Skocz do zawartości

Samson_Miodek

Members
  • Postów

    61
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Samson_Miodek

  1. niekoniecznie - można po prostu wyprodukować mniej RISa i nadal utrzymać stosunek 1:3 - ja robię nawet do 1:3,5oczywiście to też wynika z proporcji Oczywiście, macie rację. Lehr napisał ,że aby zwiększyć ekstrakt nie powinno stosować się cukru, tylko zwiększyć ilość słodu. To mnie wywiodlo na manowce niepotrzebnego kombinowania - nie wiedzieć czemu odczytałem to - zwiększyć gęstość zacieru :'))
  2. Czasami najprostsze rzeczy potrafią wprowadzić spore zamieszanie. Zwłaszcza jak na siłę szuka się problemów. Dzięki
  3. Mam za sobą kilka warek, staram się zgłębiać temat jak tylko mogę, korzystam oczywiście z forum, literatury, ale jedno zagadnienie nie daje mi spokoju. Najciekawsze jest to, że wydaje się to rzecz banalna, więc albo czegoś nie pojmuję, albo najzwyczajniej nie czytam dokładnie Chodzi mi mianowicie o uzyskanie wysokiego blg ze samego zacierania. Oczywiście można zwiększyć początkowy blg dodając cukry, ale nie to mam na myśli. Mam garnek 40l, chciałbym uzyskać piwo o wysokim ekstrakcie. To co podpowiada mi logika - pewnie błędna, aby zwiększyć blg, należałoby zwiększyć gęstość zacieru zmniejszając stosunek wody do ilości użytych słodów? Dobrze kombinuję, czy kompletnie nie tędy droga? Pytanie pewnie głupie, ale naprawdę nie do końca pojmuję
  4. Dokładnie! Jeśli ten chmiel ma nadać piwu takie aromaty, to trafię 6 w lotka;)
  5. Mam trochę za małe doświadczenie żeby stwierdzić, czy faktycznie zasada 1blg = 1 tydzień leżakowania sprawdza się w praktyce. W każdym razie, biorąc poprawkę na brak umiejętności, doświadczenia, staram się piwo, które już uwarzyłem degustować konsekwentnie co pewien odstęp czasu i zapisywać wrażenia. Jak na razie zauważyłem pewną regularność - im piwo ciemniejsze, tym czas leżakowania mocniej zauważalnie wpływa na jego jakość. Swoją drogą, ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz - temperatura refermentacji wpływa na nagazowanie w jaki sposób? Czy chodzi o to, że piwo nagazuje się słabiej, czy proces ten będzie odbywał się wolniej? Jeśli miałoby nagazować się w mniejszym stopniu, to co "Stanie się", albo inaczej - na co przerobią drożdże zadane do refermentacji cukry?
  6. Tak sądziłem - piwko już jest w domu pod kocami, więc powoli będzie zmierzało ku temperaturze pokojowej. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz - piwo fermentowało przez cały czas w temperaturze 16 stopni. Na dwa ostatnie dni, aby sobie ładnie dofermentowało wstawiłem do temperatury pokojowej. Następnie, tak jak już napisałem, planowałem refermentować je w 16 stopniach. Undeath sugerujesz, że lepsza będzie jednak refermentacja w temperaturze pokojowej. Moje pytanie - dlaczego? Czy ma to wpływ na , tak jak pisałeś, nagazowanie? Ułożenie się smaków? Wyklarowanie?
  7. Zdarzyła mi się dość niepożądana sytuacja. Po zakapslowaniu warki english bittera wystawiłem ją pod przykryciem (ze względu na słońce) na balkon w temperaturę 16 stopni. Później planowałem wstawić skrzynki do klimatyzowanego pomieszczenia (również do 16st). Niestety tego samego dnia przydarzył mi się niespodziewany i pilny wyjazd. Piwa oczywiście zapomniałem zabrać z balkonu. W związku z tym od 2 dni piwko stoi w takiej temperaturze jaką mamy w tej chwili, czyli 6-15st Mam więc pytanie - jak to wpłynie na refermentację? W 6 stopniach na pewno się zatrzymała, ale w ciągu dnia ma skok do 15, a to na pewno nie służy. Mam możliwość poprosić kogoś żeby wstawił piwo do domu - 24st. Co radzicie?
  8. Wiem, że poruszane były i to często dyskusje na temat tzw. dzikiego chmielu. Jak się dowiedzialem generalnie "dzikusy" nie nadają się do użycia w piwowarstwie że względu na kompletną nieprzewidywalność takiego chmielu (to akurat można sprawdzić chmielac takim kandydatem), ale również masę niepożądanych aromatów, albo brak jakiegokolwiek o goryczce nie wspominając. Na mojej dzialce odkrylem, że drzewo brzoskwiniowe całe porośnięte jest takim dzikusem, zerwałem kilka szyszek , aromat jest przepiekny, a szyszki bardzo dorodne. Oczywiście uwarze na nim jakąś próbna warkę ,ale zanim to zrobię może znajdzie się jakiś ekspert, który na podstawie zdjęć po morfologii szyszki nie określi, czy to przypadkiem nie jest jednak jakas znana odmiana?
  9. Również byłem bardzo zaskoczony, nigdy się z czymś podobnym nie spotkałem. Zapach zdecydowanie acetonowy, rozpuszczalnikowy. Chmiel szczelnie zamknąłem w opakowaniu próżniowym, poczeka, aż ktoś znajdzie sposób na wyjaśnienie tego fenomenu.
  10. Witam, mam "mały" problem - zakupilem w jednym że sklepów piwowarskich chmiel "admiral". Jestem w trakcie chmielenia, otwierm plastikowe opakowanie, kieruje w jego strone nozdrza, aby uraczyc się znajomym aromatem i czuje zapach... Farby? Rozpuszczalnika? Ogólnie aromat bardzo dziwny i kompletnie nie mający nic wspólnego z zapachem chmielu. Macie jakiś pomysł jaka może być przyczyna takiego stanu rzeczy? Oczywiście tego chmielu nie dodam i będę zmuszony chmielic tylko i wylacznie hallertauer taurus i marynka... Trudno, najwyżej dochmielę na zimno;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.