Ogólnie bardzo fajny pomysł. Cieszy coraz większa różnorodność sprzętów piwowarskich.
Jeśli grzałka nie styka się bezpośrednio z fermentorem, to takie rozwiązanie może wytrzymać dość długo.
Jedyny jak dla mnie problem to pobór mocy. Dla czterech grzałek, tak powiedzmy z 2kW każda, czyli razem 8000W, wychodzi prawie 35 Amperów. Może to przeciążyć instalację elektryczną.