bajo33 Posted December 7, 2012 Share Posted December 7, 2012 Czytałem już kilkanaście instrukcji i każda mówiła aby zostawić parę cm wolnej przestrzeni w szyjce butelki. Nigdzie natomiast nie było napisane w jakim celu należy zrobić tę przestrzeń i dlatego się zastanawiam o co tu chodzi. Czy jest jakaś różnica w czymkolwiek jeśli zostawimy 2 cm wolnego miejsca a np. 6 cm, lub w ogóle całą butelkę napełnimy piwem. Wiem taka pierdoła trochę ale jednak ciekawi mnie ten fakt, ktoś coś wie na ten temat? Link to comment Share on other sites More sharing options...
b.dawid Posted December 7, 2012 Share Posted December 7, 2012 (edited) podejrzewam że chodzi o granicę między granatem a pożądanym nagazowaniem. za mało miejsca=zbyt duże ciśnienie jak na butelkę, za dużo miejsca=mniejsze ciśnienie/nagromadzenie co2 w wolnej przestrzeni zamiast rozpuścić się w piwku... taką mam koncepcję Edited December 7, 2012 by b.dawid Link to comment Share on other sites More sharing options...
lolo Posted December 7, 2012 Share Posted December 7, 2012 Nigdzie natomiast nie było napisane w jakim celu należy zrobić tę przestrzeń i dlatego się zastanawiam o co tu chodzi Przestrzeń potrzebna na powstający podczas refermentacji gaz. Link to comment Share on other sites More sharing options...
bajo33 Posted December 7, 2012 Author Share Posted December 7, 2012 podejrzewam że chodzi o granicę między granatem a pożądanym nagazowaniem. za mało miejsca=zbyt duże ciśnienie jak na butelkę, za dużo miejsca=mniejsze ciśnienie/nagromadzenie co2 w wolnej przestrzeni zamiast rozpuścić się w piwku... taką mam koncepcję Czyli jaka jest prawidłowa przestrzeń aby piwo nagazować według programu? Link to comment Share on other sites More sharing options...
b.dawid Posted December 7, 2012 Share Posted December 7, 2012 taka przy której butelka nie zostanie rozerwana, jak chcesz się dowiedzieć dokładnie to eksperymentuj, jak nie to zostawiaj ze 2-3 cm w szyjce i ... ... mniej książków... czy jakoś tak Link to comment Share on other sites More sharing options...
olo333 Posted December 7, 2012 Share Posted December 7, 2012 Nigdzie natomiast nie było napisane w jakim celu należy zrobić tę przestrzeń i dlatego się zastanawiam o co tu chodzi Przestrzeń potrzebna na powstający podczas refermentacji gaz. Gaz to się ma w piwie rozpuścić. Zostawiaj tyle mniej więcej miejsca co w koncerniakach, czyli jeżeli używasz rurki do rozlewu, to lej do pełna. Po wyciągnięciu rurki zostaje tyle miejsca ile trzeba. Ogólnie, czym mnie, tym lepiej, ale też nie może być pod sam kapsel, choćby ze względu na zmianę objętości wraz ze wzrostem temperatury piwa. Qxa 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Qxa Posted December 7, 2012 Share Posted December 7, 2012 Gaz to się ma w piwie rozpuścić. Zostawiaj tyle mniej więcej miejsca co w koncerniakach, czyli jeżeli używasz rurki do rozlewu, to lej do pełna. Po wyciągnięciu rurki zostaje tyle miejsca ile trzeba. Ogólnie, czym mnie, tym lepiej, ale też nie może być pod sam kapsel, choćby ze względu na zmianę objętości wraz ze wzrostem temperatury piwa. Konkretnie i na temat. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Gawon Posted December 7, 2012 Share Posted December 7, 2012 jak napełniasz rurką to do samej góry,a jak wyjmiesz to będzie akurat Link to comment Share on other sites More sharing options...
