Od niedawna jestem posiadaczem nalewaka, więc wymyśliłem coś takiego. W związku z faktem że nie umiem nagazować piwa dwutlenkiem węgla z butli, daję do kega połowę cukry który miałbym dać do tej ilości piwa. Ono się lekko nagazuje, i przy pierwszych kuflach piwa które nalewam, nie podłączam butli z gazem, tylko czekam aż piwo przestaje same lecieć. I wtedy dopiero daję gaz.