Pilsner rozlany po 4 tygodniach, dochmielony na zimno w "skarpecie" sazzem 50g i lubelskim 50g przez ostatnie 5 dni. Jest to moje pierwsze piwo robione dolną fermentacją. Pomimo tego, że piwko jeszcze nie jest dobrze nagazowane uważam, że aromat, barwa i smak jest rewelacyjny, taki głęboki, bez nieporządanych zapachow drożdży i innych nieporzadanych smakow. Nawet bym się pokusił o stwierdzenie, że jest to mój najlepszy brewkit. Jutro nastawiam ponownie na dolnej fermentacji. Dodam, że drodze z zestawu które wg mnie są właśnie dolnej fermentacji, tak wynika z opisu na puszce coopersa. Dzięki Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka