Jump to content

Chmieliny w butelce i gushing - czy da się coś zrobić


Recommended Posts

Witam wszystkich forumowiczów,

 

od dłuższego czasu przeglądam, jednak pierwszy raz się wypowiadam - za co najmocniej przepraszam. Mówi się, że jak trwoga, to do boga. Ja, jako agnostyk, mam trochę inaczej - jak trwoga, to do bardziej doświadczonych.

Robię kilka rodzajów piw na wesele - pierwsza poszła double IPA, druga milkshake ipa z mango, a niedawno wstawiłem sweet stouta. Wczoraj, po prawie dwóch tygodniach od zabutelkowania milkshake IPA, zajrzałem do butelek i taki oto dziwny widok mnie przywitał.

 

W temperaturze pokojowej:

 

 95568156_261540515001837_433621495931994112_n.thumb.jpg.ab11eb121eb0ee50d95c5a28a9d25cd5.jpg

 

Po schłodzeniu:

 

95283802_1308147856051171_361275726768373760_n.thumb.jpg.e4575778dec75ff83540979693701633.jpg

 

Początkowo pomyślałem: co tu się stanęło?! infekcja jakaś?

 

Otworzyłem więc piwo i wydaje mi się, że wszystko jasne. Poniżej filmik.

 

 

Przypomniałem sobie więc, że chmielenie na zimno było przy tym piwie dość nietypowe.

W ogóle metoda przy jego produkcji była nietypowa jak na milkshake IPA.

Zapomniałem o istotnym dla tego stylu składniku - laktozie. Po nastawieniu na burzliwą, gdy zdałem sobie sprawę z tego, co zrobiłem, stwierdziłem, że nie ma co teraz tam grzebać i po prostu na cichą doleję.

Minęło 10 dni, laktozę dla bezpieczeństwa zagotowałem z małą ilością wody oraz pulpą z mango. Wtem naszedł mnie bardzo "mądry" pomysł. Do garnka, razem z laktozowo-mangowym roztworem, dorzucę chmiel i rozpuszczę. Przecież mam fermentor stożkowy, pozbędę się chmielin przed rozlewem, nic złego nie może się stać.

Otóż myliłem się. Przy tak mocno rozpuszczonym chmielu, nawet filtracja przed rozlewem nie pomogła i chmieliny dostały się do butelek.

 

Jak już wcześniej zapowiadałem, przychodzę tu ze sprawą do bardziej doświadczonych piwowarów - czy Waszym zdaniem da się coś jeszcze zrobić, żeby sytuację uratować?

W ostateczności czeka mnie powtórka tego piwa. Lepsze to niz wylewanie, dokładniejsza filtracja i kolejne butelkowanie, gdyż łatwo o infekcje, a tego piwa mi szkoda - jest naprawdę smaczne.

Niemniej jednak, na weselu wystarczy mi jedna fontanna. Ta, przed wejściem do sali.

 

Będę wdzięczny za pomoc.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Może trochę rozgazować butelki?

Druga myśl to czy te chmieliny zawsze zbierają się z góry butelki? Może jak trochę potrząśniesz to rozpuszczą się w piwie, a następnie po paru dniach w lodówce opadną na dno butelki? Jak będą na dnie też jest ryzyko wypieniania piwa, ale przynajmniej część piwa zdołasz przelać do szkła.

Link to comment
Share on other sites

Zawsze z góry. Przy butelkach, które nie miały aż tak dużo chmielin, rzeczywiście udało się je rozpuścić - wystarczyło parę razy obrócić butelką. Troche boję się mocniej potrząsnąć tymi, co mają więcej chmielin. Niczym to nie grozi? Naprawde mocno się nagazowało - celowałem w 2,8 - 3,0

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, Omar Zetuna Kowalczyk napisał:

Zawsze z góry. Przy butelkach, które nie miały aż tak dużo chmielin, rzeczywiście udało się je rozpuścić - wystarczyło parę razy obrócić butelką. Troche boję się mocniej potrząsnąć tymi, co mają więcej chmielin. Niczym to nie grozi? Naprawde mocno się nagazowało - celowałem w 2,8 - 3,0

 

To już mocno wysoki poziom nagazowania jak na ipę, do tego jeszcze pytanie, czy na pewno było dobrze odfermentowane. Choć nawet przy niższym nagazowaniu, jeśli masz chmiel w butelce, to będziesz miał gushing. Na wesele pozostaje uwarzyć kolejne piwo, a to próbować wypić w domu.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.