mario Posted September 17, 2010 Share Posted September 17, 2010 Warzone wiosną 2008r.Piwo dla cierpliwych. Zacieranie: infuzyjne Fermentacja: górna Zawartość ekstraktu (Blg): 30+ Brzeczka nastawna: 24 litry Strachociński stout imperialny Słody: Pilzneński 7,0 kg Monachijski 2,0 kg Monachijski(lekko ,samodzielnie ,wędzony) 1,0 kg Karmelowy jasny 1,5 kg Karmelowy ciemny 1,5 kg Carafa III 0,25 kg Chmiele: Target 100g Drożdże: Scottish Ale Inne dodatki: Jęczmień ( samodzielnie) palony 1,0 kg Cukier trzcinowy 0,5 kg Syrop kukurydziany 0,5 kg Płatki owsiane 0,6 kg Płatki pszeniczne 0,4 kg Mech irlandzki 15g Zacieranie: 66 st C- 90 minut 78 st C- 10 minut Czas gotowania: 100 minut Chmielenie: 100g Target w 20 minucie gotowania Fermentacja:Burzliwa 7 dni 20 st C Cicha 21 dni 18 st C Rozlew: 21,5 litra do butelek z dodatkiem 130g glukozy Informacje dodatkowe: Wymaga długiego okresu dojrzewania- ok. 2 lat. Słabość nasycenia i pienistości wynagradza niepowtarzalny smak. Leżakowanie: pierwsze 12 m-cy w temp. poniżej 14 st C Od 13 m-ca do dzisiaj w temp. 4 st C Link to comment Share on other sites More sharing options...
anteks Posted September 17, 2010 Share Posted September 17, 2010 3 kg karmelu i 1 kg palonego . Do ilu odfermentowało ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
mario Posted September 17, 2010 Author Share Posted September 17, 2010 Nie mam w notatkach zapisane, ale z tego co pamiętam to było ok. 9 st. Blg. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Stasiek Posted September 17, 2010 Share Posted September 17, 2010 to było ok. 9 st. Blg. z ponad 30°Blg do 9? To daje ponad 13% alkoholu! To jest dopiero bestia. Niezle drożdże, że dały radę... Link to comment Share on other sites More sharing options...
mario Posted September 17, 2010 Author Share Posted September 17, 2010 I jest naprawdę mocne, ale to odczuwa się dopiero po jakimś czasie. Scottish ale to moje ulubione drożdże, chociaż nie zawsze trafiaja się takie jak wtedy - te dosłownie" chodziły" po podłodze. Ale z refermentacją już tak dobrze sobie nie poradziły. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Belzebub Posted September 17, 2010 Share Posted September 17, 2010 robię czasem piwo takiej mocy, jednak bez tak dużego udziału słodów specjalnych (genetycznie modyfikowany kozioł) . Korzystam z dużej ilości gęstwy po S-04. Piwo ładnie fermentuje, ale nagazowanie jest niskie. Vhyba trzeba wykoanć próbę fermentowalności brzeczki i wcześniej lać w butelki. Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted September 17, 2010 Share Posted September 17, 2010 Bo do mocnych piw należy dodać świeżych drożdży do refermentacji, najprościej 2g suchych. JanuszMyszyński 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Belzebub Posted September 17, 2010 Share Posted September 17, 2010 Bo do mocnych piw należy dodać świeżych drożdży do refermentacji, najprościej 2g suchych. no tylko, że takie świeże drożdżaki mogą paść przy takim stężeniu alkoholu. Dobrze by je było jakoś przygotować wcześniej. Link to comment Share on other sites More sharing options...
mario Posted September 17, 2010 Author Share Posted September 17, 2010 To była pierwsza, i jak na razie jedyna warka, o tak wysokim Blg. W innych, nawet przy 25,26 Blg nie było z tym problemów. Swoją drogą smak tego piwa sprawia, że nie zwraca się na to większej uwagi. Link to comment Share on other sites More sharing options...
uups Posted September 18, 2010 Share Posted September 18, 2010 a czy pierwsze dni po butelkowaniu ,trzymałeś w wyższej temperaturze niż 14 st ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
bmalkow Posted September 18, 2010 Share Posted September 18, 2010 Jakie byłyby różnice "w piwie" gdybym przez cały czas trzymał w temperaturze 18°C? Link to comment Share on other sites More sharing options...
