Jump to content

Przeżarty RIS - z 24BLG fo 5.5 BLG


Recommended Posts

Zadałem 2 saszetki S-04 do RIS'a (23L) które przajadły 24 BLG do 5.5 BLG. Skutek: piwo zbyt wytrawne, mało słodyczy, mało ciała. Zacieranie jednotemperaturowe przy 68°C (90') - bez mash-out'u. Fermentacja przebiegła przy 20°C (pierwotnie miało być 18°C, ale nie udało mi się zejść tak nisko - warzyłem latem). 2 tygodnie na burzliwej, 6 na cichej z dodatkiem płatków dębowych leżakowanych w JIM BEAM Black. Po 6 miesiącach od zabutelkowania trochę tej słodyczy się pojawiło - zapewne od bourbon'u, ale mimo wszystko, nie ma ciała, żeby skontrować dość srogą goryczkę.

 

To 24 BLG wykręciłem jedynie ze słodów - bez żadnych dodatków, typu ekstrakt słodowy, cukier. Drożdże zostały zrehydratyzowane jak należy. Zadane do brzeczki w temperaturze 18°C.

 

Dlatego tym bardziej dziwi mnie dlaczego tak sobie poszalały. Za dużo ich było, fermentacja w zbyt wysokiej temperaturze? Może oba te czynniki. Przyznam, że drożdże ruszyły jak oszalałe - już po kilku godzinach. Już po kilkunastu godzinach podniosły temperaturę o kilka stopni, musiałem sporo walczyć, żeby ją ustabilizować na poziomie 20°C (pudło ze styropianu + PET'y z lodem). Wytworzona piana była raczej skąpa, a sama fermentacja potrwała może z 3 dni - po tym czasie piana zanikła całkowicie.

 

Może następnym razem zastosować zacieranie sterowane temp. 30' w 62°C (p. maltozowa) i 30' w 72°C (p. dekstrynująca) + mash-out. Może warto też użyć płynnych drożdży?

 

Załączam udział słodów:

 

malts.jpg

 

Niedługo chciałbym ponownie podejść do RIS'a, także każda sugestia mile widziana.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Może następnym razem zastosować zacieranie sterowane temp. 30' w 62°C (p. maltozowa) i 30' w 72°C (p. dekstrynująca) + mash-out. Może warto też użyć płynnych drożdży?

Chyba skupiłeś się nie na tym aspekcie całego procesu, na którym trzeba :(

Odfermentowanie nie do końca zależy od ilości drożdży. Zależy ono od ilości cukrów fermentowalnych w brzeczce i od cech użytych drożdży.

Temperatura fermentacji też nie do końca ma tu aż tak kolosalne znaczenie. Oczywiście wszystko to odnosi się do warunków normalnych, a nie ekstremalnych.

 

Wg mnie termometr Cie trochę oszukał i zacierałeś w niższej temperaturze (na wytrawnie).

Z opisu całej sytuacji i Twoich sugestii, wnioskuję, że poruszasz się w temacie troszkę po omacku :(

Poczytaj może jeszcze więcej o drożdżach i fermentacji bo szkoda Twojej roboty i tak dobrych piw :D

 

Ale ja się nie znam,

ja tylko lubię dobre piwo :)

Link to comment
Share on other sites

Też mi się zdaje, że błąd raczej leży w zacieraniu. Ilość drożdży wg wyliczeń (i zaleceń) była prawidłowa. Termometr raczej potrafię obsługiwać i jestem pewien, że temperatura zacieru nie spadła poniżej 65°C pod koniec zacierania (a przez większość czasu utrzymywała się na poziomie 68°C-67°C) ale ciężko ogarnąć temperaturę w 50L garnku przez 90 minut - choć starałem się dokładnie mieszać zacier przy pomiarach. Następnym razem zatrę w 71° i będzie OK, right :) ?

 

Przypomniałem sobie, że do zacierania dodałem łyżkę kredy (węglan wapnia) celem podniesienia zasadowości zacieru.

 

Co do leżakowania. Ostatnio zrobiłem porównanie mojego RIS'a z tym nowym KOMES RIS, który ponoć też był leżakowany 6 m-cy. KOMES ma więcej ciała i pełni niż mój - choć okropnie daje aldehydem octowym - może za jakieś 2 lata się ułoży.

