Jump to content

"Udomowić Tricatela" czyli jak uzdatnić 60l koncernowego szajslagera


Recommended Posts

Dostałem w rozliczeniu dwa ładne kegi 30l z grupy Zywiec, z któych chcę uczynić kadzie do minibrowaru. Problem w tym, że kegi pełne. Żywiec Premium, Harnaś czy inny Okocim - ciężko stwierdzić - w każdym razie na plombie fittingu widnieje 12,5*P, 5,6Alk Vol. i trzy składniki, których nie wstydzili się wymienić. Komisyjnie stwierdziliśmy, że na trzeźwo wypić się nie da (jeszcze nie to stadium alkoholizmu) a wylać żal, w końcu to jednak słód (przynajmniej w połowie), praca drożdży i w ogóle. Postanowiliśmy z kumplem jakoś uzdatnić ten wynalazek, którego sam Tricatel by się nie powstydził. Powinno wyjść coś co zawieziemy na zlot i będzie nieść radość grupce przyjaciół, którzy niejednego naszego wynalazku próbowali.

Uwarzyłem więc dwa "koncentraty" w celu refermentacji wymienionego trunku:

1. 20l 13°Blg z w sumie 200g amerykańców + 50 g Magnum na goryczkę 70 minut, zaszczepione pachnącą gęstwą po "American Brown Ale"

2. 10l 12°Blg nachmielone na bogato polskimi chmielami + 30g Magnum na goryczkę 75 minut, zaszczepione gęstwą po Amber Ale

Oba wściekle nachmielone, taka Quad IPA tyle że niski Balling. Zgodnie z oczekiwaniami po tygodniu w piwnicy 19°C oba koncentraty zatrzymały się na około 3°Blg. Wstępne zmieszanie po 20 ml każdego koncentratu ze 100 ml piwa z kega, dało niewybredny, ale smaczny i obiecujący rezultat. Ot, letnie zlotowe do popijania przy kiełbasie.

 

Jutro robimy w sumie 90 litrów "bełta" (30l polskiego i 60 l "prawie apa") i zastanawiam się nad następującymi opcjami:

-przetrzymać ten wynalazek w fermentorach zobaczyć ile drodże "eljowe" zeżrą z gotowego lagera

-butelkować z ostrożnie oszacowaną porcją 5 g sacharozy na litr

-butelkować na bogato z 7g sacharozy na litr, tak jak to normalnie czynię z lekkim górniakiem.

Edited by c64club
Link to comment
Share on other sites

Jakie zaprawy masz na myśli? Kupić po 30 ml wynalazków o smaku cytryny czy bourbona, jakimi zaprawia się bimber? Próbowaliśmy coś dolewać i mieszać z tym  Żywcem, ale to się nie różniło od Perły z kija z sokiem z pompki. Efekt jat mówisz, pewny, ale nie o taki mi chodzi. Taki miks wciąż pije się ze wstrętem lub przynajmniej brakiem jakiejkolwiek radości.

 

Odkąd polubiłem piwo, dostaję czasem w ramach wdzięczności butelkę Harnasia, czteropak Tyskiego. Nie wytłumaczysz że nie o to chodzi, że nie masz co z tym zrobić (no przeca lubisz piwo, nawet sam robisz) a czasem po prostu lepiej się nie odzywać jak u kochanej babci podającej nieco dziwny sernik :) Część tego wydaję np sąsiadowi, ale czasem z bratem przeprowadzamy jakiś eksperyment typu rebutelkowanie z grudką chmielu (niegłupi efekt, nie licząc gejzera) albo z resztką domowego z rozpitej butelki. Ten ostatni po paru dniach zaczyna "nabierać rozumku" i traci znaczną część tego charakterystycznego posmaku, stąd pomysł aby zrobić to planowo i w skali.

 

Ekstrakt? W sensie słodowy? Niestety nie jest nachmielony. Brewkit jest nachmielony ale tyle co dla siebie, a nie żeby jeszcze się podzielić aromatem z dwoma porcjami piwa chmielonego homeopatycznie. No i bez udziału drożdży taki miks byłby dziwnym ulepem.  Uwarzyłem więc dwa piwa nachmielone tak wściekle, że aż do przesady. Zbełtam je w zbiorniku do butelkowania z tym homeopatycznym, dodam trochę cukru do ponownego nagazowania. Jak drożdże górne trochę popracują nad tym, całość się z miesiąc przegryzie, to może zrobić się wręcz smaczne. Właśnie na stojaku ociekają butle na pierwszą porcję.

Edited by c64club
Link to comment
Share on other sites

Ekstrakty chmielowe, te na goryczkę (izomeryzowane), albo na aromat (cytrusy, kwiaty, zywiczne). Poszukaj w CP i AP, tam widziałem.

A zaprawy, faktycznie miałem na myśli te np.rumowe.

 

Link to comment
Share on other sites

Te ekstrakty to byłby niezły pomysł zostawię 15l na taki eksperyment. 45l potraktuję jednak tym moim uwarzonym przechmielonym, bo cały "misterny plan" polega na przeciągnięciu posiadanego koncerniaka na "górną stronę mocy" poprzez pożenienie go ze świeżym Ale.

Link to comment
Share on other sites

Świetne do "Ultra Fresh IPA" :D Ale tu by poszła tona chmielu do aromatyzowania zupełnie niewybitnego trunku i niewiele by go uratowała. Z ekstraktami chmielowymi zrobimy próbę.

Edited by c64club
Link to comment
Share on other sites

Klaruje sie jak wściekłe. Przeswiacane z boku lampką juz tylko lekka poświatę zostawia, a drożdże na dnie zbita warstwa siedza. Degustowalismy juz oba rodzaje - refermentowane z Ale "amerykańskim" i "mocnym europejskim". Nuty amerykańskich chmieli szybko zaniknely, ten koncentrat nie byl tez w stanie ukryć lagerowosci, ale ukryl lub przetrawil ten przykry posmak wspólny dla koncernowego sikacza. Jedno mogę powiedzieć - tak smacznego lagera dawno nie pilem. cos jakby do dobrze zrobionego dolniaka dodac aromaty owocowo-żółto-czerwone, bez podbijania kwasowosci. Radosny hoppy lager pełnym ryjem.

Drożdże z koncentratu "europejskiego" (mix resztek Magnum, Lomik, Iunga, Marynka, Sybilla) byly silniejsze, calkowicie przefasowały caly nastaw na gorna stronę mocy. Wyszlo calkiem smaczne i bardzo pijalne "piwo jasne".

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Po ponad dwóch miesiącach zostało niewiele butelek. Oba "refermenty" zbliżyły się do siebie smakiem, są super klarowne, gdzieś tam w tle zachowują lagerowy charakter, ale i lekko estrowy od górniaka. Hybrydy się udały - są pełne, wyraźnie słodowe i odpowiednio chmielowe. Za butelkę takiego trunku, w porównaniu do sklepowej oferty, 5-6 złotych nie byłoby grzechem.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.