Qxa Posted December 7, 2012 Share Posted December 7, 2012 jak napełniasz rurką to do samej góry,a jak wyjmiesz to będzie akurat A co też sobie nabije posta. Jak walisz z rury to lej do pełna. Jak wyjmiesz będzie w pyte. Link to comment Share on other sites More sharing options...
bajo33 Posted December 7, 2012 Author Share Posted December 7, 2012 Dobra wszytko jasne, czyli lepiej jak jest mniej niż więcej przestrzeni , dzięki Link to comment Share on other sites More sharing options...
bielok Posted December 7, 2012 Share Posted December 7, 2012 Cześć Ja leję pod "korek" Link to comment Share on other sites More sharing options...
Qxa Posted December 7, 2012 Share Posted December 7, 2012 Cześć Ja leję pod "korek" Bo masz coś z głową Link to comment Share on other sites More sharing options...
henry Posted December 7, 2012 Share Posted December 7, 2012 Ta przestrzeń jest potrzebna.. to coś jak amortyzator. Ile jej ma być to pewnie i tak nikt naukowo z nas nie określi.. Jak nie będzie to wzrost ciśnienia po nagazowaniu i choćby zwiększeniu temperatury piwa radykalnie zwiększy prawdopodobieństwo pęknięcia butelki. Ciecz jest bardzo mało ściśliwa, a więc przy nagazowaniu i podniesieniu temperatury raczej pewne, że butelka pęknie. Jak zostanie co nieco wolnej przestrzeni (mix powietrza i CO2 z refermentacji) to pierwsze uderzenie pójdzie właśnie w te przestrzeń.. a że gazy są ściśliwe i i tylko będzie większe psyk... i tyle.. A ile pozostawić??.. a to już nie apteka.. Link to comment Share on other sites More sharing options...
korzen16 Posted December 7, 2012 Share Posted December 7, 2012 podejrzewam że chodzi o granicę między granatem a pożądanym nagazowaniem. za mało miejsca=zbyt duże ciśnienie jak na butelkę, za dużo miejsca=mniejsze ciśnienie/nagromadzenie co2 w wolnej przestrzeni zamiast rozpuścić się w piwku... taką mam koncepcję Skłaniam się ku temu samemu. To coś jak zawleczka w granacie ręczny - jak się tego pozbyc moga byc kłopoty Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kamilo Posted December 8, 2012 Share Posted December 8, 2012 Wolfgang Vogel w publikacji "Piwa warzone w domu" piszę żeby zostawić ok 3 cm przestrzeni co pomoże wyrównać zmiany ciśnienia i nie dopuści do rozerwania butelek. Ps. ja tak nalewam i na 14 warek po 50 butelek jeszcze granata nie miałem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
crocco Posted December 8, 2012 Share Posted December 8, 2012 Przestrzeń potrzebna jest po to ,abyś przy otwieraniu butelki usłyszał to charakterystyczne pssssss. Link to comment Share on other sites More sharing options...
mietekii Posted December 8, 2012 Share Posted December 8, 2012 Nigdzie natomiast nie było napisane w jakim celu należy zrobić tę przestrzeń i dlatego się zastanawiam o co tu chodzi. Podstawową funkcją jaką pełni pozostawiona przestrzeń to dostarczenie tlenu drożdżom. Do refermentacji w butelkach potrzebny jest cukier i tlen, które drożdże zamieniają na CO2. Nie zostawisz powietrza to nie będzie nagazowane. "Granaty" natomiast powstają z ze zbyt dużej ilości cukru. Jak zostawisz za dużo powietrza a cukru będzie odpowiednio to nie wybuchną. Co do ilości powietrza w większości zaleca się ok. 5cm czyli tyle ile zostaje po wyjęciu rurki z zaworkiem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
olo333 Posted December 8, 2012 Share Posted December 8, 2012 Podstawową funkcją jaką pełni pozostawiona przestrzeń to dostarczenie tlenu drożdżom. Do refermentacji w butelkach potrzebny jest cukier i tlen, które drożdże zamieniają na CO2. Nie zostawisz powietrza to nie będzie nagazowane. Powietrze (a dokładnie tlen) jest potrzebny drożdżom do rozmnażania, a nie do fermentacji, która jest procesem beztlenowym. CO2 nie powstaje dzięki powietrzu, tylko w procesie rozkładu węglowodanów. Link to comment Share on other sites More sharing options...
