Ostatnio wpadłem na pomysł dodania owoców po malinówce do risa. Miałem nadzieję że pomysł oryginalny a tutaj takie małe zaskoczenie. W związku z tym, żeby nie otwierać drzwi już otwartych mam pytanie odnośnie dodawania cukry przy refermentacji. Dodawałeś cukru czy bazaowałeś na tym z nalewki? Drugie pytanie to dobrze rozumiem:
na cichą dodałeś drożdży winiarskich wraz z nalewką. Potrzymałeś 2 tygodnie i zabutelkowałeś? Jak wyszło piwko?
A czym mierzysz to BLG? Nie rozkalibrowało się? Sprawdź na wodzie ile wskazuje. Druga sprawa, co dodawałeś do pilsa? Może coś co nie fermentuje a podbija BLG (choć w sumie pisałeś, że 12BLG).
Główne zasady jakie stosuję:
1. mokra szmatka do podłogi/mop pod ręką
2. ręczniki papierowe/szmatka do blatów pod ręką
i jest w miarę czysto.
Największy syf robi mi się przy śrutowaniu i przesypywaniu słodów do gara, bo wtedy zawsze coś się rozsypie.
Czasami kładę folię malarską na fronty szafek i podłogę ale wtedy i tak się pył rozniesie po mieszkaniu. Generalnie sprzątanie po warce (z myciem sprzętu) zajmuje jakieś 30 minut - przy okazji żona podwójnie zadowolona bo nie tylko będzie miała swoje ulubione piwko ale ma wysprzątane mieszkanie na 5+....
U mnie wygląda to tak jak
Temperatura do odczytu po www poprzez wi-fi. Dodatkowo logowanie i wykres temperatury. Korzystam z darmowego nettemp. Zestaw kupiony na aliekspres.
Jakbym się nudził, sprzęt by się kurzył, nie zależałoby mi na czasie to bym zrobił starter i zobaczył co z niego wyjdzie, w przeciwnym wypadku us-05 to koszt 25 zł z przesyłką a zaoszczędziłbym sobie 7h pracy.
Jest ale słaba na us-05 była pod szyjke a teraz może 1cm
Z czego robiłeś starter? Z brzeczki czy ekstraktu?
Jakiś nieprzyjemny zapach?
edit1: czy to nie wygląda jak taki glut?