Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'pierwsza warka'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Categories

  • Piwowarstwo domowe
  • Piwowarstwo rzemieślnicze
  • Konkursy piwowarskie
  • Wydarzenia
  • Artykuły, ciekawe linki

Forums

  • Piwowarstwo amatorskie
    • Piaskownica piwowarska
    • Wsparcie piwowarskie
    • Artykuły i opracowania
    • Receptury
    • Surowce
    • Sprzęt
    • Zapiski piwowarów domowych
    • Degustacje piw domowych
    • Imprezy, spotkania i konkursy
    • Wydawnictwo piwo.org
    • Sklepy dla piwowarów domowych
    • Kupię, sprzedam, odstąpię, praca
    • Piwowarskie wieści
  • Piwowarstwo rzemieślnicze
    • Polskie browary rzemieślnicze
    • Wyposażenie, surowce, formalności
  • Tłumaczenia i większe opracowania
    • BJCP 2008 PL
    • BJCP 2015 PL
    • Charakterystyka szczepów drożdży
    • Charakterystyka odmian chmielu
    • Charakterystyka słodów
    • Inne surowce dodawane do piwa
  • Przy kuflu własnego piwa
    • Poznajmy się :)
    • Konferencje piwowarskie
    • Domowe specjały
    • Fotografia
    • Komputery, Internet
    • Hyde Park
    • Konkursy i promocje
    • Nie w temacie
  • Techniczne
    • www.piwo.org
    • Nowe kategorie

Blogs

  • Blog elroya
  • Mini homebrowar pmlodego
  • AfghanBlog
  • guma77
  • Sprzęt piwowarski w wykonaniu Bromanii
  • andrzejowy blog
  • amap
  • Podcast o piwie
  • MakaronBlog
  • coelian_Blog
  • Zborek Naturalnie
  • WiHuRoWy Blog
  • Blog Piwnica
  • lkulosBlog
  • Lusterko87Blog
  • Blog Żółtego Lisa
  • Z Piwem przez Świat
  • Habrew - minibrowar domowy
  • Paweł G.Blog
  • JędruśBlog
  • Słupski Jawor
  • Blog BKPP Nonic
  • Czesław Warzy!
  • yox
  • ŁukaszBe Blog
  • cambrier
  • twisted brewery
  • Browar Red Panda
  • Browarro
  • Beerofil.pl
  • Browar Teziniok
  • siwiutkiBrewBlog
  • Browar Domowy Trzy Smoki
  • Browar Domowy Teddy Beer
  • Browar Świdwin
  • Browar Herbowe
  • overstackBlog
  • Michał ZubaBlog
  • Browar KrotoMłyński
  • Drożdż
  • BromosBlog
  • Blog prawdziwego piwosza
  • radoslavBlog
  • KubaMikBlog
  • xshysBlog
  • piff_paff_Blog
  • szwagry_warzone pod Żywcem
  • Celebost Iaunengar
  • Hedgie Browar Domowy
  • Pshemek1983Blog
  • blog.wesoly.com
  • Browar Łochowo
  • Tomek na nowym polu wyzwań.
  • Piwne ciekawostki
  • Piwo blog
  • Ważę słowa o warzeniu
  • kosz

Product Groups

There are no results to display.

Categories

  • Browary tradycyjne
  • Browary pół/automatyczne
  • Browary typu RIMS/HERMS
  • Browary recyrkulacyjne (GF, Coobra itp)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Imię


