Całe, prosto z paczki. Ja nie klarowałem niczym I jest przejżyste. Lekko zamglone. Przed butelkowaniem, zlalem piwo do drugiego wiadra przez druciak do mycia naczyń. A potem gdy już wiedziałem ile ostatecznie mam piwa do zabutelkowania, zlałem do wiadra z kranikiem I z syropem do refermentacji