Cześć, właśnie otworzyłem swoją butelkę west coast IPA. Została zabutelkowana dwa 22 grudnia. W tym dniu zalalem też kega którego sztucznie nagazowałem. Keg został już opróżniony ale różnica w smaku jest kolosalna. Z piwa z kega byłem mega zadowolony. Był to wzorowy west coast. Piwo z butelki jest płaskie... nic w nim nie czuć. Surowiec do referencji użyłem glukozy, piwo jest nagazowanie. Goryczka w butelkach nie istnieje, w kegu była idealna.
Skąd ta różnica?