Komunikator


Strona www


Skype


Nazwa browaru


Rok założenia


Liczba warek


Miasto

Found 21 results

  1. Witam, na wstępie zaznaczam, iż zapoznałem się z bardzo obszerną wiedzą na temat warzenia z ekstraktów, następnie zabrałem się za robotę. Jednocześnie jest to pierwsza jakakolwiek warka w życiu. Na pierwszą warkę z ekstraktów wybrałem: -ekstrakt słodowy pilzneński jasny, dwa opakowania 1,7kg, łącznie 3,4kg -chmiele Marynka, Tradition oraz Saaz -drożdże Safale US-05. Całego procesu nie ma co wspominać za wiele- do 3,4kg słodu poszło 20-21 litrów wody, do tego podczas gotowania: na 60 minut (czas gotowania przed chmieleniem wynosił jeszcze jakieś 10-15 minut, gdyż musiałem na chwilę wyjść) chmiele Marynka (60g) oraz Tradition (20g), na 30 minut Saaz (30g) oraz Tradition (10g), na ostatnie 5 minut Saaz (30g). Brzeczka chłodzona do temperatury ok 20 stopni w mniej niż 3 godziny, a do temperatury 60 stopni poniżej godziny bez użycia chłodnicy zanurzeniowej. Drożdże uwodnione w wodzie o temperaturze 33 stopni, 25 minut. Zadane w 18-20 stopniach (balon przechowywany był w chłodniejszym miejscu, mógł delikatnie schłodzić brzeczkę przy wlewaniu). Brzeczka wlana dość energicznie za pomocą lejka i dodatkowo mieszana przez potrząsanie przed i po zadaniu drożdży, więc powinna być dostatecznie natleniona. Chmieliny oddzielone od brzeczki za pomocą sitka oraz gazy sterylnej. Cały sprzęt bardzo skrupulatnie przepłukany roztworem Oxi. Miałem obawy o drożdże, gdyż ruszyły na dobre dopiero po 60 godzinach od zadania. Jednak w końcu pojawiła się wręcz ogromna ilość piany i widać osady drożdżowe na tej pianie, a z rurki przy bulkaniu unosi się zapach wręcz przepiękny. Temperatura, w jakiej znajduje się balon jest stała i wynosi ona 14 stopni C. Balon jest w ciemności. Wszystko dla mnie jest jasne, obchodzenie się z procesem fermentacji i drożdżami to niejako istotna kwestia moich studiów, więc sam proces (mimo iż jest to pierwszy raz) nie powinien wyglądać tragicznie. Do refermentacji w butelkach zamierzam użyć ok 150-160g glukozy w postaci syropu wodnego (jak najmniejsza ilość wody)- syrop do sterylnego pojemnika z kranem, do tego przelane piwo i wtedy butelkowanie (oczywiście bez zbędnego napowietrzania piwa). Pojawia się jednak jedno ważne pytanie- czy zlewać to na cichą po ustaniu burzliwej? Chciałbym uzyskać piwo bez nadmiernych smaków drożdżowych, jednakże jak czytam o zlewaniu na cichą, to jedni mówią zlewać- wyklaruje się lepiej, będzie mniej osadu w butelkach, a inni mówią, że nie trzeba zlewać bo i tak wyklaruje się w jednym, tym samym balonie bez zlewania. Nie ma problemu z przelewaniem, ale czy jest sens? Co do ewentualnych zakażeń, to o to się nie martwię- sprzęt potraktowany Oxi, a dodatkowo przy zlewaniu do drugiego balona odpaliłbym palnik spirytusowy przy wylocie jednego i drugiego balona (wtedy brak możliwości jakichkolwiek zakażeń z powietrza- z doświadczenia wiem, że to bardzo skuteczna metoda). Jestem z jednej strony nastawiony bardziej na klarowność piwa, ale z drugiej strony jeśli zleję bardzo ostrożnie, to nie powinno być nadmiaru drożdży. Obawiam się tylko o brak doświadczenia w zlewaniu za pomocą wężyka, a także o naruszenie osadu lub pociągnięcie go z dna. Jeśli przelałbym to na 3-4 dni i do butelek. Bez dodatkowego chmielenia na zimno. Podsumowując- zlewalibyście, czy butelkowanie prosto z balona po burzliwej? Chętnie przyjmę również pomysły na lepsze wyklarowanie oraz na spowodowanie, by osad na dnie był trudniejszy do ruszenia.
  2. Hej, zatrzymała mi się fermentacja mojego pierwszego piwa o początkowym BLG 11.2 na 2 BLG. Piwo robione na brewkicie Gozdawa Golden Ale i na ekstrakcie słodowym pilzneńskim Bruntal 1.7 kg, wyszło 23 L brzeczki. Fermentację zacząłem 22.09. Piwo wyrażnie fermentowało niecałe 2 tygodnie. Fermentowałem przez pewien czas w za wysokiej temperaturze, bo 26C, potem zniosłem do piwnicy gdzie miałem 18C. Po tygodniu przestawiłem do innego pomieszczenia i temperatura wynosiła 22C. Nie zlewałem nigdy na cichą, cały czas ten sam fermentor. Potem przez ponad miesiąc nie spadło niżej niż 2 BLG. Jak widziałem poradniki z tym konkretnym brew kitem, to końcowe BLG wynosiło 0 BLG, dlatego też obawiam się, że fermentacja zakończyła się przedwcześnie i będą granaty. Piwo ma jakby kwaśny zapach (to aldehyd octowy?), ale smaku nie ma kwaśnego. Smakuje dość normalnie, ale trochę estrowo. Jak piłem je dla próby, to trochę bolała mnie po nim głowa (to od aldehydu?). Czytałem, że słabe napowietrzenie i zbyt wysoka temperatura fermentacji mogą spowodować przedwczesne zatrzymanie fermentacji. Wydaję mi się, że słabo napowietrzyłem te piwo. Po ustaniu fermentacji na 2 BLG, próbowałem je pomieszać i napowietrzyć (chociaż podobno po fermantacji źle napowietrzać), zamknąłem fermentor. Uwalnia się CO2 z piwa, ale BLG nie spada zauważalnie, może 0.2 BLG, a może błąd przy odczycie. Po następnych 2 tygodniach dalej nie spadło BLG. Co robić? Butelkować? Ruszy mi refermentacja w butelce, jak fermentacja się zaczęła 2 miesiące temu? Czy jakoś ruszyć fermentację dalej czymś? Jakaś pożywka, nowe drożdże?
  3. Tydzień fermentacji burzliwej jeszcze ma poniżej 7 Blg chyba powinno jeszcze fermentować? Aż do poniżej 4 Blg Zdjęcia poglądowe wypowiedzcie się czy to wszystko gra da mi to spokuj i ukojenie. W smaku lekko cierpkie alkohol prawie nie wyczuwalny dopiero po chwili po łyku. Nie jest kwaśne. Mętne ale będę potem jeszcze filtrował. Aromat chmielowy. Ale mało wyraziste te piwo prócz aromatu może później będzie lepsze? Co sądzicie?
  4. Witam, chciałbym się podzielić rezultatami pierwszej warki oraz zaproponować przepis na drugą 1. Pierwszą warką była partia piwa IPA, która wyszła w mojej opinii w miarę dobra - użyłem łącznie podczas gotowania oraz cichej 40g Marynki, 40g Lubelskiego oraz 40g Sybilli wraz z 1,7 kg ekstraktu jasnego na 10 litrów piwa. Po wypiciu kontrolnej butelki po tygodniu od rozlania piwo było już całkiem smaczne, lecz zbyt goryczkowe i słabo nagazowane - na szczęście po kolejnym tygodniu goryczka nieco ustała, a piwo jest już nagazowane jak normalne (na butelkę 5 gram glukozy). Niestety zdjęcie z pełnej szklanki mi zniknęło, dla podglądu barwy daję zdjęcia słabej bo słabej jakości, ale zawsze coś. Ogólnie się cieszę że w ogóle wyszło, i stąd punkt 2; 2. Na drugą warkę chciałbym spróbować zrobić coś jaśniejszego i bardziej słodowego, i dlatego kierując się kilkoma przepisami skomponowałem własny: 3,4 kg ekstraktu słodowego z gozdawy 10' - 20g Marynki 30' - 30g Lubelskiego 50' - 15g Lubelskiego oraz takie same ilości podczas fermentacji cichej. Drożdże WB-06 do piw pszenicznych Czy jakiejś wprawione oko mogłoby mi wytknąć jakieś błędy, bądź doradzić co zmienić aby to miało sens? Za wszelką pomoc z góry dziękuję
  5. Czołem! Jestem w trakcie swojej pierwszej warki i mam problem, otóż po 3 dniach od zadania drożdży US-05 fermentacja jakby przestała zachodzić. Pierwsze dwa dni przez rurkę bulkało bardzo często raz na 5-6 sekund, a także można było zaobserwować warstwę piany, niezbyt dużą bo do 1 - 1.5 cm. Teraz zamiast w miarę widocznej warstwy piany jest jej cieniutka warstewka bezpośrednio na tafli brzeczki wraz z nieco większymi wysepkami. Jeśli chodzi o Blg to z ok. 14 spadło do 9 przez te 3 dni. Brzeczke napowietrzałem, wstrząsnałem kilka razy. Temperatura fermentacji 18-20C. Drożdże zadane były w temperaturze ok. 28C. Moje pytanie: czy jest się czym martwić? Wszystkim radzącym serdeczne dzięki za pomoc!
