Oczywiście że tak bo od takiej ilości słodkiego zęby się psują a tak na poważnie to wszystko co ma kontakt z brzeczką lepiej odkazić. cukier czy glukoza. co do miodu to jest szkoła że na wino (czyli w żargonie pszczelarzy miód pitny) wystarczy miód rozcieńczyć wodą a resztę załatwią naturalne drożdże. Mój wniosek to pomimo dużego stężenia cukru jakieś przetrwalniki drożdży przeżywają pomimo gęstości (efekt równowagi osmotycznej), brak tlenu i dodatek propolisu