Spotter Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Ostatnio zauważyłem lekki wysyp piw z małych i lokalnych browarów, jak np. Żywe z Bielkówka, Manufaktura Jabłonowo i jeszcze kilka innych. W lokalnych sklepach piw tego typu (lokalnych) jest masa i mimo (wysokiej) ceny, sprzedają się świetnie! Poprostu polski konsument zaczyna odkrywać coś nowego i zaczyna zauważać, że nie jest skazany tylko na koncernowe siki. Dodam jeszcze, że nigdzie nie widziałem żadnej reklamy Żywego a kogo się nie spytam, to wie o co chodzi. I jest dostępne praktycznie w każdym sklepie w Gdańsku. Więc jakość wystarczy, żeby ludzie je kupowali po 4,-pln/butelka a browar miał się świetnie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
anteks Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Ostatnio zauważyłem lekki wysyp piw z małych i lokalnych browarów, jak np. Żywe z Bielkówka, Manufaktura Jabłonowo i jeszcze kilka innych. W lokalnych sklepach piw tego typu (lokalnych) jest masa i mimo (wysokiej) ceny, sprzedają się świetnie! Poprostu polski konsument zaczyna odkrywać coś nowego i zaczyna zauważać, że nie jest skazany tylko na koncernowe siki. Dodam jeszcze, że nigdzie nie widziałem żadnej reklamy Żywego a kogo się nie spytam, to wie o co chodzi. I jest dostępne praktycznie w każdym sklepie w Gdańsku. Więc jakość wystarczy, żeby ludzie je kupowali po 4,-pln/butelka a browar miał się świetnie. Mały lokalny browar w Bielkówku ? :rolleyes: Żywe może mylą z Żywcem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Spotter Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Sierpnia 2011 No dobra, Amber już nie jest takim małym browarem, jakim był kiedyś. I nie, nie mylą z Żywcem! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Faszysta Rasista Homofob Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Palm był produkowany zdaje się na licencji belgijskiej, dlatego był dobry. Też pamiętam te czasy. Tego piwa już chyba nie ma, nawet w knajpie, która jako nieliczna sprzedawała lany Palm. Belgowie swoje zarobili na tym browarze, więc go sprzedali, był to jeden z największych browarów w Polsce, a Kompania Piwowarska chciała się pozbyć konkurencji. Do dzisiaj do browaru prowadzi piękna specjalnie zbudowana asfaltowa droga. Piwo Palm jako takie istnieje: http://smakpiwa.pl/Palm_330_ml-220.html. Jako ciekawostkę dodam, że pracownicy co miesiąc dostawali kilka skrzynek piwa, a jak piwo się nie udało, to szło do Lidla albo Biedronki. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szukis Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Witam! Mijając zgliszcza Kujawiaka zastanawiam się nad jedną rzeczą. Gdybym kupił kopalnię, nawet taką mało rentowną, po czym ją sprzedał za bezcen z zastrzeżeniem że nie wolno już tam węgla wydobywać to afera była by taka że rząd mogła by wysadzić z siodła. Taka rzecz właśnie działa się z większością polskich browarów i nikt nie podniósł głosu. O co chodzi? Żona znajomego z pracy była przed emeryturą zatrudniona w laboratorium w Kujawiaku i była to całkiem nowoczesna firma. Czemu ten browar musiał zniknąć? Czemu można było całkiem nowoczesny browar wywieźć i nikt się nie oburzył? Ostatnio w ramach patriotyzmu lokalnego kupiłem "kujawiaka" i okazało się że to napój piwny całkowicie pozbawiony smaku. Dlaczego nasz lokalny browar musiał zniknąć? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
hrapek Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Dlaczego nasz lokalny browar musiał zniknąć? Bo była grupa trzymająca kufel!! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Faszysta Rasista Homofob Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Witam!Mijając zgliszcza Kujawiaka zastanawiam się nad jedną rzeczą. Gdybym kupił kopalnię, nawet taką mało rentowną, po czym ją sprzedał za bezcen z zastrzeżeniem że nie wolno już tam węgla wydobywać to afera była by taka że rząd mogła by wysadzić z siodła. Taka rzecz właśnie działa się z większością polskich browarów i nikt nie podniósł głosu. O co chodzi? Żona znajomego z pracy była przed emeryturą zatrudniona w laboratorium w Kujawiaku i była to całkiem nowoczesna firma. Czemu ten browar musiał zniknąć? Czemu