  6. Witam zacne grono piwowarów Jakiś czas temu uwarzyłem pierwszą warkę. Sprzęt z browamatora został zakupiony, dużo czytania i rozmyślania. W końcu zdecydowałem się po wielu filmach na yt, parudziesięciu wpisach na forach wskoczyć na głęboką wodę i uwarzyć pierwszą warkę od zera .... zacieranie, filtorwanie, gotowanie z chmieleniem itp. Wiadomo praktyka to zupełnie co innego niż teoria. Moim wyborem i zarazem zestawem z browamatora okazał się NEIPA. Jak to z pierwszymi razami bywa popełniłem mnóstwo karygodnych błedów. Przynajmniej tak mi się wydaje . Przede wszystkim postanowiłem oszczędzić na jednym : filtratorze z oplotu, stwierdziłem że nie ma co , nawinę na kurek od środka pieluchę tetrową zgietą dwa razy i będzie tak samo filtrowało. Filtrat nawet nie zaczał schodzić , musiałem na gorąco coś wymyślić, zaczałem wzburzać dopiero co zacieraną mieszaninę w fermentorze tak żeby poruszyć ziarnami i żęby cokolwiek przeleciało. Po dwóch godzinach udało się. Mozolna robota głupiego. To samo bylo z wysładzaniem. Temperatura mocno spadła do 40 stopni z 76 gdy dawałem do filtrowania. Potem już tylko gotowanie, trochę prostsze zadanie , ale napotkałem następny problem, byłem świadomy że filtrat będzie gorszej jakości , ale ewidentnie cała objętośc brzeczki wyglądała jak muł z dna rzeki (piszę to gdy fermentacja burzliwa trwa 4 dzień i widzę że 'muł' zajmuje około 1/3 mooże 1/4 objętości fermentującej brzeczki). I następny problem, w recepturze jest 14,5 BLG początkowe , nie wiem w którym momencie tyle mam mieć ale uznałem że przed gotowaniem (a poże ma mieć tyle po ? prosiłbym o informacje) i rzeczywiście miało dokładnie tyle .. tylko ze brzeczki nie bylo 23 litry tak jak w przepisie a jedynie 15 litrów. Co zrobiłem źle ? Nie dodawałem wody będąc świadomy tego że gdy dam do tych 23l piwo będzie cieniutkie i uznałem że lepiej mniej a dobrze niż za dużo i bardzo źle. Po gotowaniu BLG wzroslo ale nieznacznie a brzeczka miała 13,5 litra. Wychłodzone w dużej misce z wodą wystudzone i drożdze zadane. Teraz moja i prośba i właśiwe pytanie : Gdzie zrobiłem najgorszy bład/błedy i jak je skorygowć. Niemniej jednak wiem że porady jedno a doświadczenie drugie więc w planach mam oczywiście następne warki. Co dalej ? jakie style następne tak abym na każdym etapie warzenia wiedział czy wszystko przebiegło zgodnie z planem czy nie. Mówię to mając ambicje na dużo bardziej wymagające style które są moimi ulubieńcami czyli HAZY IPA, ABW, RIS czy Kriek. Z niim oczywiścei chce poczekać ile to będize konieczne aż będe wiedział jak . No więc co dalej aby nauczyć się jak najwięcej ?
  7. Witam wszystkich bardzo serdecznie Jest to mój pierwszy post dlatego się przedstawie Jestem Damian z Jastrzębia-Zdroju mam pewien problem Tak jak w tytule moje piwo dalej bulka mimo tego że "powinno przestać po 7 dniach. Bulkanie oscyluje w około 2-3 bulknięcia na 12 godzin Mam znajomego który mi pomaga w piwowarstwie i ma dość luźne podejście. "To nie apteka, nie przejmuj się" No ale ja się martwię, bo nie chce żeby piwo mi się popsuło, no i chciał bym skosztować swojego pierwszego piwka Więcej informacji: Słód Pilzneński 1,5kg Słód Pszeniczny 2,5kg Słód Karmelowy 30 - 0,2kg Chmiel Lubelski 20g drożdże dostałem gotowe z zestawu "Jestem Piwowarem - Browar Domowy" z twojbrowa.pl dlatego nie wiem jakie były, pamiętam tylko tyle że opakowanie było fioletowe i pisało po angielsku Temperaturę fermentacji starałem się utrzymywać tak jak pisało w instrukcji między 18-21 stopni. Popełniłem parę błędów, ale myślę że mało znacznych (oceńcie sami) 1.Wpadła mi trytytka do brzęczki gdy zakładałem wąż na samoróbkę chłodnicy 2. Przy 60 minutowym gotowaniu brzeczki nie przykryłem pokrywy ( z 20 litrów zrobiło mi się 16l.) 3. nie umiałem utrzymać idealnie temperatury przy gotowaniach (opanowywałem swoją kuchenkę i garnek) 4.BLG mierzyłem przy temperaturz około 16 stopni i było 14blg(tak włożyłem gorącą brzęczkę do lodówki i zapomniałem) Więcej grzechów nie pamiętam za wszystkie serdecznie żałuję Pozdrawiam i proszę o pomoc.
  8. Cześć od jakiegoś roku zacząłem się interesować światem piwowarskim. Jak narazie tylko kupowałem i degustowałem, ale teraz wzięło mnie na warzenie. Szczególnie gdy dowiedziałem się ,źe można zrobić piwo takie jak w kraftowych browarach w domowym zaciszu. Postawiłem na IPA. Pierwsze zamówienie napewno z browamatora gdyż najbardziej podoba mi się tamten zestaw. Do tego chciałbym kupić to https://browamator.pl/ba-english-ipa-angielska-ipa-14-zestaw-na-20,3,37,955 . I właśnie teraz pytanie czy w tym zestawie jest wszystko co jest potrzebne do uwarzenia IPY, czy może dokupić jakieś fajne chmiele albo drożdze? Wiem ,że pierwsze piwo z zacieraniem to ciężka sprawa dla kogoś kto nigdy nie warzył, ale postanowiłem się rzucić nad głeboką brzeczkę. Jeśli będe robil zgodnie z z wskazówkami to powinno wyjść co nie ? :D. Brakuje mi jeszzcze czegoś? oczywiście dokupię jeszcze wkład filtracyjny i pewnie przyda się też 3 fermentor. Jak macie jakieś specjalne uwagi co jeszcze dokupić i na co uważać to proszę o pomoc :D. Dzięki i pozdrawiam
  9. Witam, Chciałbym uwarzyć swoje pierwsze piwo. W związku z czym potrzebuję kilku porad związanych z recepturą. Mam nadzieję, że w miarę możliwości mi pomożecie. ZAŁOŻENIA (oczekiwania): - 20 litrów piwa - styl: American Pale Ale - BLG: 12-14 - alko: 4-5% - aromat: silny (owoce tropikalne: mango, liczi, marakuia; lekkie cytrusy) [bRAK armotów: trawiasty, łodygowy] - goryczka: średnia, krótka, grejpfrutowa, może lekko sosnowa (max. 30 IBU) - barwa: bursztynowa (bez większego znaczenia) - nie wytrawne Dlaczego takie piwo ? Chciałbym pokazać domownikom, że warto warzyć piwo w domu, że będzie dużo lepsze niż koncernowe lagery. Dlatego goryczka musi być przystępna dla osób przyzwyczajonych do Tyskiego/Żywca/Lecha i być równoważona słodyczą ze słodów, a aromat i smak ma dawać nowe doznania. Pierwsza sprawa, w której potrzebuję porady to czy warzyć ze słody czy ekstraktu słodowego, mając na uwadze że będzie to mój "pierwszy raz". Receptura: SŁÓD: - 5,0 kg pale ale - 0,25 kg karmelowy jasny w przypadku gdy wybiorę ekstrakt: - 1,7 kg x 2 WES jasny - 0,5 kg WES bursztynowy - słód karmelowy jasny (moczony 20 min w wodzie, niegotowany) CHMIEL: Z racji aromatu, który chciałbym uzyskać zastanawiam się nad wykorzystaniem, któregoś lub kilku chmieli z : - Citra - Cascade - Amarillo - Centennial - Mosaic Tu potrzebuję porady, które chmiele, w jakiej ilości użyć by uzyskać pożądany aromat/smak ? Może ktoś zaproponuje jakiś inny chmiel ? DROŻDŻE: - Safale US-05 Zacieranie 60 min w 68 stopniach. Brzeczkę będę chłodził w wannie lub innym dużym zbiorniku z zimną wodą. Czy w związku z tym, chmielenie powinienem rozpocząć w późniejszych minutach ? Piwo chciałbym dodatkowo chmielić na zimno, rozważam zastosowanie podwójnego chmielenia. Rozważam też przyrządzenie "chmielowej herbatki", którą dodałbym na cichą. Którą z opcji zastosować ? Może wszystkie ? I jakie ilości chmielu użyć ? W domu mam dwa pomieszczenia, w których jest latem (mniej więcej) stała temperatura w jednym jest 19.75 w drugim 21.75 stopni. W którym przeprowadzić fermentację ? Wiem, że za pierwszym razem piwo może się nie udać, może posiadać wady, może nie spełniać oczekiwań. Ale chcę spróbować i skłaniam się bardziej w kierunku warzenia od razu ze słody. Z góry bardzo dziękuję za wszystkie rady i uwagi.
