnie na opisie BJCP. Co gorsza - posmakowało i będę powtarzać Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
skitof Opublikowano 6 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 6 Sierpnia 2010 No i ja jestem za - BJCP to nie jest wyrocznia. Jednakże komponując to piwo - nie pijąc takiego nigdy - oparłam się właśnie na opisie BJCP. Co gorsza - posmakowało i będę powtarzać Ale z drugiej strony w przypadku konkursów nie da uniknąć się normatywności, czyli możliwie precyzyjnego określenia charakteru danego gatunku. Im mniej jest sędziów w komisji tym precyzyjniej muszą być określone te zasady. To że jest to na razie BJCP związane jest z pewnym "gotowcem", ale świadomość stylów rośnie, dostęp do różnych opisów też, więc z czasem pewnie niektóre konkursy dorobią się własnych wytycznych. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marusia Opublikowano 6 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 6 Sierpnia 2010 Nie będę się spierać na temat niuansów typu "fenole torfowe", a "fenole bakteryjne", czy też aromaty chmielowe pochodzące z różnych etapów chmielenia i ich podobieństwo do "skunksa", bo po prostu się na tym nie znam. No ale już się spierałaś właśnie. Tak jak pisałam wcześniej wypada mi tylko pogratulować. Gratuluję Ci tym bardziej, że wychodzi na to, że nie tylko polscy eksperci, ale nawet wybitni eksperci z Wielkiej Brytanii, którzy styl Wee-Heavy powinni znać dość dobrze, dali się "nabrać". Nie rozumiem, skąd ta żółć. Podzieliłam się swoimi opiniami, z punktu widzenia osoby, która się interesuje oceną piw i uczestniczyła w wielu degustacjach "w ciemno" prywatnie, jak również i w kilku konkursach piw komercyjnych i preeliminacjach do KPD na WWP. O mojej pierwszej degustacji w Żywcu nie wspominam, bo byłam wtedy zbyt zielona i fatalne to miało skutki emocjonalne nie tylko dla mnie - ale to był mój pierwszy raz wtedy, a minęło parę latek. Nie rozumiem też szafowania słowem "ekspert" - bo owszem - kilku ekspertów pewnie było, nie znam życiorysów jurorów - ale większość raczej była po prostu "z branży", co nie jest żadnym wyznacznikiem. Mnie ta działka bardzo interesuje, niestety, ciągle nie potrafię się na tyle zdystansować, żeby oceniać piwo pod kątem stylu - ciągle mam ciągoty do oceny pod kątem osobistych preferencji poza stylowych. Tzn. muszę się baaardzo starać, żeby o tym zapomnieć Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
admiro Opublikowano 7 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 7 Sierpnia 2010 Moim zdaniem w Żywcu, jeżeli chodzi o Wee Heavy, dobór sędziów nie mógł być lepszy. My przed konkursem toczyliśmy dyskuje jak to piwo powinno smakować i z czego się składać (bo nikt albo malo kto go kiedyś sprobówał), podczas gdy oni po prostu je pijali. Słód wędzony też był dyskusyjny jeszcze przed konkursem, ja osobiście zastosowałem go w niewielkiej ilości i w opinii jury nie pojawiły się uwagi o fenolach tylko jednowymiarowości. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dori Opublikowano 7 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 7 Sierpnia 2010 Nie będę się spierać na temat niuansów typu "fenole torfowe"' date=' a "fenole bakteryjne", czy też aromaty chmielowe pochodzące z różnych etapów chmielenia i ich podobieństwo do "skunksa", bo po prostu się na tym nie znam.[/quote']No ale już się spierałaś właśnie. Wyraziłam tylko zdziwienie, że całe składy sędziowskie tak mogą się mylić. Dobra, czepiam się przyznaję. Ale tylko dlatego że zarzucasz jurorom że mają klapki na oczach, że się mylą, dają nabrać, a Ty wiesz lepiej. A może oprócz aromatu pochodzącego z chmielenia na zimno piwo miało też wyraźnego "skunksa"? A może fenole były na tak wysokim poziomie, że nie pasowały do stylu? Wiem jaka była idea Twojej wypowiedzi i się z nią zgadzam, tylko ujęcie tematu jakoś mnie poraziło... Tak czy inaczej chyba czas zakończyć dyskusję Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wesoly Opublikowano 7 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 7 Sierpnia 2010 W Żywcu od 2 lat kubki plastikowe. Do jednej szklanki nalewa się z odpowiedniej wysokości w celu oceny piany i koloru. Do plastiku nalewa się bardzo delikatnie aby nie odgazować i nie nalać osadu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wena Opublikowano 7 Sierpnia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Sierpnia 2010 No to Rafał nam wyjaśnił jak to jest w Żywcu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się