korko_czong Posted September 22, 2010 Share Posted September 22, 2010 Witam Pytanie jak w temacie, czy ktoś próbował robić podwójną cichą, tzn. z dodatkowym zlewaniem piwa znad osadu po standardowej fermentacji cichej. Zawsze będzie trochę mniej osadu w butelkach i piwo będzie klarowniejsze. Jak myślicie warte to zachodu czy tylko zbędne robienie sobie dodatkowej roboty z dodatkowym potencjalnym ryzykiem zakażenia? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mati3333 Posted September 22, 2010 Share Posted September 22, 2010 moim zdaniem zbędne lecz nie jestem jakimś tam mentorem.....moje dwie warki wyklarowały wystarczająco i piwko było przejrzyste....zauważyłem jednak że butelki zlewane na końcu (zlewanie przez kranik blisko spodu) lepiej i szybciej nagazowały, także nie wiem czy przy dwukrotnej cichej nie pozbędziesz się zbyt dużo drożdży czego skutkiem może być niedogazowanie piwa Link to comment Share on other sites More sharing options...
anteks Posted September 22, 2010 Share Posted September 22, 2010 (edited) A jedna cicha nie wystarcza ? Moim zdaniem to duże ryzyko zakażenia Edited September 22, 2010 by anteks Link to comment Share on other sites More sharing options...
josefik Posted September 22, 2010 Share Posted September 22, 2010 można nawet trzy razy cichą - cichszą i najcichszą a tak na poważnie to odpowiedziałeś sobie sam w pytaniu Link to comment Share on other sites More sharing options...
Belzebub Posted September 23, 2010 Share Posted September 23, 2010 koledzy w zasadzie odpowiedzieli, dodam tylko, że po zakończeniu fermentacji cichej nie mieszasz tego co zostało na dnie. Więc z założenia powinno być klarowne. Możesz lagerować, po cichej zlać do beczki i trzymać w jak najniższej temperaturze. Albo po prostu wyklarować - szybciej i pewniej. Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted September 23, 2010 Share Posted September 23, 2010 Im mniej przelewania tym zdrowiej dla piwa Link to comment Share on other sites More sharing options...
moler Posted September 23, 2010 Share Posted September 23, 2010 można nawet trzy razy cichą - cichszą i najcichszą Ja bym zrobił jeszcze milczącą po zakończeniu fermentacji cichej nie mieszasz tego co zostało na dnie Przeczytałem gdzieś, że glukozę można dodawać bezpośrednio do butelek lub dodać do niewielkiej ilości wody. Więc żeby się roztwór glukozy dobrze połaczył muszę to porządnie zamerdać. Czy popełniłem błąd przy refermentacji robiąc właśnie tak jak napisałem? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Belzebub Posted September 23, 2010 Share Posted September 23, 2010 błąd, że zamerdałeś ? jeśli w tym samym naczyniu co zgromadzony osad, to owszem, popełniłeś. Gdy chcesz rozmieszać surowiec do refermentacji w całej objętości piwa trzeba przelać je (nie wzburzając osadu) do innego pojemnika. Przetestowałem już chyba wszystkie możliwe sposoby, od mieszania całej objętości, przez strzykawki do sypania cukru prosto do butelek - i ten sposób przy ich większej ilości wydaje mi się najszybszy. Link to comment Share on other sites More sharing options...
anteks Posted September 23, 2010 Share Posted September 23, 2010 Przeczytałem gdzieś, że glukozę można dodawać bezpośrednio do butelek lub dodać do niewielkiej ilości wody.Więc żeby się roztwór glukozy dobrze połaczył muszę to porządnie zamerdać. Czy popełniłem błąd przy refermentacji robiąc właśnie tak jak napisałem? Czytałeś nie dokładnie Link to comment Share on other sites More sharing options...
moler Posted September 24, 2010 Share Posted September 24, 2010 Po burzliwej przelałem na cichą do fermentora z kranikiem, piwko postało sobie jeszcze 2 dni. W tym czasie zajmowałem się m. in. butelkami. Potem wlałem roztwór glukozy, zamerdałem i rozlałem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
josefik Posted September 24, 2010 Share Posted September 24, 2010 (edited) ... no ale z cichej też musisz przelać do innego fermentatora mistrzu. W innym wypadku cicha niepotrzebna. Na cichej też na dno fermentatora opadają drożdże więc jeśli to zamerdałeś to masz stan jak po przelaniu z burzliwej. Edited September 24, 2010 by josefik Link to comment Share on other sites More sharing options...
