wogosz Posted January 7, 2011 Share Posted January 7, 2011 Browar komorowski Dominus Tecum Piwo: Karol Levittoux - piwo angielskie ale w stylu Russian Imperial Stout Warka nr 147 Ekstrakt nastawny: 21,5 Blg Zawartość alkoholu: 8,0% Warzone 12.10.2010; butelkowane 04.11.2010 Wygląd: czarne, nieprzejrzyste z rubinowymi refleksami na szkle, piana ciemnokremowa, drobna, niska, szybkoopadająca, pozostawiająca "odbudowujący się" wianuszek na powierzchni. Zapach: kwaskowy, owocowo-estrowy i ziołowy. Owoce: od słodkich jak papaja do suszonych, wędzonych śliwek, ponadto kawa zbożowa i równolegle rozpuszczalnikowe, przypominające któryś syrop na kaszel. Aromat dość agresywny, bardzo bogaty. Smak: wyraźny posmak słodu palonego, tak duży że sprawia wrażenie wędzenia. Silnie kawowy i gorzki z wytrawnym finiszem pozostawiającym wyraźną goryczkę (raczej słodową) i lekkie akcenty ziołowe (raczej po chmielu). Nasycenie: delikatne, idealne dla tego piwa. Ogólne wrażenia: szokujące niesamowitą intensywnością smaków, bardzo dobrze zharmonizowany alkohol, prawie niewyczuwalny mimo dużej zawartości, bardzo treściwe w smaku a zarazem wytrawne. Podsumowanie: ten styl nie jest nam znany, ale według opisu BJCP piwo to zawiera się w opisie we wszystkich kryteriach. Należy podkreślić, że jak na tak mocne piwo, jego okres leżakowania był bardzo krótki, a mimo to wydaje się w pełni dojrzałe. Ocenę należałoby powtórzyć za np. pół roku. Oceniali: Wogosz i syn. Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted January 7, 2011 Share Posted January 7, 2011 Dzięki za opis. Ostatnio degustowałem je miesiąc temu i smakowało marnie; może ładnie dojrzewa. Idzie odwilż, jak mi odmrozi piwniczkę to sobie wezmę nastepne do spróbowania. Link to comment Share on other sites More sharing options...
zgoda Posted March 16, 2011 Share Posted March 16, 2011 Podchodziłem do tego piwa jak do jajka - po opisie Wogosza sprzed 2 miesięcy chciałem je nawet przetrzymać do jesieni. Piana: mała, drobnoziarnista, niezbyt trwała Kolor: czarne, nieprzejrzyste Zapach: słaby, kawowy/czekoladowy, spod niego ledwo przebijają się jakieś suszone śliwki Smak: silna paloność, taka "sucha" w ustach, pozostawiająca gorycz na długo, alkohol nie daje się wyczuć pomimo wysokiego procentażu Wysycenie: niskie, w ogóle nie czuć gazu na języku Jak sobie przypominam je na panelu u Infama, wtedy miało dużo bogatszy bukiet i miało ciekawszy smak, choć na pewno niezrównoważony. Teraz paloność bardzo je spłaszczyła w smaku, właściwie poza nią niczego nie czuć. A może się pospieszyłem i powinno postać jeszcze kilka miesięcy? Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted March 17, 2011 Share Posted March 17, 2011 No to niestety to piwo to moja porażka, spuśćmy na nie litościwe zasłony niepamięci. Wybacz mi, dzielny Karolu Levittoux, że uczciłem Twoją pamięć tak marnym produktem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
wogosz Posted March 18, 2011 Author Share Posted March 18, 2011 No to niestety to piwo to moja porażka, spuśćmy na nie litościwe zasłony niepamięci. Nie zgodzę się. Dla mnie to piwo powinno być mocno palone. Może nie było idealne, ale miało całe bogactwo aromatów. Przy okazji odświeżyłeś moją pamięć i mogłem synowi parę słów powiedzieć o Korolu Levittoux; jak umierał w carskich kazamatach, był zaledwie w jego wieku. To właśnie, dla mnie jest patriotyzm, nawet własnoręcznie zrobionemu piwu można nadać większy wymiar, a młodzieży przybliżyć wartości za które kiedyś oddawano nawet życie. Dlatego jestem podwójnie wdzięczny Coderowi; za to że mi je podarował i za to że je tak nazwał. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now