-
Postów
563 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Nowości
Receptury medalowe
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Blogi
Wydarzenia
Sklep
Collections
Giełda
Mapa piwowarów
Odpowiedzi opublikowane przez Jacki
-
-
Ja bym dodał jeszcze chili (w jakiejkolwiek formie), ale ja to do wszystkiego dodaje
-
#13 Pils
- słód pilzneński 4kg.
- słód Caraoils 0,2kg.
- Lubelski 60g.
- drożdże W34/70
Zacieranie:
50°C - 30 min.
64°C - 30 min.
70°C - 30 min.
-> 77°C, filtracja i wysładzanie (zresztą błyskawiczne)
Chmielenie 90 min.
10' - 30g.
60' - 15g.
85' - 15g.
Właśnie po równych 5 godzinach pracy wstawiłem do wanny.
Wyszło prawie 21l 12,5°Blg.
edit:
28.I.2010:
Sweet stout poszedł na cichą (po dwóch tyg.), zszedł do jakiś 5,5°Blg
Pilsa wyjąłem z wanny (po tygodniu w temp. 9-13°C ), zszedł w tym czasie do mniej więcej 5°Blg. Dziwna to była fermentacja, przez rurkę nic się nie wydostawało, ale przy fermentatorze czuć było coś jak smród
Po zadaniu °Blg próbkę wypiłem i muszę przyznać, że smakuje obiecująco
Jutro przelewam na cichą stouta owsianego (bez badania °Blg - sprawdzę przy butelkowaniu)
edit:
30.I.2010
#12 Stout owsiany poszedł na cichą (zszedł do 5°Blg )
#13 Pils poszedł na cichą (zszedł do 3°Blg )
edit:
6.II.2010
#11 Sweet Stout został zabutelkowany z dodatkiem 150g. glukozy. Zszedł do 5°Blg, wyszło 37 butelek.
edit:
8.II.2010
#12 Stout Owsiany poszedł do butelek z dodatkiem 140g. glukozy. Zszedł do jakiś 4,5°Blg, wyszło 40 butelek.
-
no na moje 1 pytanie pomogl mi w odp. Stasiek
na 2 nie otrzymalem jeszcze zadnych sugesti a co do prowokaci i kto na kogo wychodzi
to zastanow sie na kogo ty wyszedles i przeczytaj temat postu bo twoje sa nie na temat - bez urazu ale takie mi napewno nie pomoga w warzeniu piwa
Sorry...
Pozdrawiam
-
niby czego lub z kogo ?? pytam bo nie wiem i pisze co o tym sadze to chyba zrozumiale i licze ze ktos mi wskaze czy dorze mysle czy zle
Powiem Ci tak: Też czasem lubię zastosować coś w stylu "prowokacji". Jednak staram się to robić troszkę w inny sposób - tzn. nie robiąc z siebie kretyna, wolę prowokacje robione na sposób inteligentny. Plusy takiej prowokacji są takie, że jest gro osób, które to zrozumie - się uśmiechnie. Prowokacje robione na durnia niosą to ryzyko, że większość może Cię wziąć za durnia...
-
No nie wiem, nie chcę robić awantury czy coś. Podobno zaczynasz, a zastanawiasz się między: 13.6blg - 22l i 13blg - 23l. I z góry stwierdzasz, że w drugim przypadku będziesz miał 3l odpadów (ja nigdy tyle nie miałem, a jestem początkującym). Cały ten wątek (od początku, który był jaki był) wydaje się być taką próbą zadrwienia...
-
zastanawialem sie nad 13.6blg - 22l lub 13blg - 23l
nie wiem czy taka roznica cos da ale bym stawial na 13blg bo po zlaniu starczy na rowne 40 x0.5
---lubie dokladnosc hehe
40x0,5 = 20l. Dlaczego zakładasz, że aż 3l przepadną? Trochę mi Twoje posty zaczynają podpadać
-
Tu chodzi dokładnie o te 80°C - może miało być 60°C ?
-
Wypadało by powiedzieć np. jakie piwko robiłeś, jakich słodów użyłeś itp.
-
@pieron: tak, całkowicie przezroczyste, jeden rozmiar, wszystkie wyglądają identycznie.
