Przesadzasz. Ja też piję po 4-5 piw co kilka dni, czasem codziennie (nie ma reguły). A jak przyjdą koledzy na grilla, norma to minimum 10.
Alkoholizm jest wtedy, kiedy picie alkoholu ma wpływ na inne aspekty życia (praca, dom, sport, czas wolny). Ja nic takiego nie zauważyłem. Sięgam po piwo tylko wtedy, gdy załatwiłem już wszystkie sprawy, które miałem załatwić w danym dniu.