Jump to content

Pan Szczur

Members
  • Posts

    32
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pan Szczur

  1. No dobrze, ostatnia aktualizacja bo nie czuję potrzeby ani nie widzę sensu dalej relacjonować tej warki (zwłaszcza, że już jestem w trakcie kolejnego "eksperymentu", jeśli chcecie to mogę gdzieś indziej opisać co się teraz dzieje). We flaszki poszło 20.12 i po tym czasie uznaję je za...udany eksperyment, w smaku i zapachu wyszło typowo (nie lubię tego określenia, ale o tej godzinie nie przychodzi mi do głowy żadne inne ) "babskie" piwo, mimo delikatnej goryczki(30 gram marynki na 60 minut, 30 gram fuggles na 20 minut) uważam,że pasuje ona do tego co powstało. Mocno wyczuwalny smak...owocowy (bo szczerze to bym Nigdy nie zgadł, że to czereśnia), jest taki delikatny kwasek gdzieś tam pod koniec wyczuwalny wraz z goryczką i co ciekawe, mimo, że BLG zeszło do 2,5 to jest też taki posmak...słodkawy. Szczerze cieszę się, że spróbowałem tego pomysłu, kto wie, może zdecyduję się na wyżej wspominanego pastry stouta...mam jeszcze 3 litry czereśni w słoikach
  2. Większy update, piwo poszło w końcu do butelek. Na razie w smaku jest nadal mocno alkoholowe ale też...przyjemne całkiem jak na stan przed butelkowaniem, jestem ciekawy co z tego wyjdzie najpierw wyłowiłem to co się dało z czereśni zdezynfekowaną chochlą, potem próbowałem jeszcze dodłubać mieszadłem to co tam jeszcze zostało, ostatecznie jakieś "resztki" owocu zostały może z 4 butelkach, które sobie zaznaczyłem dla bezpieczeństwa. Po tych kilku łykach miałem odczucie w stylu "to może być naprawdę fajne piwo", zobaczymy co następne miesiące pokażą, jeśli nie będzie jakichś niespodzianek typu pleśń to na pewno będzie do wypicia aha, ostatecznie blg zeszło do 2,5 20231220_174325.mp4
  3. No dobrze, chwilę to potrwało, ale zabrałem się za to piwo, po 15 dniach fermentacji blg wynosi 4 barwa podobna jak na zdjęciu, tylko no bardziej kompotowa faktycznie. Pozostał lekki zapach z czereśni, co do smaku w tej chwili nie jestem w stanie super wiele powiedzieć, mimo wysokiego dosyć blg jeszcze to jest już wytrawne, głównie co wyczuwam to alkohol podchodzący aż do nosa, spodziewałem się dużej mocy następny tydzień co 2-3 dni będę sprawdzał jak stoi z blg dalej i w okolice niedzieli jeśli wiele się nie zmieni to idzie w butelki i myślę, że do co najmniej połowy butelek dam z łyżeczkę ksylitolu bo jednak chciałbym żeby to było chociaż słodkawe Jeśli będzie dalej się coś działo to będę po prostu aktualizował ten wątek> Update z 13.12.23 Piwo z przyczyn życiowych musiało zostać w wiadrze, teraz trwa czwarty tydzień od rozpoczęcia fermentacji i ni z gruchy ni z pietruchy....zaczęło znów pracować! Mam przezroczyste wieko pojemnika, nie widzę żadnych śladów pleśni, pojawił się delikatny zapach zwykłej fermentacji. Teraz już mam zaplanowane butelkowanie na niedziele i niech się pali i wali to zajmę się tym...jeśli piwo nie będzie do wylania
  4. Czyli pomysł kontrowersyjny hmmm...jeśli to przeżyje do końca, nie zacznie wybuchać czy cokolwiek innego i nie zapomnę to opiszę moje wrażenia, mam na stanie jeszcze "gołego" Belga z takiego samego zestawu, zrobię porównanie, kto wie może wyjdzie mocniejszą w procenty wersja tego samego, pestków nie ma, sam się pozbywałem😄 nazwę te warkę Ale kompot 🤔
  5. Też się skłaniam ku dodaniu na burzliwej, boję się, że jak za długo te owoce tam będą to bez mieszania spleśnieją
  6. W razie czego mam jeszcze 3 litry czereśni dodatkowe, to jest też bardzo ciekawy pomysł! Jakieś klimaty czekoladowo kawowe, mam recepturę na coffee milk stouta, zamiast zwykłej kawy dam orzechową...ale to tam Kiedyś, dużo innych planów po drodze jeszcze ale CMS też chcę raz zrobić, dziękuję za ciekawą sugestię!