  10. Witam zaczynam swoją przygodę z warzeniem i chciałbym żeby ktoś pomógł zweryfikować co tam wymyśliłem. Ogólnie chciałbym uwarzyć AIPA mocno nastawione na aromat. HOME BREW RECIPE: Title: AIPA Brew Method: All Grain Style Name: American IPA Boil Time: 60 min Batch Size: 20 liters (fermentor volume) Boil Size: 22 liters Boil Gravity: 14.0 °P Efficiency: 70% (brew house) STATS: Original Gravity: 15.3 °P Final Gravity: 2.7 °P ABV (standard): 6.83% IBU (tinseth): 84.79 SRM (ebcmorey): 10.1 FERMENTABLES: 5 kg - German - Pale Ale (90.9%) 0.5 kg - German - Munich Light (9.1%) HOPS: 20 g - Tomahawk, Type: Pellet, AA: 15.8, Use: Boil for 60 min, IBU: 37.75 20 g - Ekuanot, Type: Pellet, AA: 16.1, Use: Boil for 20 min, IBU: 23.3 20 g - Galaxy, Type: Pellet, AA: 13.3, Use: Boil for 20 min, IBU: 19.25 20 g - Ekuanot, Type: Pellet, AA: 16.1, Use: Boil for 1 min, IBU: 1.66 20 g - Galaxy, Type: Pellet, AA: 13.3, Use: Boil for 1 min, IBU: 1.37 20 g - Citra, Type: Pellet, AA: 14.2, Use: Boil for 1 min, IBU: 1.46 MASH GUIDELINES: 1) Temp: 65 C, Time: 60 min 2) Temp: 78 C, Time: 2 min Starting Mash Thickness: 3 L/kg Drożdże US-05 Fermentacja w pomieszczeniu o temp. 17-18°C Na zimną :. Lub: 20g Ekuanot. 50g Ekuanot 20g Galaxy. 20g Galaxy 40g Citra. 10g Citra Zastanawiam się czy nie zmienić zasypu na 4,5kg PA i 1kg Munich typ I chociaż raczej to nie wiele zmieni Druga sprawa co sądzicie o chmieleniu? Może jakieś inne sugestie? Na zimną dałem to co mi zostało otwartego z gotowania plus 30g Citry/Ekuanota, ale ogólnie mam dostępne na tą warke: Ekuanot, Citra, Galaxy po 90g i Tomahawk 30g także propozycje mile widziane. Warto dodawać gips piwowarski jeżeli wodę mam raczej twardą? Czy może odpuścić sobie na razie kombinowanie z wodą? PS. Do wygrzania wystarczy doprowadzić zacier do tej temp czy utrzymywać jakiś czas w tej temperaturze? Jaki polecacie program do obliczania receptur? Na razie użyłem BrewersFriend
  11. Dzień dobry wszystkim, to mój 1 post na forum i po raz pierwszy będę warzył piwo. Mam sprzęt od Browamatora, (http://www.browamator.pl/browar-domowy-browamator-super-start-prezent-zes,3,2,1541) i zamierzam uwarzyć z brewkitu, (Finlandia Premium "Lager"). Czytając komentarze pod jednym z filmów Kopyry, dowiedziałem się że najlepiej używać ciemnego szkła przy refermentacji. Ktoś się tam pytał, czy w takim razie także podczas warzenia w fermentorze nie powinno się do brzeczki dostawać jak najmniej światła? No i zdania były podzielone, z przewagą na "TAK, powinno się dostawać jak najmniej światła". W związku z tym pomyślałem, że mógłbym fermentor trzymać w pustej, zamkniętej szafie, dzięki czemu piwko by się fermentowało w całkowitych ciemnościach. Chciałem was zapytać, drodzy doświadczeni koledzy, czy to dobry pomysł i czy przypadkiem nie wpłynie to jakoś negatywnie na cały proces? pozdrawiam
  12. Ponieważ na forum cały czas pojawiają się pewne pytania, inspirowany tematem: "Moje przemyślenia" Jejskiego (za co ma u mnie ogromny +, bo przeczytałem ten temat z 15 razy przed pierwszą warką) chciałem go niejako uzupełnić. Ten temat to zbiór rad/pomysłów na skompletowanie sprzętu i uwarzenie pierwszych warek - ale pisany z poziomu mało doświadczonego piwowara, któremu jednakoż coś tam już się udało uwarzyć. Trochę podpowiedzi a'propos sprzętu, ułatwień itd. Uwaga: to nie jest temat na zasadzie "plan minimum". To takie moje optimum wygody i komfortu w robieniu piwa. I po jakże słusznej sugestii josefika dodam więcej: nie musicie mieć tego wszystkiego od razu. To nie jest zestaw konieczny, ale optymalny, zrobiony pod konkretnego piwowara. Myślę jednak, że zawiera kilka użytecznych, a tanich rzeczy A więc zaczynajmy. Punkt pierwszy, który musisz zdobyć to: WIEDZA Serio. Bez podstaw możesz zabrać się za zacieranie, ale masz szansę marnie skończyć (co nie znaczy, że na 100% ci się nie powiedzie). Po prostu postaraj się zrozumieć nie tylko jak zacierać, jak filtrować, jak fermentować, ale dlaczego. Ta wiedza to nie fizyka jądrowa, naprawdę można to zrozumieć. Podstawa to wiki oraz wszystko opisane w tym temacie (oczywiście temat Jejskiego też): Zebrałeś już wiedzę? Wiesz, dlaczego robimy przerwy? Wiesz, dlaczego bulka/nie bulka? Wiesz, dlaczego nie wysładzamy zimną wodą? Wiesz jak zrobić starter/uwodnić drożdże? Ok, czas kompletować sprzęt. Zakładam, że pewnie coś już masz, ale jedźmy od początku: 1. Wiadra. Mam 3, dwa z kranikiem, jedno bez. To nie jest minimum, ale optimum dla robienia jednej warki na raz (później wyjaśnię). Kup wyskalowane, z naklejką, ewentualnie poświęć czas i wyskaluj. Warto! 2. Gar. 30-35l. Nierdzewka/kwasówka to luksus, emalia też wystarczy. Uwaga: odbita emalia dyskwalifikuje garnek. 3. Łyga (dobra drewniana łycha jest jak najbardziej ok). 4. Waga. Nie kombinuj, skocz do sklepu typu MM/Saturn/Real/cokolwiek i kup kuchenną wagę do 5kg, z dokładnością do 1g 5. Rurka z zaworkiem grawitacyjnym 6. Kapslownica - kupowanie stołowej za pierwszym strzałem to duży wydatek, ale spokojnie możesz kupić ręczną. Młotkowa wydaje się tania, ale i tak szybko poszukasz alternatywy. Z ręcznych Greta jest popularna, ale w wielu przypadkach po kilku warkach urywa szyjki. Ja kupiłem Eternę i jestem absolutnie zadowolony J 7. Kapsle. Ja lubię mieć różne kolory, ale jednokolorowe wystarczą w zupełności. 8. Jodowy wskaźnik skrobii. Kup, jeśli masz ochotę. Jodyna/płyn Lugola też wystarczy 9. Termometr: lepiej mieć dwa, analogowy i cyfrowy. Kalibracja to ważna rzecz. Oczywiście miernik z sondą też daje radę. 10. Areometr: miej dwa. Skalibruj je w wodzie o temp. 20°C i pamiętaj o tym raz na jakis czas. Kupisz w Obi cały rok, sezonowo w Realu i Castoramie 11. Menzurka z tworzywa. Warto ją mieć, bo te szklane z areometrów z Biowinu mają talent do łatwego psucia się 12. Wężyki do dekantowania, spuszczania itd. Pamiętaj: tego nigdy dość. Potem napiszę o grubościach i długościach takich, ale wszystkie kupisz np. w Castoramie 13. Trzy wiaderka o pojemności ok. 10l (Castorama) 14. Filtrator. Polecam oplot 15. Wiaderko do dodawania wody przy wysładzaniu. Ja to zrobiłem tak: jedno z trzech wiader z castoramy potraktowałem gorącym, cieniutkim śrubokrętem, dziurawiąc dno. Potem mniej więcej w połowie wysokości wiadra zrobiłem 4 dziury na pręt gwintowany fi6, pręt pociąłem na kawałki po 7 cm, na koniec każdego dałem dwie nakrętki i podkładki). Przed wysładzaniem wkładam pręty w dziury, skręcam z obu stron i tak montuję na wiadrze do wysładzania. Wychodzi fajna, funkcjonalna deszczownica za mniej niż 10 PLN. 16. Jakiś pojemnik olitrażowany ok. 1/1,5/2l – do odmierzania wody do zacierania. 