Pewnie masz rację ale dla takiego żółtodzioba jak ja było to dość odkrywcze i pomocne, że mogłem zobaczyć jak warzyć a nie tylko o tym poczytać.
Mierzenie BLG przy wysładzaniu wg Tomka miało zapobiec temu, że pod koniec poniżej 2-3 BLG leci już brzeczka zawierająca "coś" - nie pamiętam co to było, musiałbym znowu obejrzeć vbloga, w każdym razie jakieś substancje źle wpływające na piwo.
próbę jodową teraz już robię tylko po to żeby dzieci miały frajdę