Belzebub Posted September 24, 2010 Share Posted September 24, 2010 Po burzliwej przelałem na cichą do fermentora z kranikiem, piwko postało sobie jeszcze 2 dni. W tym czasie zajmowałem się m. in. butelkami. Potem wlałem roztwór glukozy, zamerdałem i rozlałem. no i straciłeś 2 dni. Przez te dwa dni miało się odstać jeszcze - opaść trochę osadu. Trzeba przelać przed samym butelkowaniem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
moler Posted September 24, 2010 Share Posted September 24, 2010 to w takim razie żeby uniknąć 2krotnego przelewania po cichej muszę robić burzliwą w fermentorze z kranikiem nie? bo w przeciwnym wypadku muszę przelać z burzliwej do fermentora z kranikiem, potem po cichej do tego bez kranika i jeszcze raz do tego z kranikiem. Dużo roboty i wysokie ryzyko infekcji. I mam jeszcze pytanie odnośnie ilości glukozy do refermentacji. Pytałem o nie w moim wątku w dziale ZAPISKI PIWOWARÓW ale nikt mi na nie nie odpowiedział. Na opakowaniu było napisane żeby dać 150-200g na 20l. Ja dałem 200 na 23 litry i po otwarciu niektóre butelki się pienią - nie jest to wina wstrząśnięcia butelki - niektóre stały nawet 12h w lodówce. Link to comment Share on other sites More sharing options...
bimbelt Posted September 24, 2010 Share Posted September 24, 2010 Rozwiązań jest co najmniej kilka. 1. Burzliwa w fermentorze z kranikiem. 2. Dokupić fermentor z kranikiem. 3. Dekatenować do butelek z fermentora bez kranika. Wybierz co tobie najbardziej odpowiada. A ilość glukozy jest zależna od stylu piwa i jego ilości. Najlepiej użyć kalkulatora, np. tego: http://hbd.org/cgi-bin/recipator/recipator/carbonation.html Link to comment Share on other sites More sharing options...
kwiatosz Posted September 24, 2010 Share Posted September 24, 2010 Ewentualnie przedłużyć burzliwą do jakiego miesiąca i nie robić cichej. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Belzebub Posted September 24, 2010 Share Posted September 24, 2010 tak to dobry pomysł z pominięciem cichej. Co do przegazowanych butelek, albo upuść gazu delikatnie podnosząc kapsel, albo jak lubisz mocne nagazowanie, przed sożyciem włóż butelkę na kilkanaście minut do zamrażalnika. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Stasiek Posted September 24, 2010 Share Posted September 24, 2010 2. Dokupić fermentor z kranikiem. Jesli już dokupować to raczej bez kranika. Po co kolejny z kranikiem? Link to comment Share on other sites More sharing options...
hoirack Posted September 24, 2010 Share Posted September 24, 2010 Jesli już dokupować to raczej bez kranika. Po co kolejny z kranikiem? Moim zdaniem fermentor z kranikiem zawsze lepszy od tego bez. Łatwiej logistycznie się zabrać za warzenie. Bo chyba zawsze się wszystkie zapełnia? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Stasiek Posted September 24, 2010 Share Posted September 24, 2010 Moim zdaniem fermentor z kranikiem zawsze lepszy od tego bez. Łatwiej logistycznie się zabrać za warzenie. To fakt: wygodniej się przelewa, ale kranik ciężko domyć i ryzyko infekcji się zwiększa... To pisałem ja, który nie tak dawno przynajmniej kilkanaście warek zrobił w fermentorze z kranikiem. Bo chyba zawsze się wszystkie zapełnia? No... jeden z kranikiem musi zostać pusty. Żeby można było do niego przelać, dodać glukozy i zabutelkować. Link to comment Share on other sites More sharing options...
hoirack Posted September 24, 2010 Share Posted September 24, 2010 Jeden zawsze wolny - to fakt. A z tym czyszczeniem to chyba nie jest tak strasznie - mi się "jeszcze" nie przytrafiło zakażenie (tak podejrzewam), ale nie mam aż tak ładnego dorobku w warkach. Choć muszę powiedzieć że fermentory z kranikiem były już po kilka razy myte. Nie wiem jak to dokładnie jest, ale mnie się wydaje, że skoro brzeczka składa się właściwie tylko z białek, cukrów i alkoholu (no polifenoli, estrów i innych śladowych związków... ) które są rozpuszczalne w wodzie. To przemywanie gorącą wodą powinno skutecznie je usuwać. Zwłaszcza, że w piwie nie powinno być tłuszczów a to one świetnie sklejają różne substancje po kątach. Zobaczymy więcej warek pokaże czy wystarczająco domywam kraniki i fermentory Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now