Ja etykietuję od początku, na razie nie tracę zapału. Przy naklejaniu etykiet pomaga mi nawet 3 letnia córeczka. Pełna zapału podaje butelki i do każdej z nich po etykietce Każda warka ma swoją niepowtarzalną nazwę oraz grafikę, opis zawiera składniki, z których piffko powstało, ekstrakt, alkohol, datę warzenia i rozlewu. Wychodzę z założenia, że picie piffka rozpoczyna się już od pierwszego spojrzenia na nie Znajomi chwalą etykiety, każda jest niepowtarzalna, zawiera nieco humorku. Pifko też chwalą :D:D