Przypomina, a teraz znajdź mój wpis, gdzie komuś radziłem, aby tak właśnie postąpił ze swoim piwem i że tak jest dobrze.
Wpis pochodzi z początków moich przygód z piwowarstwem, po krótkiej praktyce na Brewkitach kiedy postępowałem zgodnie z instrukcjami dołączonymi do gotowców, które jak wiadomo były delikatnie mówiąc do niczego, teraz wiem, że było tam masę błędów, chociaż piwo zostało całe wypite.
Moja ironia dotyczyła kolegi, który radzi, żeby fermentować pilsnera 7 dni na burzliwej i 7 cichej, ja nie radziłem tylko napisałem co zrobiłem. Zauważasz tę delikatną różnicę?