17. Jakiś pojemniczek na chemil do zamrażarki, żeby się nie walał 18. Środki do dezynfekcji: piro, oxi i kret (ten z Tesco jest najtańszy) 19. Atomizerek do kwiatów (serio, mega przydatny) 20. Chłodnica. Jak chcesz chłodzić – rób to chłodnicą. Zaplanuj, gdzie to będziesz robić, zadbaj o przyłącze do wody (np. w wannie zamiast słuchawki do prysznica) i o odprowadzenie wody 21. Sitko, które spokojnie możesz nałożyć na fermentor (nie wpadnie do środka) 22. Rurki fermentacyjne. Kupisz w Obi cały rok, sezonowo w Realu i Castoramie 23. Butelki. Musisz je mieć i musisz o nie dbać. Swój sposób mycia opiszę później. Tak, mam też zielone (a nawet białe). Moje piwo mieszka w piwnicy i jeszcze nie odczułem negatywnych skutków używania takiego szkła. 24. Szczotka do butelek – lepiej mieć niż nie mieć. 25. Muślinowy worek do gotowania chmielu – warto mieć, nawet dwa albo 3. Sprawdzają się co prawda przy szyszkach, ale są użyteczne też w innych przypadkach – nie będziesz podkradał kobiecie pończoch 26. Zaopatrz się w dodatkowe środki czystości, mopa (jeśli nie masz!), zmywaki itp. Moja lepsza połowa nienawidzi jak w zmywaku przy zlewie znajduje powbijane łuski jęczmienne 27. Śrutownik. Ja nie mam. Płacę sklepom albo śrutuję u znajomego. 28. Coś ze stoperem/minutnikiem. 29. Moździerz – do przypraw. Można mielić, ale ostatnio organoleptycznie stwierdziłem, że mielenie uwalania dużo aromatu, który idzie sobie do atmosfery zamiast do piwa. 30. Cienki marker do płyt DVD. 31. Skrzynki. Możesz je odkupić ze sklepu osiedlowego, z hurtowni razem z butelkami, albo po prostu pojechać do supermarketu i zapłacić za nie 6PLN za sztukę – tyle wynosi kaucja. Ułatwiają życie, naprawdę J Masz wszystko? Super. To teraz surowce. Nie neguję absolutnie kupowania zestawów surowcowych, ale duuużo taniej Cię wyjdzie zaplanowanie kilku warek i kupienie słodów/chmieli/drożdży pod nie. To jest też baaaardzo dobry moment żeby zorientować się, czy masz piwowarów w okolicy (o ile nie zrobiłeś tego wcześniej). Doświadczenie przekazane nad kuflem domowego piwa jest autentycznie bezcenne! Zakładając, że masz już wszystko, oczy masz przekrwione od czytania forum i wiki, a ręce telepią się na myśl o warzeniu – czas na… suchy przebieg. Wiem, to może śmieszne, ale uwierzcie mi – nawet największe firmy produkcyjne robią coś takiego. Nie zajmuje dużo czasu, a daje mnóstwo wiedzy. Możesz w tym momencie to olać, a możesz zrobić. Tak na wszelki wypadek. A jak to zrobić? Ano wyciągnij sprzęt i przejdź się z nim do każdego z pomieszczeń. Zaplanuj gdzie ważysz, gdzie zacierasz, gdzie chłodzisz. Staraj się zasymulować każdą czynność i zobaczyć, co potrzebujesz na miejscu – diabeł tkwi w szczegółach. Nie ma nic gorszego niż realizowanie w praktyce powiedzenia „kto nie ma w głowie, ten ma w nogach”. Przy okazji zweryfikujesz, czy masz wszystko co potrzebne. Ok., a teraz faktyczny proces. Idę z wagą do pomieszczenia, gdzie trzymam i odważam słody (niech to nie będzie to samo pomieszczenie gdzie zacierasz i ogólnie zajmujesz się piwem). Tutaj przydaje się wiaderko z castoramy - spokojnie zmieści ponad 5 kg słodu. Ale też pamiętaj o tym, żeby pełną recepturę czytelnie spisać na jakiejś kartce (ja mam przygotowane dedykowane karty warzenia i fermentacji – podzielę się potem). Zacieranie Jest słód, jest garnek - śmigam do kuchni, garnek na kuchenkę i leję wodę. Tutaj przyda się wyskalowany pojemnik do odmierzania… ale zaraz, ile tego miało być? 3,5*<ilość_słodu> czy 4*<ilość_słodu>? To kolejna rzecz, którą warto zapisać wcześniej. Woda w garze, czas zmierzyć temperaturę. Jeśli nie używacie elektronicznego miernika z sondą – warto termometr podwiesić gdzieś niedaleko kuchni, żeby mógł wisieć w garze, a przy okazji żeby można było go odłożyć łatwo i przyjemnie. Dobra, czas na słody. Ja zawsze wsypuję słody w temperaturze o 3-4 stopnie wyższej niż temperatura pierwszej przerwy. Przed wsypaniem wyłączam palnik, potem intensywnie mieszam żeby nie było kul suchego i dopiero mierzę temperaturę. Dogrzewam jeśli potrzeba (w początkowych etapach ważne jest dobre mieszanie – słód może się przypalić!). Odpalam stoper w zegarku i już. Na karcie kontroli warzenia mam spisane wszystkie przerwy i ich czas. W tym czasie przygotowuję się do wysładzania: montuję oplot, montuję wiadro-deszczownicę, robię też próbę szczelności na kranie. Temperaturę kontroluje co 15-20 min. Wtedy dogrzewam jeśli jest taka potrzeba. Temperaturę od przerwy do przerwy podnoszę spokojnie, mniej więcej stopień na minutę. Browar to nie apteka *Mała podpowiedź. Mniej więcej po 20 minutach zacierania weź próbkę, zrób próbę skrobiową. Zobacz jak wygląda kolor czynnika podczas obecności skrobi – będziesz miał referencję pod koniec procesu. To jest też dobry moment, żeby na kartce spisać sobie dokładnie schemat chmielenia. Pewnie jest on gdzieś na kompie, może nawet otwarty, ale po co biegać? Zatarliśmy, próba negatywna, mash-out. Potem rondelek i przenosimy zacier do filtratora. Rondelek – żeby nie napowietrzać. Zanim młóto się ułoży, zadbaj o garnek – umyj go dokładnie, najlepiej z cifem, żeby usunąć przebarwienia (zadbaj też o dno na styku z kuchenką). Takie zabiegi pozwolą Ci się długo cieszyć czyściutkim garem i zmniejszą ryzyko przypaleń. Filtracja/wysładzanie: Zacier gotowy do filtracji. Tutaj jest fajny plus posiadania rurki z zaworkiem – otóż ta biała przejściówka na górze idealnie pasuje do połączenia kranika z wężykiem fi6 (chyba). Wężyk robisz od kranika prawie do podłogi (efekt strzykawki), na podłogę wiadro, wężyk do wiadra – zaczynamy wysładzanie. Zbierasz brzeczkę przednią i wracasz ją przez wiadro-deszczownicę do filtratu. Teraz używam tych dwóch wiader z casto. Do jednego filtruję, w drugim przygotowuję gorącą wodę. Wiadro prawie pełne, zamykam kranik, wlewam gorącą wodę, podmieniam pełne na puste a zawartość pełnego przelewam do gara, który jest już na kuchence. Gar już grzeję, to potem skraca czas zagotowania. Osiągam w ten sposób naprawdę dobrą wydajność i nie narzekam na czas procesu. Na mojej karcie warzenia jest miejsce na wpisanie gęstości brzeczki przedniej. Mierzę ją, a potem dokonuję korekty na temperaturę za pomocą BeerSmith 2. Podczas wysładzania ogarniam mandżur. Myję, co jest brudne w zlewie, odważam chmiele. Zazwyczaj każdą porcję ładuję do oddzielnego pojemniczka z wpisanym gatunkiem, ilością i czasem dodania. Tak, na wszelki wypadek. Chmielenie: Chmiele w granulacie wrzucam tak po prostu, szyszki daję w woreczku muślinowym. Po chmieleniu śmigam z garem do łazienki. Tutaj uwaga: to ponad 20l praktycznie wrzącego płynu. Jeśli masz psy – zamknij je na ten moment w innym pomieszczeniu. Zabierz z drogi wszystkie potykacze. Chłodzenie: Teraz są dwie drogi: albo chłodzimy brzeczkę (ja to robię w wannie, za pomocą chłodnicy zanurzeniowej) a potem przelewamy do wiadra, albo do wiadra przelewamy gorącą. W pierwszym przypadku przyspieszysz zadanie drożdży, ale jednocześnie dołożysz jeden punkt możliwego zainfekowania więcej – czyli zabawę z chłodną brzeczką. Wybór łazienki na takie operacje nie jest przypadkowy – wg prezentacji zrobionej przez Masona we Wrocławiu