mario Posted September 18, 2010 Author Share Posted September 18, 2010 [uups]a czy pierwsze dni po butelkowaniu ,trzymałeś w wyższej temperaturze niż 14 st ? Przez pierwszy tydzień w temperaturze cichej. Link to comment Share on other sites More sharing options...
mario Posted December 30, 2010 Author Share Posted December 30, 2010 Ponieważ temat RIS-a cieszy się ostatnio dużym zainteresowaniem Koleżanek i Kolegów forumowiczów to" popełniłem" nieodlegle takowego: RIS Euro2012: Ekstrakt: 27 °Blg ( mierzony przed dodaniem 1 kg cukru) Brzeczka nastawna: 26l Słody: 8,80 kg pilzneński 4,20 kg monachijski 3,60 kg karmelowy jasny 1,27 kg czekoladowy Chmiele: Pacific Gem (16,9 %) 50g w 30 minucie gotowania Simcoe (12,2 %) 50g w 45 minucie gotowania Palisade (6,7%) 40g w 65 minucie gotowania Willamette (5,6 %) 40g na koniec gotowania Drożdże: WLP 099 Super High Gravity Inne dodatki:1,1 kg jęczmień (oczywiście samodzielnie ) palony 0,5 kg płatki ryżowe błyskawiczne 0,5 kg cukier trzcinowy 0,5 kg cukier kandyz brązowy Zacieranie:66°C 100 minut 78°C 10 minut Czas gotowania: 90 minut Fermentacja; Burzliwa 11 dni w temp. 20-21°C Cicha 42 dni w temp. 17-18°C Napowietrzanie: 60 minut przed dodaniem drożdży 30 minut w 3 dniu fermentacji z dodatkiem 0,5 kg cukru trzcinowego w syropie ( użyłem 0,3l brzeczki nastawnej) 30 minut w 6 dniu fermentacji z dodatkiem 0,5 kg cukru kandyzowanego (jw) Rozlew: ok. 23,5 l do butelek z dodatkiem 200g glukozy Inne informacje: Pierwszy raz użyłem powyższych drożdży .Odfermentowały ( a w zasadzie ja przerwałem fermentację ) do 4,5 °Blg .Niesamowite! W stosunku do poprzednich RIS - ów ( w sumie trzech) nastąpiły zmiany: - oczywiście drożdże - wysładzanie brzeczką 10°Blg ( na bazie słodu pilzneńskiego) - napowietrzanie ( poprzednio tylko raz) 3-krotne, i to wbrew konwenansom( już czuję jak Kopyr się "burzy") - cukier dodawany w czasie fermentacji burzliwej - większa ilość dodatku glukozy do refermentacji Koledzy z Niemiec przełkną przy tym piwie gorycz porażki z naszymi Orłami. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kopyr Posted December 30, 2010 Share Posted December 30, 2010 - napowietrzanie ( poprzednio tylko raz) 3-krotne, i to wbrew konwenansom( już czuję jak Kopyr się "burzy") A dlaczego? Co jest wbrew konwenansom? Potrójne przelewanie brzeczki? Link to comment Share on other sites More sharing options...
mario Posted December 30, 2010 Author Share Posted December 30, 2010 Nie, nie przelewanie. Według wszelkich reguł nie powinno się napowietrzać brzeczki po trzecim dniu fermentacji. Natomiast ja stosuję pompkę akwaryjną , a z tego co wiem nie jesteś zwolennikiem tego rozwiązania.;) Link to comment Share on other sites More sharing options...
kopyr Posted December 30, 2010 Share Posted December 30, 2010 Nie, nie przelewanie. Według wszelkich reguł nie powinno się napowietrzać brzeczkipo trzecim dniu fermentacji. Natomiast ja stosuję pompkę akwaryjną , a z tego co wiem nie jesteś zwolennikiem tego rozwiązania.;) A to tego nie napisałeś. Ja nie jestem przeciwnikiem pompki, nawet rozważałem zakup, ale uważam, że nie jest konieczna. Natomiast napowietrzanie brzeczki po rozpoczęciu fermentacji, rzeczywiście wydaje mi się niecodzienne. Czyli jak, co kilka godzin zapodawałeś pompkę czy non stop? Link to comment Share on other sites More sharing options...
