Jump to content

Czy refermentacja glukozą ruszy po 4 miesiącach?


Recommended Posts

Witam 

Zdarzyło się tak, że z przyczyn niezależnych od siebie pozostawiłem piwo na fermentacji cichej w temperaturze pokojowej na 4 miesiące. Owe piwo to Saison, nie jest kwaśne w smaku dobre. 

Stąd moje pytanie do was. Czy po tak długim okresie w fermentatorze i prawdopodobnie wyginięciu większości o ile nie wszystkich drożdży opłaca się zlewać je do butelek na refermentację? Nie wiem czy refermentacja ruszy? Odrazu zaznaczam że nie mam możliwości nagazowania wymuszonego. Proszę o komentarze, może ktoś miał podobny przypadek. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Witam 
Zdarzyło się tak, że z przyczyn niezależnych od siebie pozostawiłem piwo na fermentacji cichej w temperaturze pokojowej na 4 miesiące. Owe piwo to Saison, nie jest kwaśne w smaku dobre. 
Stąd moje pytanie do was. Czy po tak długim okresie w fermentatorze i prawdopodobnie wyginięciu większości o ile nie wszystkich drożdży opłaca się zlewać je do butelek na refermentację? Nie wiem czy refermentacja ruszy? Odrazu zaznaczam że nie mam możliwości nagazowania wymuszonego. Proszę o komentarze, może ktoś miał podobny przypadek. Pozdrawiam
Pewnie ze się opłaca, odrobinę świeżej gęstwy i ładować można.

Wysłane z mojego Mi-4c przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites



Ja zostawiłem na 3 miesiące, klarowność "sklepowa", problemów z refermentacją zero.Smak - ujdzie+, czyli lepiej niż zakładano. Tylko, że zlałem do butelek i znowu zostawiłem na 2 tygodnie.


Rozumiem że w twoim przypadku refermentacja ruszyła bez dodania drożdży. Miałeś już okazję spróbowania owego piwa po nagazowaniu?

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Ok dzięki za pomoc. Na wszelki wypadek naleję jedną butelkę PET dodam glukozy i zobaczę co będzie się działo.

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Jednak chyba nie mają się dobrze. W sobotę nalalem piwo z glukozą do butelki typu PET za razem lekko ją wgniatając, tak aby było widać czy drożdże produkują CO2 i wypychają ścianki butelki. Do dziś rano żadnej reakcji, ścianki jak były tak i są wgniecione. Czyli pewnie będzie trzeba dodać gęstwy. Dzisiaj będę robił następną warkę i mam plan żeby zebrać jej trochę z nowego piwa i dodać do tego z tematu. W tym momęcie powstaje nowe pytanie, ile tej gęstwy dodać? Ponieważ nie mam z nią żadnego doswiadczenia.

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Jasiu butelka do dzisiaj ani trochę się nie rozprężyła więc chyba nici z drożdży. Postawiłem na burzliwą nową warkę. Podpowiedz ile zebrać gęstwy na 20 l na sam rozruch piwa w butelkach. Myślałem żeby dodać ok 1/5 ilości gęstwy jak w stosunku do świeżej warki.

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Potrzęś tym PETem może masz w niskiej temperaturze i się rozpuszcza w piwie większość od razu
PET stoi w temperaturze ok 20°C. Po wsypaniu glukozy od razu dokładnie ja wymieszałem, zresztą codziennie obracam butelką. Dziś rano zauważyłem że butelka zaczęła delikatnie się wybrzuszać, czyli coś tam zaczęło się dziać. Znalazłem na blogu Tomka Kopyra filmik o gęstwie, do jednej ze swoich warek dodawał ją do piwa przed rozlewem w celu poprawy refermentacji. Zrobię tak samo i zabutelkuję, a przed świętami podzielę się co z tego wyszło.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.