Jump to content

rogale świetomarcińskie


LJajecznica

Recommended Posts

Zawsze chciałem spróbować tych specyjajów, ale nie było takiej możliwości. Okazało się, że cukiernie prowadzą sprzedaż wysyłkową i dzisiaj dostałem kurierem paczkę z pięcioma rogalami. Muszę przyznać, że jem je pierwszy raz w życiu. :okey:

Link to comment
Share on other sites

też jadłem wczoraj ten specjał który z wierzeń pogański przeszedł do kościoła

dobre,ale ja nie przepadam za makiem

A mógłbyś jaśniej to rozwinąć bo nie za bardzo rozumiem i porównałbym z moją wiedzą .Według mojej wiedzy są dwie wersje tej tradycji i żadna nie ma odniesienia do wierzeń pogańskich.

Link to comment
Share on other sites

też jadłem wczoraj ten specjał który z wierzeń pogański przeszedł do kościoła

dobre,ale ja nie przepadam za makiem

A mógłbyś jaśniej to rozwinąć bo nie za bardzo rozumiem i porównałbym z moją wiedzą .Według mojej wiedzy są dwie wersje tej tradycji i żadna nie ma odniesienia do wierzeń pogańskich.

Może obydwoje przytoczylibyście swoje wersje? Zaciekawiliście mnie trochę.

Link to comment
Share on other sites

No to dla porównania zapraszam do Poznania na sobotnią imprezę, ponoć ma być stoisko z rogalami. :)

Kiedyś się pojawię w Poznaniu, ale jeszcze nie wiem kiedy, na pewno nie w tą sobotę.

Link to comment
Share on other sites

podam może nie najlepszy przykład http://pl.wikipedia....świętomarciński

sam św.Marcin też urodził się w pogańskiej rodzinie ,a tu jak kogoś interesuje trochę o tym co kościół ma wspólnego z poganami

http://kritikos.pl/?...nie_chrze_swiat

http://www.krzyjahu....4614f78d71.html

jak widać sporo wspólnego,tyle że poganie nie rzucali ludzi na pożarcie lwom dla rozrywki,jak ktoś miał inne poglądy,wizje inne od kościoła czy był po prostu chory psychicznie (kiedyś może tego nie wiedzieli) to nie był palony na stosie czy torturowany po przez ukrzyżowanie

zresztą kościół bał się o wszystko co mogło obrócić przeciwko niemu i tak zostało do dzisiaj,nie dociera do nich że "helołin" to zabawa i komercja na której zbija się kasę jak na walentynkach ,dla nich to ....

chyba rozpisałem się nie w temacie :) sorry

 

p.s1 jeśli ktoś by pytał jestem bardziej poganinem niż chrześcijaninem ale nic nie praktykuję

p.s 2 rogale z jakiego święta by nie były bardzo je lubię

p.s 3 mcpol1 robiłeś już z tego przepisu? ja lubię miód bardzo i część cukru by właśnie na miód zamienił,sporo przepisów tak podaje zresztą poganie cukru nie mieli chyba ,a miód na pewno :) ale to moje zdanie

Edited by Gawon
Link to comment
Share on other sites

p.s 3 mcpol1 robiłeś już z tego przepisu? ja lubię miód bardzo i część cukru by właśnie na miód zamienił,sporo przepisów tak podaje zresztą poganie cukru nie mieli chyba ,a miód na pewno ale to moje zdanie

Gawon nie robiłem ale szykuję się do tego przepisu. Niestety zrobię dopiero po Św. Marcinie. Ale wstawię fotkę i opiszę jak smakowało. Może nawet zastosuję miód.

Dzisiaj widziałem jak Wachowiczka robiła rogale, ale niestety nie robiła na półfrancuskim cieście tylko na zwykłym drożdżowym.

W tym roku z racji emigracji nie będę jadł rogali więc na pewno nadrobię to w tygodniu jak będę miał trochę czasu upiec.

Link to comment
Share on other sites

Zawsze jak jestem na targach kamieniarskich w Poznaniu, to zaglądam do cukierni po ten speciał i powiem, że bardzo dobre, chociaż samakują jak bułka słodka z makiem to jednak są jakieś takie lepsze. Ogólnie mi smakują.

Link to comment
Share on other sites

p.s 3 mcpol1 robiłeś już z tego przepisu? ja lubię miód bardzo i część cukru by właśnie na miód zamienił,sporo przepisów tak podaje zresztą poganie cukru nie mieli chyba ,a miód na pewno :) ale to moje zdanie

 

No to zrobiłem spóźnione Marciny. Zrobiłem z tego przepisu:

http://www.mojewypie...gale-marcinskie

a nie jak podawałem wcześniej. Wyszły całkiem PYSZNE!

Nie wyglądają może jak podkowa ale jak na pierwszy raz to skoncentrowałem się na smaku :D

 

post-3292-0-74785100-1353331000_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Na pierwszy rzut oka widzimy błąd w sztuce. Do rogali Świętomarcińskich mak biały, a nie niebieski, chyba,że się mylimy.

Niemniej jednak gratulacje udanego wypieku.

Link to comment
Share on other sites

No i tu właśnie działy się rzeczy niezwykłe. Nabiegałem się po Wiedniu żeby zdobyć mak biały. Znalazłem!!!. Kupiłem. Zaparzyłem a tu... czary mary hokus pokus... Austryjoki chyba go pomalowały bo wyszedł jak na załączonym zdjęciu... :monster: I po co było tyle biegać?

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.