Jump to content

Saison.... jabłko w smaku?


Recommended Posts

Jako bodajże 34 warkę popełniłem Saisona który w smaku jest jak dla mnie jabłkowy. Czy to normalne przy tym stylu? Fermentacja 23-25C, drożdze Odkrycie sezonu z FM. Jak dla mnie jest to zielone jabłko nie tyle w aromacie co w smaku bardzo wyczuwane co nie znaczy że piwo jest złe w odbiorze :) I zacieranie i fermentacja przebiegła poprawie jednak spieprzyłem ostatni możliwy etap przy kegowaniu, a mianowicie przelałem ładnie piwo do kega i zamknąłem dekiel....zacząłem gazować Co2 bez wypychania przez zawór bezpieczeństwa tlenu...czy to może być powodem tego zielonego jabłka w smaku? Mam jeszcze parę butelek które nie zmieściły się do kega więc porównam na dniach ale może ktoś popełnił już taki fake na koniec procesu

Edited by dan737
Link to comment
Share on other sites

Dam temu piwku trochę czasu i zobaczy jak i czy się zmieni. Wydaje mi się że mogą to być estry bo przy tej temperaturze fermentacji mogą spokojnie wychodzić, a nie jest to jakieś chemiczne zielone jabłko. Zwykle fermentuję w temperaturach do 15-18C jednak przy Saison w większości przypadków zalecają wyższe temperatury zgadza się? 

Edited by dan737
Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

To ja zrobiłem dwa na  French Saison i oba  mają jabłka,ale dla mnie nie jest to zielone jabłko,tylko pop prostu cydr,jakbym pił piwo z cydrem plus trochę farby emulsyjnej,pasty do zębów i takich cukierków tzw.lodowych, to też jest jakby miętowe ale na sposób chemiczny, jakby lakierowy.

Po 3 miesiącach zanikają trochę te jabłkowe aromaty.

 

 
Link to comment
Share on other sites

Pod koniec fermentacji drożdże WLP565 wygenerowały u mnie potężne ilości aldehydu octowego. Pierwszy raz spotkałem się z tak dużym stężeniem aldehydu w piwie. Później w przeciągu niecałego tygodnia większość tego aldehydu zredukowały.

Jeżeli to jabłko jest szorstkie na języku, to będzie aldehyd. Chyba, że te drożdże produkują takie estry

Edited by Grzegorz Żukowski
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie te jabłka są przyjemne w miarę, na początku zastanawiałem się czy to nie ten mityczny aldehyd i się najeżyłem, bo jak do tej pory nie miałem tego w żadnym piwie w stopniu wyczuwalnym przeze mnie ,

ogólnie belgi to nie moje klimaty, le jako coś dziwnego (ciekawostka) może być.

Link to comment
Share on other sites

@dziedzicpruski z Twojego opisu brzmi jak aldehyd.

 

No ale prawda jest taka, że aldehyd octowy najbardziej pachnie nie żadnym jabłkiem czy farbą tylko... aldehydem octowym. I tak jest z każda inną wadą/cechą piwa. Dopóki ktoś nie powącha wyizolowanego konkretnego związku na szkoleniu, to zawsze jest trochę błądzenie, które zresztą może prowadzić do złych nawyków, bo można zakodować sobie w głowie, że jakiś aromat jest jakąś wadą kiedy tak wcale nie jest. Stąd masa ludzi myśląca, że niektóre rodzaje karmelowości w piwie albo specyficzne nuty mdło-maślane od amerykańskich chmieli to diacetyl.

Edited by Oskaliber
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Oskaliber napisał:

z Twojego opisu brzmi jak aldehyd.

Pewnie tak, no i ta reszta to też się zgadza,

dobrze, że nie byłem na żadnym szkoleniu bo pewnie piwa bym nie mógł wypić z przyjemnością ;)

 

A czy taki fermenty mogą być bardzie oszałamiające, znaczy wpijam to piwo i nawet nie jestem pijany, ale w specyficzny sposób zakręcony( alk klasyczny też dział oczywiści)e,ale tu jest jeszcze coś dziwnie działającego,

  piwo było fermentowane tak do 20-21 sC nie więcej i blg jakieś 10-11

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.