Przeczytałem ten wątek z wielkim trudem i doszedłem do wniosku, że tu nie ma czego analizować.
Robert robi coś ???? co nazywa późnej piwem, nie pilnuje temperatur fermentacji, dosypuje cukier do fermentującej brzeczki - tworząc teorię o pobudzaniu drożdży - i próbuje to analizować, tylko po co ????
Robert z twoim piwem mogło się wszystko wydarzyć
tzn. wyszedł niesmaczny cieńkusz, albo drożdże zmutowały i masz nie wiadomo co, albo narobiło się fenoli i nie idzie tego pić, albo zakażenie, albo ...,albo.....
Zapomnij już o tej warce i bardziej się postaraj przy następnych.