podczas WFDP – łazienka ma mniej nieprzyjaznych piwu bakterii (najwięcej jest w pomieszczeniu gdzie się śrutuje/odważa słody) i w kuchni – żywność, owoce itp. Fermentordo którego trafi brzeczka dezynfekuję tak: gorąca woda z kretem, mniej więcej do 1/3 wysokości – i częste mieszanie. Płukanie gorącą wodą. Ja ostatnio przelewam gorącą brzeczkę od razu do wiadra (przez nałożone na wiadro sito i durszlak, dla oddzielenia przełomu i chmielin). Absolutnie nie wyciskaj chmielin! Jeśli już coś musisz zrobić, to ustaw je potem nad słoikiem, pozwól ściekać brzeczce, a potem to zapasteryzuj. Będzie na starter. Wiadro zamykam, zatykam rurką z roztworem piro (muszki jakoś tego unikają ) i niosę do piwnicy. Drożdże zadaję dnia następnego, jak się schłodzi. Wszystko zrobione? Pomierzone? Teraz możesz zebrać notatki i wrzucić do własnego wątku. To też czas na refleksje i pytania: co poszło dobrze, co źle, co możesz poprawić, czego Ci brakowało. Fermentacja: Sama fermentacja jest prosta i ma jedną zasadę: nie dotykaj. Zapomnij o piwie, nie zaglądaj. Jak chcesz zrobić cichą – zrób, ale zachowaj max środków oszczędności przy transferze piwa z wiadra do wiadra. Wiele osób cichej nie robi – ja też nie – chyba, że chce bardzo szybko wykorzystać gęstwę. Mimo to, jeśli planujesz cichą, to dla większości piw zrób ją po prostu po tygodniu, chyba, że ciągle jest bujna piana na powierzchni (ale to raczej w przypadku piw o dużym ekstrakcie). Dla mnie granica to dwa tygodnie, chyba, że ciągle fermentuje (patrz linijkę wyżej). Mniej więcej od 12stego dnia zaczynam mierzyć BLG – poprzez ściągnięcie odrobiny piwa przez wężyk włożony do dziurki po rurce fermentacyjnej. Pamiętam o dezynfekcji rurki – zawsze mam pod ręką roztwór piro w atomizerku. Można też spokojnie prysnąć na rurkę przed powtórnym włożeniem w pokrywę. Rozlew: Rozlew. Tutaj przydają się 3 wiadra (jako optimum dla jednej warki na raz). Dwa już mieliśmy: do wysładzania i do fermentacji. Trzecie jest do rozlewu – ma kranik. Dezynfekcja przed rozlewem, potem transfer piwa. Jeśli chmieliłem na zimno – na koniec wężyka zakładam muślinowa siateczkę. Wężyk dezynfekuję razem z fermentorem – znów kret/oxi i gorąca woda. Surowiec do refermentacji: nie bawię się w sypanie cukru do butelek. Po ilości piwa w fermentorze obliczam za pomocą kalkulatora ilość surowca/rezerwy i dodaję go do fermentora rozlewowego. Rezerwa idzie płynna, cukier rozpuszczony w ciepłej wodzie. Dezynfekcja butelek: do każdej butelki (wcześniej umytej wg tego, co jest niżej) wtryskuję trochę roztworu piro z atomizerka. Potem pozbywam się tego roztworu przed samym rozlewem (do pojemniczka opisanego poniżej). Sam rozlew jest prosty: fermentor na pralkę, pod kranikiem z rurką i zaworkiem leży jakiś pojemnik na kapiące piwo (inaczej podłoga się kli i psy się do niej kleją ). Butelki w skrzynkach w zasięgu ręki. Jedna ręka trzyma napełnianą butelkę, druga czeka z pustą. Podmianka, napełniona trafia obok, na nią kapsel i znów po pustą… i tak w kółko. Napełniam tak 20 butelek, dopiero je kapsluję i wrzucam do skrzynki. Markerem na kapslach piszę numer warki. Mycie butelek: Oddzielny aspekt piwowarstwa i wg mnie najbardziej upierdliwa czynność. Butelki dzielę na dwie grupy: swoje i obce. Różnica: Swoje: butelki, które sam opróżniłem, wypłukane dokładnie przed włożeniem do skrzynek. Obce: butelki od kogoś, co do których jakości płukania nie jestem pewien. Swoje: mam takie ładne korytko, mieszczące 40 butelek. Wstawiam je do wanny, wrzucam butelki, sypię kreta, płyn do mycia naczyń, zalewam gorącą wodą. Godzina/dwie takiej kąpieli, dokładne płukanie i do skrzynki. Takie skrzynki idą do piwnicy, każda z kawałkiem tekturki na butelkach, coby się strasznie do nich nie kurzyło. Obce: to samo, ale kąpiel trwa 24h. Jak coś się samoczynnie nie odklei po tym czasie (w środku lub na zewnątrz) – butelka w kubeł. Ufff… to chyba tyle. Podsumowanie jest takie: zacieranie jest proste i bardzo, ale to bardzo fajne. Tu naprawdę jest mnóstwo zabawy. Osobiście strasznie to lubię i zawsze mam strasznie dużo satysfakcji z każdej warki. Na sam koniec: Jest dużo pytań o zmiany receptur, eksperymenty. Powiem tak: każdy chce uwarzyć swoje unikatowe piwo. Ale zanim to zrobisz, naucz się zastosowań składników, sprawdź co dają zmiany procesu. Zaczynaj od małych zmian sprawdzonych receptur - najlepiej robiąc wcześniej dokładnie wg przepisu - a potem analizuj, jaki efekt miała dana modyfikacja w gotowym piwie. [/font]
  13. Witajcie. Noszę się z zamiarem uwarzenia pierwszego, prawdziwego piwa. Jak dotąd na próbę zrobiłem 2 piwa z brewkitów, lecz tym razem postanowiłem stworzyć coś całkowicie swojego. W tym miejscu pojawia się problem. Mianowicie najbardziej smakują mi piwa dolnej fermentacji, w szczególności Pilsner (pilsner urquell super!), ewentualnie jakieś mocniej nachmielone lepszej jakości "jasne pełne". Nie jestem amatorem piw typu Pale ale, ciemne karmelowe też nie wchodzi w grę. Czy bylibyście w stanie poradzić w jaki sposób uwarzyć piwo, tworząc kompromis pomiędzy pilsnerem a piwem górnej fermentacji? Czy jest to możliwe? Nie mam warunków do stworzenia tych 10-12 stopni. Temperatura fermentacji może zejść maksymalnie do 21 stopni. Pozdrawiam i liczę na pomoc.
  14. Witajcie jestem Artur z Wałbrzycha Korzystając z tutejszej Wiki (super materiały) popularnych blogów i filmów przygotowałem się do pierwszej warki i zrobiłem tak ... Zestaw Pale Ale z BA, (sprzęt również) postępowałem zgodnie ze skromną instrukcją i w oparciu o to co wyczytałem obejrzałem. Zacierałem przez 60 min w temp 67-69o - 13 litrów wody zagrzałem do ok. 71o wsypałem słody zamieszałem wyszło ok 68o i tu pierwsza tytułowa kropka. Po ok. 15min zrobiłem próbę jodową z ostudzonego zacieru i nic ! zero odbarwienia płynu, po ok. 30min ponowiłem i też nic ! Zrobiłem próbę na skrobi ziemniaczanej i granat jak w mordę strzelił. Dodam, że nigdy wcześniej nie widziałem ani "dobrego" ani "złego" zacieru. Po tych 60 min. zacier był wyraźnie słodki, słodowy, zbożowy więc kontynuowałem. Odpaliłem palniki podniosłem temp. do ok. 78o choć w niektórych częściach gara pokazywało mi 80o. Przygotowałem ok. 12l wody 75o do wysładzania, filtrator z wiadomej rurki przeniosłem zacier ostrożnie do filtratora odczekałem jakieś pół godziny. 