@bielok: no cóż, mam nauczkę - teraz już podpisuję wszystko
Co ciekawe mam te dwa fermentatory z dwoma różnymi stoutami i nie wiem czy drożdże są te same. Owsiany (późniejszy) w dobę od rozpoczęcia "bulgania" zrobił tyle osadu na dnie co Sweet (młodszy o 3 dni) i jakby się zatrzymał. Wczoraj rozbujałem fermentator i postawiłem bliżej kaloryfera - rozkręcił się i nadal "bulga", ale osad tak na oko 2x większy niż w Sweet Stoucie. Nie wiem czy to kwestia rehydratacji drożdży, czy inny szczep. Blg nie badam, bo trzymam w fermentatorach bez kranika (a nie potrzebuję tam na zapas "gmerać" przy otwartych). Czas pokaże... Nawet jakby co, to przecież piwo i tak powinno być smaczne :-)
ps. Jutro planuję pierwsze piwko dolnej fermentacji. Wymyśliłem, że fermentację przeprowadzę w wannie (woda z wodociągów ma u mnie 8-9°C - wymieniając wodę powiedzmy raz dziennie powinno dać radę)
-
W zestawach z BA wszystkie dają w przezroczystych identycznych torebeczkach. Tylko raz dostałem (WB-06) w oryginalnej saszetce.
-
14.I.2010
#12 Stout Owsiany (zestaw z BA)
- słód Pale Ale 3,2kg
- słód karmelowy ciemny 0,3kg
- Carafa I - 0,2kg
- palony jęczmień 0,3kg
- płatki owsiane 0,5
- Marynka 25g.
- drożdże - na 75% S-04 na 25% US-05 (bo: nie, nie będę tej zaczętej saszetki podpisywał, bo przecież będę pamiętał, że w takim słoiczku mam S04 a w taki US05)
Zacieranie identycznie jak poprzednio.
Chmielenie 65 min.
- 15g. po 5min.
- 10g. po 45min.
Uzyskałem 21l 12°Blg. Drożdże (po rehydratacji) zadane w temp. 21°C .
Czas od rozpoczęcia grzania wody do wstawienia do wanny - 4godz. 10min.
-
Cieszę się' date=' że w końcu wydadzą coś autorskiego, na pewno kupię: [url'][/url]
Pierwsza płyta była autorska.
Chodziło mi o ich dwie poprzednie płyty czyli "Autor" oraz "Zakazane Piosenki"
-
edit:
13.I.2009
Zabutelkowałem #10 Alt (zeszło do 3°Blg lub nawet ciut niżej) z dodatkiem 170g. glukozy. Wyszły równiutko 43 butelki.
-
9.I.2010 - zabutelkowałem stouta (#9 - zszedł do 4°Blg ) ze 160g. glukozy - wyszło 40 butelek, ale jednaj obciąłem szyjkę kapslownicą. Zostało 39
11.I.2010
#11 Sweet Stout (modyfikacja Stouta z BA):
- słód pale ale 3,2kg
- słód Carafa II - 0,1kg
- jęczmień palony - 0,3kg
- płatki jęczmienne błyskawiczne 0,5kg
- laktoza 250g.
- Challenger 30g.
- Fuggles 30g.
- drożdże S-04
Zacieranie:
1. Do 12l wody o temp. ok. 72°C stopni zasypane pale ale i płatki - temperatura ustalona na 67°C - przerwa 45 min.
2. Negatywna próba jodowa
3. Dodany Carafa i jęczmień palony + 1l. wrzątku - doprowadzenie do 72°C i przerwa 10 min.
4. Zacier podgrzany do 77°Blg (przy pomocy litra wrzątku) i filtrowanie + wysładzanie ciągłe
Chmielenie 70 min.
Laktoza na początek
30g. Challenger po 10 min.
15g. Fuggles w 50 min.
15g. Fuggles w 65 min.
Otrzymałem 20l. 13,5°Blg. Drożdże zadane w temp. 26°C.
Dzisiaj miałem tempo ekspresowe, od rozpoczęcia grzania wody do wstawienia garnka do wanny minęło 4 godz. i 5 min.
-
HA! Ja się postaram zachować kilka butelek Stouta (butelkuję w sobotę 9.I.2010) i IRA (zabutelkowane w XII.2009) na 17.III. Na dniach warzę Milk Stouta, może nie do końca irlandzki, ale podejrzewam, że się też nada. Receptura na bazie zestawu z BA + 250g laktozy (jak będzie za mało słodki, to następnym razem dodam więcej) + zakupiłem Challangera i Fugglesa (jeszcze pokombinuję jak ich użyć).
A pomyśleć, że rok temu na św. Patryka z przyjaciółmi piliśmy Lecha
-
Cieszę się, że w końcu wydadzą coś autorskiego, na pewno kupię:
-
Wiecznie na czasie
Z całym szacunkiem dla U2, to w tym kawałku Bono markuje granie, a nie gra (tak przynajmniej po samym początku).
-
Dość niezłe: http://www.youtube.com/watch?v=yuw-HrXP7Vw
I coś z klasyki:
I Artysta, który od jakiegoś czasu, sprawia, że mam dreszcze: Mirosław Czyżykiewicz:
http://w437.wrzuta.pl/audio/1fPtPQoECPz/miroslaw_czyzykiewicz_-_jazz...
-
Jedno wiem na pewno - nie będę palił papierosów. 28 stycznia będzie 12 lat jak nie palę. Tego się trzymam.
Gratuluję. Ja z nowym rokiem znowu rzucam. Rok temu się udało
Wszystkiego dobrego Wam wszystkim w Nowym Roku!
-
Miałem podobnie z miarką do cukru/glukozy. Ta komora na niby 4g dawała mi jakieś 2,5g glukozy. Jak to zobaczyłem, to już nie sypię do butelek...
-
Wybrałem Czeskiego Pilznera, chociaż przefermentuję go jednak w temp. pokojowej.
-
19.XII - #9 Stout przelany na cichą przy jakiś 4,5°C
22.XII - #10 Alt przelany na cichą przy 4°Blg (#9 znów powoli bulgocze)
29.XII - #10 ponownie ruszył dość nieoczekiwanie wypychając gwałtownie część wody z rurki.
-
#10 Alt
- słód monachijski typ I - 4,3kg
- chmiel Lubelski 100g
- drożdże S-33
Zacieranie:
Słód dodany do 10-11l wody o temp. 54°C.
50°C - 30 min., dolanie 4l wrzątku
64°C - 30 min. (mniej więcej po 20 min. pomyślałem, że zobaczę jak wygląda pozytywna próba jodowa - albo ja nie umiem, albo już faktycznie była negatywna - następnym razem spróbuję wcześniej)
70°C - 30 min.
Podgrzane do 77°C i filtracja + wysładzanie.
Matematyka mi podczas wysładzania siadła i uzyskałem jakieś 28l. Garnka nie mogłem przykryć, bo się przelewało, odebrałem zatem 4l do innego i zacząłem grzać. W tym momencie gaz w butli wydał ostatnie tchnienie (co ciekawe miałem dzisiaj proroczy sen o tym jak mi się gaz kończy). Na szczęście w miarę szybko załatwiłem nową butlę - w sumie straciłem przez to jakąś godzinę. Wydaje mi się, że dobrze, że gaz skończył się na tym etapie.
Chmielenie 60 min.:
65g. od początku
35g. na ostatnie 5 min.
Z powodu dużej ilości chmielu postanowiłem dla odmiany chłodzić w garze i po ostudzeniu przelać delikatnie znad osadu. Wyszło 23l przy 11°Blg.
-
47. Temperaturę procesu zacierania kontrolujesz możliwością zatoczenia trzech pełnych obrotów paluchem w kotle zaciernym nie przejmując się wynalazkami naszego czasu.
To dość skomplikowane i nieco ekstrawaganckie podejście do warzenia , bo "paluch" to największy palec u nogi. Poza tym, to gratuluję zwinności
Browar selera
w Zapiski piwowarów domowych
Opublikowano
W jednym fermentatorze masz piwo po cichej. Do drugiego wlewasz surowce do refermentacji (ja mieszam glukozę z piwem z cichej) i do niego zlewasz rurką znad osadów.