  7. I ja to rozumiem jak najbardziej, sam napisałem, że uwagi mile widziane🙂, tylko no mam problem z tymi drożdżami,nie wiem czy to nie będzie za mało i czy powinienem tego jakoś mieszać tak jak się robi w przypadku wina. Z resztą raczej sobie poradzę po prostu eksperymentując a nawet jak padnie to powiem sobie, że próbowałem 😄
  8. to nie do końca kompot, nie były gotowane, tylko pasteryzowane, może i nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale robię z czego mam, będzie złe to resztę wykorzystam na coś innego, po to robię bo jestem ciekawy
  9. Niestety, prawdopodobnie od biedy zdołam coś tam zlać do pomiaru zdezynfekowaną chochlą
  10. Cześć, planuję uwarzyć eksperymentalnie piwo czereśniowe na bazie belgijskiego pale ale (zestaw z browamatora) składające się ze -słodu pale ale Weyermann 2,5kg -słodu Abbey Malt Weyermann 1,3kg -słodu Carabelge Weyermann 0,2 kg -chmielu Marynka 30g -chmielu Fuggles 30g -drożdży Safbrew S-33 11.5g -mam zamiar do tego dodać 3 litry wekowanych w sporej ilości cukru czereśni po zakończeniu fermentacji burzliwej(nie jestem w stanie powiedzieć ile tego cukru tam było dokładnie, było wekowane masowo z czego dostałem kilka słoi dla siebie) Tak jak z zacieraniem i warzeniem sobie poradzę tak mam kilka pytań w sprawie czereśni: 1.Czy przy 20 litrach piwa jak dodam 3 litry czereśni to nie będzie za dużo? 2.Czy w momencie dodania owoców powinienem dać jakieś drożdże dodatkowo? 3.Czy powinienem tym jakoś mieszać w trakcie fermentacji? 4.Ile powinienem trzymać te owoce przed butelkowaniem? Nie mam chyba sposobu na sprawdzanie Blg, bo nie mam pojęcia ile cukru jest w samych czereśniach 5.Potencjalnie ile piwo o takiej mocy (w samym piwie będzie około 5% alkoholu a jeszcze dojdzie % z owocu) powinno leżakować Nie wiem czy to faktycznie zrobię, ale jest jeszcze w planach dosłodzenie gotowego piwa ksylitolem Dziękuję za wszelkie porady, może jakieś sugestie co powinienem zmienić w tym pomyśle? Szczur
  11. Osobiście nie mam doświadczenia, pieni się, infekcji nie miałem (raz używałem przy butelkowaniu) chyba działa 😉
  12. musiałaby być pod nakrętką hm...buteleczka leżała poziomo, jeśli faktycznie coś tam było to miałoby sens 🙈 też mi się wydaje, że w takiej chemii to niespecjalnie miało prawo się coś rozwinąć
  13. Prawopodobnie tak musiało być, no nic, przy następnej butelce bardziej uważać, nie myślałem, że takie coś może się stać
  14. Trudno, tym razem chyba po prostu OXI użyję z braku alternatyw, zawartość butelki też nabrała takiego lekko brązowawego odcieniu, tylko zastanawia mnie co się właściwie stało 👽 to co miałem w spryskiwaczu z kolei zupełnie nie zmieniło wyglądu a też raczej nie zadziała prawidłowo po tylu miesiącach
  15. Dzień dobry, klika miesięcy temu kupiłem środek Five Star Saniclean, miałem kilka miesięcy przerwy, dzisiaj otworzyłem butelkę a tam w miejscu gdzie kiedyś było foliowe zamknięcie pojawiła się brązowa błonka, niestety zanim pomyślałem to ją zerwałem i wyrzuciłem ale na zdjęciu widać jaki przybrało kolor, czy to normalne? I co ważniejsze, czy to bezpieczne żebym go dalej stosował? Pozdrawiam Pan Szczur
  16. Dziękuję serdecznie! W wolnej chwili się zapoznam
  17. Podoba mi się ten pomysł...chyba sam go zastosuję, pas podłączyć pod takie coś https://browamator.pl/kontroler-temperatury-inkbird-itc-308-zakres-tem,3,3411,4197 i dać to takiej torby (już mam to nie będę budował dodatkowego pojemnika) https://twojbrowar.pl/pl/akcesoria-piwowarskie/fermentownia/cool-brewing-bag-lodowka-fermentacyjna kabelki otworem koło kranika i chyba powinno banglać ❤️