2-3 litry brzeczki przedniej wlałem z powrotem ostrożnie dolewałem wody filtrat szedł klarowny itd. Uzyskałem 22l brzeczki zgodnie ze wskazówkami z zestawu, wstawiłem do gotowania dodałem chmiel i zmierzyłem wystudzoną próbkę i wyszło 10,5 blg - myślę ok napisali, że ma być 22l i ok. 11 blg. Podczas gotowania zrobiłem chyba błąd, ponieważ pomijając dodawanie chmielu gotowałem pod przykryciem nie całkiem szczelnym ale jednak, źle ?? Tak czy siak zagotowałem ostudziłem szczelnie zakryty gar w zimnym garażu w wannie ze śniegiem po ok. 90 minutach miałem 17oC i po odparowaniu wyszło 11,5 blg zrobiłem whirpool chochlą (tu już wszystko sterylne wygotowane, myte i potraktowane Oxi) i zlałem do fermentora. Drożdże Safale S-04 uwodnione w 100ml wody po 30 zrobiły ładny gęsty "krem" na wierzchu. Do fermentora dodałem jeszcze zagotowane resztki brzeczki z dna gara zlane znad chmielu co podniosło temperaturę do ok. 18oC w tej temp. zadałem drożdże. I tutaj druga tytułowa kropka ... fermentacja. Pomieszczenie 17 stopni wentylowana kotłownia 1. Po pierwszej dobie na brzeczce cienka pianka temp. na fermentorze 18oC 2. Druga doba to samo temp. 21oC 3. Trzecia doba nadal nie ma wysokiej piany, rurka nie bulka 4. czwarta - szósta doba piana znikła temp. 23oC 1cm osadu na dnie żadnego bulkania Dziś czyli w 6 dobie nie wytrzymałem otworzyłem fermentor zapach piwny bez jakiegoś kwasu czy octu czy innych niepokojących oznak sterylną chochlą nabrałem próbkę która pokazała mi 3,5 blg (początkowe 11,5) ale ten sam aerometr pokazał tylko 1% alkoholu. Ruszyłem chochlą miejscowo osad z dna i jest mocno zbity w kremowym kolorze. W menzurce widać bąbelki uciekające ku górze. Wypiłem to co było próbką i nie czułem żadnych przykrych zapachów, smak piwny lekko chmielowy ale też nie alkoholowy takie słabiutkie piwo. Czytałem o ekspresowych fermentacjach ale tak przy pierwszej warce ?? Do ilu przy takiej konfiguracji może zejść blg czy jak się nie będzie już zmieniać to zlać na cichą ? Poradźcie coś doświadczeni koledzy
  15. Hej wszystkim. Jako człowiek czynu pokrótce wrażenia z pierwszego ważenia: - od razu złapałem byka za rogi i zacierałem pale ale ( ekstrakty mnie nie przekonuja ) - nie obyło się bez zonka - rozwalony termometr rtęciowy - całosc do kibelka - efekt końcowy zacny - mocne troszku przechmielone piwko - rodzince smakuje ) Pozdrawiam
  16. Witam. Nadszedł czas na moją pierwszą warkę. Zakupiłem zestaw startowy firmy Coopers. W skład zestawy wchodzi brew-kit Coopers Lager. Pewnie bardziej byłbym zadowolony z czegoś ciemniejszego. Tym większy żal, bo opinie o produkcie są średnie, a szczególnie jeśli nie da mu się dłużej poleżeć (a wiadomo jak to jest przy pierwszej warce ). No ale przecież go nie wyrzucę, a dodatkowe koszta związane z zakupem innego koncentratu nie wchodzą w grę, więc mam parę pytań: 1. Dokupiłem 1 kg ekstraktu w proszku, ponieważ czytałem, że smak jest lepszy niż na cukrze. Z tego co zrozumiałem z instrukcji mam to wymieszać z 2 litrami wrzątku przed dodaniem zawartości puszki. Czy jeśli do refermentacji w butelce użyje cukru zamiast ekstraktu to zniszczę całą robotę jaką wykonał słód? 2. Do puszki dodane są drożdże. Nie potrafię znaleźć ich rodzaju, ale z instrukcji wiem, że to drożdże górnej fermentacji, ponieważ zaleca się utrzymywanie temperatury brzeczki na poziomie 21 stopni. Z tego co wiem do lagerów zaleca się drożdże dolnej fermentacji. Powinienem kupić drożdże dolnej fermentacji czy zrobić na tych, które były w zestawie? 3. Jeśli macie jakieś rady to chętnie przeczytam. Wiem, że całe forum to księga rad (które na bieżąco czytam), ale za każdą pod tym wątkiem będę bardzo wdzięczny.
  17. Siemka, Witam ze Sztutowa (Mierzeja Wiślana). Czy ktoś z okolicy też warzy piwo? To mój pierwszy post na tym forum, więc mam małą tremę. Oby mnie nie zjadła Uwarzyłem swoją pierwszą warkę wg receptury z portalu Twoj Browar: - Polskie Jasne 12BLG 20 litrów. Slody: pilzeński 3.7 kg, karmelowy 0.3kg. Chmiele: lubelski 40g, marynka 25g. Drożdże Mauribrew ALE514 12,5g. Tydzień temu rozlałem piwo do butelek, ale mam wątpliwość czy wyjdzie z tego coś dobrego. Błędy jaki wychwyciłem: Filtracja - patent z talerzykiem słabo zadziałał, gdyż tależyk po prostu ugrzązł w młócie. Wobec tego podczas wysładzania filtrat mi się jednak wzruszył. Czas jaki mi ten etap zajął też nie był zbyt długi - ok 20 min łącznie. Chmiel w szyszkach wrzuciłem prosto do brzeczki bez woreczka. Potem przy zlewaniu do fermentora zapychał mi się wężyk i trochę chmielu dostało się do brzeczki. Ponieważ podczas zaciągania ustami poparzyłem się wrzątkiem i naplułem trochę do fermentora, to postanowiłem, że przeleje to z powrotem do gara przez sito (aby pozbyć się resztek chmielu) i zagotuję (aby wyeliminować infekcję). Zagotowałem to ponownie do 100 stopni, ale na krótko - ok 2 min. Czy to mogło pomóc i nie zaszkodzić piwu? Zamiast 20 litrów wyszło mi 15 litrów. W celu schłodzenia brzeczki wystawiłem fermentor na balkon (temp. zewn. 10st.) - czas schłodzenia do temp. 25 st. wyniósł 6 godzin. Czy to nie za długo? Ponieważ schłodzenie brzeczki trwało tak długo, czego się nie spodziewałem, to wydłużył mi się również czas hydratacji drożdży, który wyniósł ok. 5 h. Fermentacja burzliwa 7 dni - pierwsze 3 dni w temp. 21-24 stopni, potem kolejne 4 dni w temp. 17-19. Wyjechałem z domu i nie mogłem kontrolować temperatury. Zlewanie na cichą - osad drożdżowy na dnie fermentora był cieniutki i rzadki. BLG zmierzone przy zlewaniu na cichą wyniosło 5. BLG początkowe wynosiło 14. Butelkowanie - pomiar BLG winiósł 4,5 (po 9 dniach fermentacji cichej). W tym czasie byłem mocno podziębiony, więc boję się, że mogłem zainfekować piwo. Czy to mogło mieć wpływ? Butelki - większość 1-razowego użytku, więc boję się granatów. Na recepcie napisali żeby butelkować z użyciem 6g na 1l piwa. Ponieważ wyszło mi mniej - 15 zamiast 20 litrów, i mam te słabe butelki, to postanowiłem daś trochę mniej - wyszło ok 5,5g na litr piwa. 80 g zmieszałem z ok 1 l wody i wymieszałem z piwem. Czy powinienem się obawiać granatów? Minął tydzień od butelkowania - czy jest sens sprawdzić już na jednej butelce piwa jaki jest stopień nagazowania? Temp. leżakowania ok 20-21 stopni C. Myślićie, że może wyjść z tego coś co da się wypić? Pozdrawiam!
  18. Witajcie dodzy forumowicze. W najbliższy weekend w kooperacji z kumplem, planuję popełnić pierwszą warkę piwa. Wybór padł na pszenicę. Poniżej zamieszczam wstępną recepturę z prośbą o ewentualne uwagi i zastrzeżenia. Z góry dziękuję za uwagę i pomoc Po analizie wielu tematów, rozmów i receptur stworzyliśmy coś takiego: Skład Słód pszeniczny jasny Strzegom - 3kg Słód pilzneński Bruntal - 2kg Słód Carahell - 0,5kg Chmiel Chinook - 30-35g Chmiel Cascade - 20-30g Drożdże - WB06 Zacieranie 44* - 15min (tylko słód pszeniczny) 63* - 45min 72* - 30min 78* - wygrzew Tutaj pojawia się moje pierwsze pytanie. Wiele czytałem o dekokcji, obmyśliliśmy taki jej schemat: dekokcja z 63* do 72*, po ok. 20 min pierwszej przerwy scukrzającej pobieramy dekokt, trzymamy go 10 - 15 min w ~70*, 10 min gotowania po czym podnosimy temp. zacieru do drugiej przerwy scukrzającej. Czy taki schemat ma sens? Pytanie numer dwa. Woda jaką dysponuje ma pH 7,5, czy po dodaniu słodów uzyskam zalecany poziom pH czy konieczna okaże się korekta kwasem mlekowym? Chmielenie 60min - 20g chinook 20min - 15g cascade 5min - 10g cascade 5min - 10g chinook Tutaj pojawia się pytanie numer trzy. Chcemy wyciągnąć z chinooka aromat grejpfruta, czy to 5 min będzie odpowiednim czasem a 10g odpowiednią ilością by uzyskać zamierzony efekt? Fermentacja Temp. ok 21* Tylko fermentacja burzliwa - z założenia 12-14 dni Refermentacja miodem lub cukrem trzcinowym Pytanie numer cztery. Przy tak małej ilości dodawanego słodziwa szanse na wyczucie go w smaku są chyba minimalne o ile nie zerowe? Z góry dziękuję za odpowiedzi, sugestie i porady. pozdrawiam