Edited by Koziol321
Link to comment
Share on other sites

A jak z nagazowaniem risa, bo u mnie po 4 miesiącach od butelkowania (ok. 23,5 blg zeszło do ok. 6) praktycznie nie ma gazu. Podzieliłem warkę na 2 części po 10l i do jednej dałem 10g płatków whisky na cichą. Potem butelkowałem dając po 30g cukru do nagazowania 1,5. Teraz przy otwieraniu butelki piwa leżakowanego z płatkami jest lekkie sykniecie i troszczeczkę nagazowane jest ale naprawdę niewiele, a w części bez płatków nic. Liczę, że z czasem się będzie gazować, co sądzicie, jest szansa ?

Link to comment
Share on other sites

A jak z nagazowaniem risa, bo u mnie po 4 miesiącach od butelkowania (ok. 23,5 blg zeszło do ok. 6) praktycznie nie ma gazu. Podzieliłem warkę na 2 części po 10l i do jednej dałem 10g płatków whisky na cichą. Potem butelkowałem dając po 30g cukru do nagazowania 1,5. Teraz przy otwieraniu butelki piwa leżakowanego z płatkami jest lekkie sykniecie i troszczeczkę nagazowane jest ale naprawdę niewiele, a w części bez płatków nic. Liczę, że z czasem się będzie gazować, co sądzicie, jest szansa ?

 

Jeśli dałeś 30g na 10L, to powinno być dobrze, choć jeśli po 4 miesiącach jest tak niskie nasycenie to coś mogło pójść nie tak - może drożdże się zajechały podczas fermentacji. U mnie refermentowałem na glukozie (90g na 23L piwa + łyżka gęstwy). Po 6 miesiącach nagazowanie jest jak dla mnie trochę za wysokie, ale nie ma tragedii - piana za to petarda - jak na RIS'ach od Mikkellera. Płatków poszło 50g - dębina jest wyczuwalna.

 

Edited by Koziol321
Link to comment
Share on other sites

 

 

Termometr raczej potrafię obsługiwać

W to nikt nie wątpi

 

 

Wg mnie termometr Cie trochę oszukał i zacierałeś w niższej temperaturze

Też tak uważam.

 

Radzę sprawdzić poprawność wskazań termometru. Ostatnio miałem podobną sytuację, kilka warek na termometrze zaniżającym o 2°C... a ja się dziwiłem, że słabo mi piwa odfermentowują.

Link to comment
Share on other sites

Ciekawe, całkiem mocno rzeczywiście zszedł. Mój na gęstwie po s-04 zszedł do 8 z lekko ponad 23. Zacierany około 66 stopni, fermentowany przez miesiąc. Na początku jakoś 14,5 - 15,5 stopnia i potem stopniowe podnoszenie do 20. W sumie nie jest to najgorszy wynik ale mogło by być ten jeden stopień mniej. Dość mocno mnie to dziwi, że na sucharach lepiej zszedł niż na gęstwie ;o

Link to comment
Share on other sites

 

 

Co do leżakowania. Ostatnio zrobiłem porównanie mojego RIS'a z tym nowym KOMES RIS, który ponoć też był leżakowany 6 m-cy. KOMES ma więcej ciała i pełni niż mój

wiesz - harnaś i taterka wg reklam to też świetne piwa. a o leżakowaniu piszę dlatego, że o ile sprzęt wskazuje dobrze i nie popieprzyłeś nic przy pomiarach to rzeczywiście dżordże nieźle pohulały, tak odbiór piwa może jednak porządnie zakłócać niepoukładany alko. daj mu czas.

Link to comment
Share on other sites

To co pozostaje? Tym razem sprawdzę dokładnie sprzęt, podkręcę zacieranie do 70°C, dodam 2kg ekstraktu słodowego (po filtracji), żeby podbić baling do 30 i zobaczymy :D Bez praktyki się człowiek nie nauczy.

Edited by Koziol321
Link to comment
Share on other sites

Od razu powiem że się nie znam, RISa nigdy nie popełniłem, ale może zamiast dodawać ekstraktu (który drożdże i tak przeżrą), sypniesz trochę laktozy?

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście, że przeżrą (jakieś 80%), ale przy tak wysokim balingu powinny mieć więcej problemów z przerobieniem takiej ilości cukru. Trzeba tylko fermentację poprowadzić odpowiednio nisko. Poza tym robiłem już RIS'a na laktozie. Nie moja bajka.

Edited by Koziol321
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.