  18. Postanowione zatem, a ile "powinienem " łyżek tej piany dać, żeby za dużo nie było?
  19. A gdybym jutro na szybkości sklecił brewkit na kolejnych S-04 (bo mam je w zapasie) i dodał piany, która się z tego wytworzy bezpośrednio do stouta to by mogło dać radę?
  20. A jeślibym teraz dodał do tego cukru i zabutelkował to wcale nie nagazuje, czy raczej duża szansa na granaty?
  21. Przepraszam, że się podepnę, ale mam podobny problem i chyba nie ma sensu zakładać nowego wątku, mianowicie w moim przypadku (planuję coffee milk stout) wygląda to tak: - 22 litry brzeczki - 18.5 blg (wraz z kilogramem laktozy, nie mierzyłem przed dodaniem) - drożdże S-04 tylko w ilości 11,5g Do chłodzenia fermentora używam torby izolującej i wkładam tam butle z lodem. Na początku fermentacji "trochę" się zagapiłem (tamtego dnia przez pośpiech zapomniałem dodać lodu do torby) a jak wróciłem pod koniec dnia do domu to temperatura skoczyła mi do 23,5 stopnia (mam w środku termometr piwowarski). Nie kryję, spanikowałem i dałem sporo lodu, następnego dnia temperatura spadła do 20 stopni i starałem się tego już trzymać, czuć było zapach fermentacji to i myślałem, że wszystko w porządku, po tygodniu sprawdziłem blg - spadło do 10, postanowiłem trzymać tę temperaturę. teraz mam 12 dzień jak sobie leży od rozpoczęcia fermentacji, sprawdziłem cukier - dalej 10, pozbyłem się lodu, trochę poruszałem fermentorem. Czekam dalej i w sumie nie wiem teraz czy: 1.Nawodnić więcej sucharów (żadnej gęstwy nie mam w zanadrzu, w recepturze miałem, że 11,5g będzie w sam raz, ale to było na 24 litry to i gęstość mam większą niż powiniem chyba 2.Zostawić to w spokoju, dodać planowanej kawy i po tygodniu butelkować Aha, a zacierałem w 67 st przez godzinę potem 72 st przez 20 min
  22. Warzone było wcześniej, węch straciłem kilka dni temu (już wraca ) smak miałem mniej więcej cały czas ale tak, gdybym wiedział, że coś się stanie po drodze to bym odłożył na później
  23. Rozumiem, poleży do poniedziałku/ wtorku, sprawdzę czy jeszcze coś dojadło i w butelki Dziękuję!
  24. znaczy głównie chodzi mi o to jak to wyglądało te 2 tygodnie temu, może znajdę jeszcze jakieś inne foto ta warstewka wyglądała mi jak zaczątki pleśni, ale jak widać chyba się pomyliłem, a to, że dofermentuje to spoko, trzymałem to w 20 stopniach teraz tak zmieniło kolor to zgaduję, że znów po prostu drożdże ruszyły teraz kurczę podskoczyło do 24 stopni bez chłodzenia Edit moderatorski: @Pan Szczurnie pisz jednego postu nad drugim. Do uzupełnień korzystaj z funkcji Edytuj, ukrytej w prawym górnym rogu (trzy kropki). (przepraszam, trochę mną emocje szarpały )
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.