Lukas Posted December 20, 2011 Share Posted December 20, 2011 Tym razem warząc Koźlaka zrobiłem troche gęstszy zacier niz zwykle. Efektem było delikatne przypalenie młóta pod filtratorem rurkowym. Nawet bardzo intensywne mieszanie nie było w stanie temu zapobiec Jak wyglada sprawa przypalenie w kontekście smaku uwarzonego piwa? Czy ma to swoje skutki? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Shooter Posted December 20, 2011 Share Posted December 20, 2011 Przypalone młóto zniszczyło mi 40-to litrową warkę ciemnego pszeniczniaka. Piwko w sumie wyszło fajne, ale na siłę je piłem, bo strasznie przebijała ta spalenizna. Im dłużej leżakowało tym smak spalenizny był wyraźniejszy. W końcu napoiłem nią krety, czyli wlałem im do kopców. Link to comment Share on other sites More sharing options...
leech Posted December 20, 2011 Share Posted December 20, 2011 Też mi się to zdarzyło podczas pierwszego warzenia z mieszadłem, które było ustawione zbyt wysoko. Smak ciężki do przełknięcia ale dodatek soku malinowego sprawił, że piwo dało się z przyjemnością wypić. Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebpa Posted December 22, 2011 Share Posted December 22, 2011 (edited) mi sie zdarzylo przypalic slod na grzalce nurkowej, na poczatku wydawalo sie ze bedzie tragedia, ale jak otworzylem pierwsza butelke - bylo swietne i niestety nie do powtorzenia. Tyle ze grzalka ma dosyc mala powierzchnie i duzo slodu nie przypalilem. edited: dodam ze byla to pszenica Edited December 22, 2011 by sebpa Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now