Jump to content

Kiedy i czy zbierać dekę?


ukko

Recommended Posts

Znalazłem podobny wątek na forum ale szczerze powiedziawszy niewiele mi rozjaśnił więc postanowiłem odświezyć problem. Wczoraj wieczór nastawiłem do fermentacji weizena 13,5 Blg, drozdze Safbrew WB-06. Kożuch z piany obfity. To moje drugie piwo w życiu, pierwsze było niezłe tylko miało nieprzyjemną gorycz kmtóra zostawała na języku z powodu niezebranej deki. Znajomy technolog doradził mi żeby systematycznie zbierać kożuch zanim skończy się burzliwa. Jakbyście mi doradzili czy zrobić to teraz czy jeszczwe poczekać. Co do możliwości infekcji zdaje sobie sprawe, wszystko wczesniej wysterylizuje. Dołączam foto:

 

http://img11.imageshack.us/img11/5774/zdjcie0558e.jpg

Link to comment
Share on other sites

To trzeba było dopisać się w tamtym wątku.

 

Moim zdaniem możesz zbierać, ale zbieraj tylko to ciemne.

 

A może po prostu za dużo chmielu sypnąłeś.

Link to comment
Share on other sites

Nie, pierwsze było z pilzneńskiego/monachijskiego. Wtedy faktycznie dałem troche za dużo chmielu, ale tym razem z uwagi że to pszenica dałem 30g Perle na początku gotowania, piwa mam niecałe 20l

Link to comment
Share on other sites

a to pierwsze to była pszenica?,jeżeli tak,to ja przez pierwszy miesiąc czuje zawsze gorycz i na mój gust nie ma ona nic wspólnego z chmielem,albo jest od pszenicy,albo drożdży pszenicznych,gorycz jest w stylu tabletkowej.

Tabletkowa gorycz to mi się kojarzy z niewypłukanym pirosiarczynem sodu, pszenica zawsze jak do tej pory nadawała się do picia prosto z fermentora.

Link to comment
Share on other sites

To moje drugie piwo w życiu, pierwsze było niezłe tylko miało nieprzyjemną gorycz kmtóra zostawała na języku z powodu niezebranej deki.

Oż ty Karolu!, po drugiej warce doszedłeś do takich wniosków.

Szczerze mówiąc, kilka razy zbierałem warstwę z góry, ale nie zauważyłem żadnej różnicy, więc nie zbieram.

Taka gorycz o jakiej piszesz może mieć wielorakie podłoże:

- młode nieułożone piwo, po niedługim czasie smaki układają się.

- zbyt duże nachmielenie

- niewypłukany środek dezynfekujący

- zakażenie dzikimi drożdżami i bakteriami

- i pewnie coś jeszcze o czym nie wiem.

Link to comment
Share on other sites

To moje drugie piwo w życiu' date=' pierwsze było niezłe tylko miało nieprzyjemną gorycz kmtóra zostawała na języku z powodu niezebranej deki.[/quote']

Oż ty Karolu!, po drugiej warce doszedłeś do takich wniosków.

Szczerze mówiąc, kilka razy zbierałem warstwę z góry, ale nie zauważyłem żadnej różnicy, więc nie zbieram.

Taka gorycz o jakiej piszesz może mieć wielorakie podłoże:

- młode nieułożone piwo, po niedługim czasie smaki układają się.

- zbyt duże nachmielenie

- niewypłukany środek dezynfekujący

- zakażenie dzikimi drożdżami i bakteriami

- i pewnie coś jeszcze o czym nie wiem.

Tak się składa że to nie mój wniosek a osoby ktora to piwo próbowała. Dodam że była to osoba która ma spore pojęcie o piwowarstwie...Ale z racji że nikt nie jest nieomylny a ja jestem jeszcze mało doświadczony w tej kwestii, nie będę się spierał.

Link to comment
Share on other sites

Tabletkowa gorycz to mi się kojarzy z niewypłukanym pirosiarczynem sodu, pszenica zawsze jak do tej pory nadawała się do picia prosto z fermentora.

Przecież nie trzeba płukać sprzętu po pirosiarczynie sodu. Przynajmniej zgodnie z instrukcją. Ja tego nie robię i do tej pory nie miałem jakiś dziwnych posmaków. Jedyne co, to zostawiam na jakiś czas żeby sprzęt podsechł

Link to comment
Share on other sites

a to pierwsze to była pszenica?' date='jeżeli tak,to ja przez pierwszy miesiąc czuje zawsze gorycz i na mój gust nie ma ona nic wspólnego z chmielem,albo jest od pszenicy,albo drożdży pszenicznych,gorycz jest w stylu tabletkowej.[/quote']

Tabletkowa gorycz to mi się kojarzy z niewypłukanym pirosiarczynem sodu, pszenica zawsze jak do tej pory nadawała się do picia prosto z fermentora.

pirosiarczanu nie używam ,ja ja czuje w każdym młodym pszenicznym,czy to niemieckim czy wicie.

Link to comment
Share on other sites

Przecież nie trzeba płukać sprzętu po pirosiarczynie sodu. Przynajmniej zgodnie z instrukcją. Ja tego nie robię i do tej pory nie miałem jakiś dziwnych posmaków. Jedyne co, to zostawiam na jakiś czas żeby sprzęt podsechł

Tak, ale ja osobiście mam mieszane uczucia.

Niewypłukana a tylko wysuszona butelka dezynfekowana piro ma z zewnątrz biały nalot (spróbuj to polizać :D), więc jest możliwość, że w środku butelki jest to samo rozpuszczone w piwie.

Aktualnie używam OXY a jak się skończy przerzucam się na CLO2.

Link to comment
Share on other sites

Nie, pierwsze było z pilzneńskiego/monachijskiego. Wtedy faktycznie dałem troche za dużo chmielu, ale tym razem z uwagi że to pszenica dałem 30g Perle na początku gotowania, piwa mam niecałe 20l

Na moje to niestety solidnie przechmieliłeś tego weizena, myślę, że to będzie taki Pilsweissbier. :D ProMash podaje 37 IBU dla 30g Perle na 20L na 60' gotowania. Także już od razu się z tym oswój i nie szukaj winnego po stronie deki. 30g to można dać chmielu aromatycznego, np. Lubelski, Halertau czy Saaz.

Link to comment
Share on other sites

Początkowo chciałem dać lubelski ale na forum ktoś mi odradził na rzecz Perle...No cóż następnym razem chyba jednak zdam się na siebie...

Link to comment
Share on other sites

Początkowo chciałem dać lubelski ale na forum ktoś mi odradził na rzecz Perle...No cóż następnym razem chyba jednak zdam się na siebie...

trzeba sobie ściągnąć darmowego qbrew i samemu liczyć :D

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.