mario Posted December 30, 2010 Author Share Posted December 30, 2010 Czasami trzeba wyjść poza konwenanse., a opisałem to dokładnie. Ale czy ktoś z k/k forumowiczów warzył piwo przy takim napowietrzeniu? Reynevan 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
kopyr Posted December 30, 2010 Share Posted December 30, 2010 a opisałem to dokładnie. A przepraszam, rzeczywiście. Jakiś rozkojarzony dzisiaj jestem. Ale napisz mi proszę jak smakuje ten potwór. Przecież z 28°Blg do 4,5°Blg to daje jakieś 14%, które za bardzo nie ma czym przykryć. To jest chyba piwo na baardzo długie leżakowanie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
mario Posted December 30, 2010 Author Share Posted December 30, 2010 Ten "potwór "jest faktycznie mocny.Pierwsza degustacja: mocno wyczuwalny alkohol plus owoce: dominuje czarna porzeczka:beer: Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted December 31, 2010 Share Posted December 31, 2010 Ale czy ktoś z k/k forumowiczów warzył piwo przy takim napowietrzeniu? Tak, właśnie RIS natleniłem jeszcze na drugi dzień po zadaniu drożdży. Nomen omen wyszedł okropny. Link to comment Share on other sites More sharing options...
tieroo Posted December 31, 2010 Share Posted December 31, 2010 Ten "potwór "jest faktycznie mocny.Pierwsza degustacja: mocno wyczuwalny alkohol plus owoce: dominuje czarna porzeczka:beer: hmm czarna porzeczka to chyba nie najlepszy omen, chyba powstaje w wyniku nadmiernego dostępu tlenu na etapie produkcji i chyba nie znika w wyniku leżakowania, co by oznaczało że się już nie poprawi. Link to comment Share on other sites More sharing options...
mario Posted December 31, 2010 Author Share Posted December 31, 2010 Czarna porzeczka to nie najlepszy omen?! To raczej efekt użycia chmielu Pacific Gem, a na pewno Willamette na koniec gotowania. A jaki "omen" wróży Ci suszona śliwka? Link to comment Share on other sites More sharing options...
kopyr Posted December 31, 2010 Share Posted December 31, 2010 (edited) A jaki "omen" wróży Ci suszona śliwka? Suszona śliwka to utlenienie. W RISie jest stosunkowo na miejscu. Tylko, że to tak jakbyś go w ekspresowym tempie postarzył. Ta śliwka i tak by się pojawiła, np. po kilkunastu miesiącach, kilku latach, natomiast teraz jest od początku. Czy to dobrze, czy źle. Moim zdaniem lepiej by było gdyby pojawiała się stopniowo z czasem. Edited December 31, 2010 by kopyr Link to comment Share on other sites More sharing options...
tieroo Posted December 31, 2010 Share Posted December 31, 2010 (edited) Czarna porzeczka to nie najlepszy omen?!To raczej efekt użycia chmielu Pacific Gem, a na pewno Willamette na koniec gotowania. A jaki "omen" wróży Ci suszona śliwka? Czarna porzeczka w szybko starzejącym się piwie pojawia się jako wada, szczególnie w dużej ilości. I pewnie im starsze piwo tym więcej. Nie musi pochodzić z chmielu a może wynikać z błędów na etapie produkcji. ps. Suszona śliwka zazwyczaj wróży Święta i kompot z suszu. ;-) Edited December 31, 2010 by tieroo Link to comment Share on other sites More sharing options...
sziszi Posted December 31, 2010 Share Posted December 31, 2010 (edited) Ten "potwór "jest faktycznie mocny.Pierwsza degustacja: mocno wyczuwalny alkohol plus owoce: dominuje czarna porzeczka:beer: hmm czarna porzeczka to chyba nie najlepszy omen' date=' chyba powstaje w wyniku nadmiernego dostępu tlenu na etapie produkcji i chyba nie znika w wyniku leżakowania, co by oznaczało że się już nie poprawi.[/quote'] na którym etapie produkcji?? w moim przypadku może być to jedynie filtracja w moim szkockim ale zauważyłem dominującą czarną porzeczkę, zwaliłem to na chmiel (willimete) i mały udział słodu palonego zresztą w moim RISie też starałem się użyć chmieli, które powinny dać smaki porzeczkowe (Galena i Williamete) Edited December 31, 2010 by sziszi Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now