można było całkiem nowoczesny browar wywieźć i nikt się nie oburzył? Ostatnio w ramach patriotyzmu lokalnego kupiłem "kujawiaka" i okazało się że to napój piwny całkowicie pozbawiony smaku. Dlaczego nasz lokalny browar musiał zniknąć? Bo miłośnik piwa nie pójdzie pod Sejm rzucać kuflami w samochody i policję. A robole mają kilofy, łopaty, śruby do rzucania wyniesione z zakładu, więc się ich boją. Taka prawda. W Kielcach jasno powiedzieli, że maszyny z browaru zostaną sprzedane, ale na pewno za granicę, czyli żeby przypadkiem ktoś ich w Polsce nie kupił i nie stanowił konkurencji. W innym kraju by mnie to dziwiło, że ta banda jeszcze nie siedzi, w Polsce nic już mnie nie dziwi. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kopyr Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 (edytowane) Chłopaki, czy wy się zastanawiacie czasem co piszecie? Z Kujawiakiem to nie jestem pewien, ale np. z Browarami Warszawskimi to było tak, że aby nie było "złodziejskiej" prywatyzacji, czyli żeby nie kupił tego Kulczyk czy Varisella, zrobiono spółkę pracowniczą. Po jakimś czasie ludzie doszli do wniosku, że sami nie dadzą rady. No to jak pojawił się inwestor Brau Union to sprzedali mu swoje udziały, no bo dokapitalizuje browar, inwestycje itd. a jeszcze kasa wpadnie za akcje. Nieszczęśliwie tak się stało, że centrala Brau Union z Austrii postanowiła w ramach globalizacji i zwiększania swoich szans na rynku sprzedać się/połączyć się z Heinekenem. Grupa Żywiec, pewnie się ucieszyła bo z dnia na dzień im wzrosły udziały w rynku, dostali parę silnych marek (najlepszą z nich było Królewskie), ale też dostali problem w postaci zakładów, które nie były im potrzebne. Nie byli w stanie wykorzystać ich mocy produkcyjnych. Dodatkowo te browary były położone na atrakcyjnych działkach, a był boom w nieruchomościach. Ktoś policzył, że przenosząc produkcję do Warki i Elbląga można wykorzystać moce produkcyjne tamtych browarów, sprzęt się sprzeda za granicę, bo w Polsce i tak by tego nikt nie kupił, a na działkach budowlanych zarobi się kupę kasy. Żeby Wam uświadomić, że to było sensowne działanie napiszę tylko, że mniej więcej w tym samym czasie Browary Warmińsko Mazurskie Jurand zamknęły biznes i sprzedały atrakcyjną działkę w centrum Olsztyna, bo właściciel (nie żaden koncern) doszedł do wniosku, że na piwie nigdy nie zarobi tyle co na tej działce. Jak wg Was powinno zostać zablokowane takie działanie? Co miałaby zrobić nie wiem prokuratura, ministerstwo skarbu czy policja, żeby temu zapobiec. Niektórzy zdaje się myślą sobie, że te koncerny zamykały te browary na złość Polsce i Polakom, a tak nie było. To był czysty brutalny biznes. Owszem na świecie są tacy wariaci, jak w browarze Maisel, w którym gdy zaczął się gwałtownie rozwijać, wybudowano obok nowoczesny browar, a stary zakonserwowano i zamieniono w muzeum. Jest ono piękne, ale sensu ekonomicznego tam nie ma. No chyba, że wyciągnęli an to jakąś kasę z UE, ale wątpię. Edytowane 9 Sierpnia 2011 przez kopyr Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mimazy Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 W korporacjach nie myśli się serduszkiem i sentymentem, tylko słupkami wzrostu. Brak zysku oznacza stratę Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jacer Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Trza się wyzbyć tego romantyzmu zaszczepionego przez Mickiewicza i spółkę i zacząć myśleć jak hr. Wielopolski Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mimazy Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Bo skutki myślenia kategoriami "pomóc upadającym" "wspomóc przynoszących straty" "dobre bo polskie" etc widać podróżując koleją. Albo korzystając z Poczty Polskiej(!) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zgoda Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Chłopaki, czy wy się zastanawiacie czasem co piszecie? Koncerny mają przesrane u mnie za sprowadzenie piwa do abstrakcyjnej "marki", którą może produkować ktokolwiek i gdziekolwiek, łżąc przy tym w żywe oczy o "tradycji". Piwo Królewskie (i Porter Warszawski) to było piwo, które miało tradycję warszawską. Przeniesienie produkcji Królewskiego do Warki było zerwaniem tej tradycji, ale Grupa Żywiec nadal łże o "warszawskiej tradycji", a przy okazji wprowadzenia mikrofiltrowanego Królewskiego N/P dodali tam slogan, od którego mi się słabo robi, że niby to jest piwo "z warszawską duszą" i "według tradycyjnej receptury" - a w składzie niesłodowany jęczmień. Tfu, na psa urok. Nóż się w kieszeni otwiera na te kłamstwa kłamstwami poganiane. Ekonomicznie może to i było uzasadnione, ale ja nie jestem ekonomistą, tylko miłośnikiem piwa. Dla mnie Grupa Żywiec zabiła piwo Królewskie, zabiła Złotego Króla i zabiła Porter Warszawski. Nigdy się z tym nie pogodzę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kopyr Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Ekonomicznie może to i było uzasadnione, ale ja nie jestem ekonomistą, tylko miłośnikiem piwa. Dla mnie Grupa Żywiec zabiła piwo Królewskie, zabiła Złotego Króla i zabiła Porter Warszawski. Nigdy się z tym nie pogodzę. Ależ nikt Ci tego nie broni. Masz prawo ich nie lubić, masz prawo nie kupować ich produktów, ja się odnosiłem do żądań, aby ktoś coś z tym zrobił. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zgoda Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Ekonomicznie może to i było uzasadnione' date=' ale ja nie jestem ekonomistą, tylko miłośnikiem piwa. Dla mnie Grupa Żywiec zabiła piwo Królewskie, zabiła Złotego Króla i zabiła Porter Warszawski. Nigdy się z tym nie pogodzę.[/quote']Ależ nikt Ci tego nie broni. Masz prawo ich nie lubić, masz prawo nie kupować ich produktów, ja się odnosiłem do żądań, aby ktoś coś z tym zrobił. Wbrew pozorom władza w Polsce ma prerogatywy (jawne i ukryte - ale zawsze w 100% "legalne"), by rzucić na kolana każdą firmę w Polsce, obojętnie jak zglobalizowaną. Białoruś to jest o taki malutki pikuś przy polskich samorządowcach, wojewódzkich delegaturach rządu i ministerialnych gabinetach. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kopyr Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Ekonomicznie może to i było uzasadnione' date=' ale ja nie jestem ekonomistą' date=' tylko miłośnikiem piwa. Dla mnie Grupa Żywiec zabiła piwo Królewskie, zabiła Złotego Króla i zabiła Porter Warszawski. Nigdy się z tym nie pogodzę.[/quote'']Ależ nikt Ci tego nie broni. Masz prawo ich nie lubić, masz prawo nie kupować ich produktów, ja się odnosiłem do żądań, aby ktoś coś z tym zrobił. Wbrew pozorom władza w Polsce ma prerogatywy (jawne i ukryte - ale zawsze w 100% "legalne"), by rzucić na kolana każdą firmę w Polsce, obojętnie jak zglobalizowaną. Białoruś to jest o taki malutki pikuś przy polskich samorządowcach, wojewódzkich delegaturach rządu i ministerialnych gabinetach. Ale to chyba nie jest w porządku. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jacer Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 I bardzo źle, że ma. Bo, jeżeli zgadzasz aby rzucała na kolana browar, który ci popsuł piwo to także zgadzasz się aby rzuciła na kolana twoją firmę. Coraz bardziej absurdalna ta dyskusja. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zgoda Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Pewnie, że to jest źle. To zaprzeczenie kapitalizmu i bezprzymiotnikowego wolnego rynku. Nie ma co udawać, że mamy wolność gospodarczą w Polsce, więc nie ma co się dziwić żądaniom żeby "ktoś coś z tym zrobił". Co jakiś czas władza właśnie "coś robi" z różnymi rzeczami, więc czemu nie miałaby się zająć i tym? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jacer Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Czym niby miała by się zająć? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mimazy Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 to co koncerny robią z piwem to jeszcze pół biedy, ale jak zobaczyłem "wódkę czystą krupnik" czy wódkę czystą żubrówka" to absurd w czystej postaci Równie dobrze mogłaby się pojawić "wódka czysta porter królewski" :) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mareks Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 (edytowane) to co koncerny robią z piwem to jeszcze pół biedy, ale jak zobaczyłem "wódkę czystą krupnik" czy wódkę czystą żubrówka" to absurd w czystej postaciRównie dobrze mogłaby się pojawić "wódka czysta porter królewski" Bardziej pasuje "Biały porter". Edytowane 9 Sierpnia 2011 przez mareks Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Faszysta Rasista Homofob Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 (edytowane) A czy ktoś się orientuje dlaczego browary nie muszą podawać składu piwa na etykiecie, tak jak to muszą robić wszyscy inny producenci żywności? Jakaś podstawa prawna? Edytowane 9 Sierpnia 2011 przez jake Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kopyr Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 A czy ktoś się orientuje dlaczego browary nie muszą podawać składu na etykiecie, tak jak to muszą robić wszyscy inny producenci żywności? Jakaś podstawa prawna? Generalnie producenci alkoholu nie muszą podawać składu surowcowego, jedynie alergeny (stąd sławne siarczyny na etykietach wina). Reguluje to ustawa o znakowaniu żywności czy jakoś tak. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Makaron Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Prawda jest taka, ze 95% konsumentow piwa na polskim rynku nie chce lokalnych piw, innych styli itd. Nawet gdyby byly ultra liberalne przepisy co do otwierania browarow, przynajmniej 90% z nich by upadla w ciagu roku moze dwoch. Nie przez korporacje ale, by po prostu zbankrutowaly. Mozemy zaklinac rzeczywistosc, i wmawiac sobie, ze gdyby nie GZ, czy KP to byloby inaczej kolorowo kazdy sklep by uginal sie pod ciezarem dobrego lokalnego piwa. Ale to sa marzenia. Przecietny konsument ma swoje ulubione marki jak Zywiec, Lech, Specjal i nie chce nic innego. Dalczego takie calkiem dobrze radzace sobie male i srednie browary jak Amber, Kormoran, Ciechan nie wypuszcza na rynek co chwila nowych oryginalnych piw? Przeciez lud pragnie nowego piwa... tylko, ze to wyplywa z naszych srodowisk , czyli my nasza mala grupa ludzi (piwoszy, piwowarow) pragnie nowego piwa! Cala reszta nie jest na to jeszcze gotowa. Normalnie przy uklepanym rynku, jest miejsce na koncerny, browary lokalne, male browary i browary restauracyjne. W Polsce moze nie tak proporcjonalnie i szybko jak bysmy chcieli, ale wszystko idzie w dobrym kierunku, troche cierpliwosci. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
coelian Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 (edytowane) Prawda jest taka, ze 95% konsumentów piwa na polskim rynku nie chce lokalnych piw, innych styli. Tak.... a ile tym zasługi ma system społeczno-gospodarczy zaszczepiony nam po 1945r ?? Piwo z napoju zacnego stało się masówką dla ludu robotniczego. Długo było kojarzone z tandetnym żółtym alkoholem pitym pod budką przez nawalonych roboli i innych nieciekawych kolesi. Zniknęły inne style... zaniżono jakość... Ludzie co pamiętali inne style poumierali. Wyrosło pokolenie piwoszy znających tylko "jasne z pianką". Nic dziwnego, że teraz każdy chce "jedynie słuszne" Tyskie albo Lecha. Świadomość piwną społeczeństwa może zilustrować taka wypowiedź: Ciemne ? A to bezalkoholowe jest ?? Jakie? Pszeniczne ?? A to ono nie jest z chmielu ?? A jeśli chodzi o romantyczną wizję niszczenia konkurencji przez koncerny.... to nawet jeśli browar lokalny padł z powodów ekonomicznych - a nie dlatego, że go jeden czy drugi koncern kupił i zostawił na pastwę złomiarzy - to ile w tym nieubłaganym rachunku ekonomicznym jest praktyk jakie ja nazwę nieuczciwą konkurencją i wykorzystywaniem pozycji monopolisty (no - przynajmniej silniejszego) jak np rozdawanie parasoli, stolików i ławek z logo browaru czy wieloletnie umowy na wyłączną sprzedaż piwa albo "zasponsorujemy imprezę, ale na rynku ludzie widzą i piją tylko nasze piwo". Dog in the Fog piłem pamiętam raz - smakowało mi... bo było inne... a piwoszem byłem wtedy raczkującym i czarnej porzeczki nie wyczułem :rolleyes: Edytowane 9 Sierpnia 2011 przez coelian Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jacer Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Pan Jakubiak dziś poinformował, że zrezygnowali w Ciechanowie ze sprzedaży niefiltrowanego Ciechana, bo nikt tego nie chciał pić. Więc o czym my rozmawiamy? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się