  19. Witam, Jutro wieczorem będę warzył swoją pierwszą warkę. Jestem zmuszony zrobić to wcześniej niż planowałem, dlatego potrzebuję kilku porad, sugestii, w tempie ekspresowym. Za wszystkie odpowiedzi będę niezmiernie wdzięczny. Temat ten będzie jednocześnie opisem krok po kroku wszystkich wykonywanych przeze mnie czynności. Posiadam: 1. Dwa pojemniki fermentacyjne w tym jeden z rurką i kranikiem drugi z rurką fermentacyjną 2. Areometr 3. Termometr piwowarski 4. Wężyk do zlewania piwa 5. Kapslownica "Eterna" 6. Kapsle 7. Pirosarczyn ( 100g) 8. Mieszadło piwowarskie 9. Miarka do cukru 10. Rurka do rozlewu z zaworkiem 11. Garnek 30 litrów 12. Słody: 5kg pale ale i 0,25kg karmelowy jasny 13. Chmiele: 100g Citra, 100g Centennial, 100g Cascade 14. Drożdże Fermentis Safale US-05 11,5g Receptura: http://www.piwo.org/topic/14493-american-pale-ale-konsultacja-receptury/ American Pale Ale 20 litrów 13BLG Słody: 5kg pale ale 0,25kg karmelowy jasny przez 60 min w 68 stopniach Chmielenie: (użytkownik crosis polecił mi hop burst, gdyż chcę osiągnąć wyraźny intensywny aromat przy niedużym IBU max. 30) 70' - gotowanie 30' - 10 g Citra 20' - 10 g Cascade 15' - 5 g Centennial 10' - 10g Citra, 10 g Cascade 5' - 10 g Citra, 10 g Cascade, 20 g Centennial 0' - 20 g Citra, 20 g Cascade, 25 g Centennial po 50g Citra i Cascade na cichą Pytanie 1: Czy to chmielenie jest ok ? Nie za dużo chmielu ? Dlaczego 70' ? Będę chłodził w wannie, z tego co się orientuję ma to znaczenie przy chmieleniu. Ważenie krok po kroku: 1. Przygotowanie sprzętu, umycie, zdezynfekowanie. 2. Zacieranie jednotemperaturowe: Grzeję 15 litrów wody do 69 stopni, dodaję słód (5,25kg). Mierzę temperaturę, gdy ponownie osiągnie 68 stopni wyłączam gaz. Słód ma być przez godzinę w temp 68. Mieszam od czasu do czasu, gdy jest potrzeba podgrzewam. Pytanie 2: Czy robić mash out ? 3. Filtracja i wysładzanie: Brzeczkę przelewam do fermentora z kranikiem (starając się nie napowietrzyć) Pytanie 3: Czy przelewam wszyściutko ? Calutki osad ? Czekam, 15-20 min, aż ułoży się młóto. Problem 1: Nie posiadam filtratora z oplotu, co zrobić ? Przefiltruję się bez tego ? Przez samo młóto ? Pierwsze 2-3 litry brzeczki przedniej zawracam. Resztę filtruję do drugiego fermentora, do momentu, gdy brzeczka minimalnie będzie przykrywała młóto, wtedy zatrzymuję filtrację, sprawdzam BLG i przelewam do umytego wcześniej gara., włączam gaz. Wysładzam dolewając wcześnie przegotowaną wodę o temp 70-75 stopni, tak by nie zruszyć młóta, a następnie dalej filtruję. Dolewanie powtarzam. Sprawdzam od czasu do czasu BLG wypływającej przefiltrowanej brzeczki. Pytanie 4: Ile tej wody muszę dolać mniej więcej i w jakich porcjach ? 5-8 litrów w porcjach po około 1litr ? Dolewać do momentu, aż przefiltrowana brzeczka zbliży się do 2 BLG, ale nie spadnie poniżej ? Wlewam resztę przefiltrowanej, wysłodzonej brzeczki do gara. Pytanie 5: Co jeśli otrzymam mniej niż 20 litrów ? 4. Chmielenie: Gdy brzeczka zacznie się porządnie gotować zaczynam mierzyć czas - 70 minut. Na 30 min przed końcem (czli po 40 min gotowania) dodaję 10 g Citry. Na 20 min przed końcem dodaję 10g Cascade. Na 15 min 5g Centennial. Na 10 min 10 g Citra i Cascade. Na 5 min 10g Citra, Cascade i 20g Centennial. Gdy minie 70 min, wyłączam gaz i dodaję: 20 g Citra, 20 g Cascade i 25 g Centennial. Pytanie 6: Czy mieszać podczas gotowania ? Jak często ? Pytanie 7: Czy umieszczać chmiel w woreczku ? Posiadam tylko jeden, więc chyba bez sensu wyławiać go co 5 min i dosypywać chmielu ? 5. Chłodzenie: Gar niosę szybko do wanny z zimną wodą. Wodę cały czas wymieniam na zimną. Pytanie 8: Do jakiej temperatury chłodzić brzeczkę ? 20 stopni ? Sprawdzam BLG. 6. Dekantacja do fermentora: Fermentor i wężyk dezynfekuje. Mieszam brzeczką by powstał stożek z chmielu, czekam 10-15 min, a następnie za pomocą wężyka przelewam brzeczkę do fermentora tak by napowietrzyć brzeczkę (pienić). Pytanie 9: Czy przy tej ilości chmielu dam radę utworzyć stożek i zlać brzeczkę z jak najmniejszą ilością osadu ? Czy zastosować jakąś inną metodę ? 7. Zadanie drożdży. Zadaję rehydratyzowane drożdże, a następnie napowietrzam brzeczkę kołysząc zamkniętym fermentorem. Fermentator odstawiam do pomieszczenia o stałej temperaturze około 20 stopni. Dalszy ciąg dopiszę wkrótce, bo już późno, a jutro do roboty Jakie macie uwagi ? Porady ? Czy ogólny plan działania jest dobry czy widzicie jakieś błędy ? Coś byście zmienili ? Może o czymś zapomniałem ? Co jeszcze powinienem zrobić by piwo uwarzyć prawidłowo ?
  20. Witam, 1 Ilości Pierwsza wątpliwość to wydajność brewkita(http://sklep.wes.pl/...d=produkt&id=71) wg opisu produktu powinno wyjść ok 12l,ale już wg instrukcji na tej samej stronie (http://sklep.wes.pl/...wa domowego.pdf) ta ilość jest ok 2 razy większa. Jako początkujący postanowiłem podążać za instrukcją(to samo było na nalepce puszki) i przygotować całość na ok 20l. Więc jak właściwie to powinno być? 2. Moc Oczywiści stężenie alkoholu nie jest najważniejsze w piwie, niemniej jednak ma to wpływ na smak i charakter piwa. Wg zakupionego cukromierza po nastawieniu wywaru wg instrukcji powyżej blg = ~7, jednak urządzenie złośliwie przyklejało się do ścianki dostarczonej razem z nim próbówki i to raz "nurkowało" na 5blg a raz trzymało się na 11. Co za tym idzie, czy są szanse na uzyskanie czegoś "mocniejszego" niż 2% ? 3. Fermentacja cicha a butelkowanie Podstawowy plan(wg gdzieś "zaczytanej" wiedzy) wyglądał następująco: Fermentacja burzliwa -> butelkowanie z dodatkiem cukru celem nagazowania i przeprowadzenia fermentacji cichej. Pytanie brzmi czy tak się da, czy ów szatański pomysł nie przyniesie nic dobrego? 4. Butelkowanie Wszędzie napotykam się na wzmiankę o "domowej fabryce granatów" i o niezalewaniu butelek do końca piwem. Z jednej strony jest to całkowicie zrozumiałe i logiczne, a z drugiej to właściwie ile tego miejsca należy zostawić? Centymetr, dwa, trzy, pięć? Czy może w jakimś stopniu można to ocenić na podstawie zawartości cukru? Jeśli odpowiedzi na te pytania winienem znaleźć gdzieś na forum, a nie podołałem to wybaczcie i pokierujcie gdzie takową wiedzę zdobędę.
  21. Dzień dobry wszystkim! Pod koniec tego tygodnia być może uda mi się zabrać za pierwsze normalne piwo (nie licząc moich eksperymentów z zacieraniem podpiwkowego cienkusza), wybrałem na początek Pale Ale, czy właściwie Polskie Ale. Niestety na razie dysponuję małym garnkiem [15l] (tak, wiem, że panuje pogląd, że nie opłaca się robić mniej piwa niż 20l - ale ja bardzo już chcę zacząć, a garnek kupię najprawdopodobniej dopiero pod koniec miesiąca, albo i w przyszłym - a poza tym myślę, że to świetna zabawa i przy małej ilości, więc jak dla mnie i tak warto ) więc składników dobrałem proporcjonalnie mniej - myślałem mianowicie o czymś takim: - pilzneński 2kg - carahell 0,1 - 0,2kg - marynka 60' - 15g - lubelski 30' - 10g - lubelski 5' - 10g drożdże safeale S-04 Pytania jakie w związku z tym mam: 1. Co myślicie o takim zestawieniu? I czy to dobry wybór na początek? 2. Jak polecalibyście mi zacierać? Czy jedno-temperaturowo i przy jakiej temperaturze, czy może powinienem robić jakieś przerwy - jeśli tak to jakie temperatury na jaki czas? Będę wdzięczny za pomoc
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.