bielok Posted December 8, 2012 Share Posted December 8, 2012 Cześć Nie zostawisz powietrza to nie będzie nagazowane. naprawdę nie wiem jakim cudem moje piwa są nagazowane, zdarza się nawet że przegazowane ..... Link to comment Share on other sites More sharing options...
marcin_l85 Posted December 8, 2012 Share Posted December 8, 2012 (edited) Cześć Nie zostawisz powietrza to nie będzie nagazowane. naprawdę nie wiem jakim cudem moje piwa są nagazowane, zdarza się nawet że przegazowane ..... Im więcej czytam forum tym bardziej mam mętlik :) :) Myślałem , że wolna przestrzeń ma pełnić rolę bufora dla nadmiaru gazu. Co do nagazowania to jaki ma wpływ wolna przestrzeń? przecież dwutlenek węgla wytwarza się w piwie i jego nadmiar spręża się właśnie w tej wolnej przestrzeni. No chyba ,że jak mu zabraknie miejsca " wraca " do piwa , żeby go bardziej nagazować Edited December 8, 2012 by marcin_l85 Link to comment Share on other sites More sharing options...
olo333 Posted December 8, 2012 Share Posted December 8, 2012 A w czym ta wolna przestrzeń ma pomóc, jeżeli zabutelkujesz nie do końca odferentowane piwo? W 20 litrowej warce, 1°Blg, który odfermentuje w butelce to tyle co 200 g cukru w całej warce. Przed granatami ochronić Cię może zdrowy rozsądek, a nie te kilka centymetrów wolnej przestrzeni w butelce. Jedyny plus, w takiej sytuacji, większej wolnej przestrzeni w butelce, to łatwiejsze odgazowywanie piwa przez podnoszenie kapsla. Link to comment Share on other sites More sharing options...
mietekii Posted December 8, 2012 Share Posted December 8, 2012 Podstawową funkcją jaką pełni pozostawiona przestrzeń to dostarczenie tlenu drożdżom. Do refermentacji w butelkach potrzebny jest cukier i tlen, które drożdże zamieniają na CO2. Nie zostawisz powietrza to nie będzie nagazowane. Powietrze (a dokładnie tlen) jest potrzebny drożdżom do rozmnażania, a nie do fermentacji, która jest procesem beztlenowym. CO2 nie powstaje dzięki powietrzu, tylko w procesie rozkładu węglowodanów. Cześć Nie zostawisz powietrza to nie będzie nagazowane. naprawdę nie wiem jakim cudem moje piwa są nagazowane, zdarza się nawet że przegazowane ..... Szanowni Gold Eksperci. Zamiast wyjaśnić temat od ręki i napisać od razu jak powinno być to umiecie się tylko przyczepić do innych i bić pianę. Jak wiecie to napiszcie żeby młodsi stażem mogli uniknąć błędów. Ale większość znawców pozjadała wszystkie rozumy i umie odpisać, że "to już było wałkowane na forum i wszystko jest we Wiki". A teraz cytuję Wiki. Po napełnieniu butelki wyjmujemy rurkę (w butelce musi zostać ze 2-4 cm powietrza, dla drożdży). Więc może ktoś nam powie skoro nie ma powietrza to jakim cudem się nagazowało? I w tym wątku odpuście już sobie polemikę bo nie zamierzam jej ciągnąć. Po prostu napiszcie co wiecie a czego "słabsi" nie wiedza. Link to comment Share on other sites More sharing options...
olo333 Posted December 8, 2012 Share Posted December 8, 2012 Szanowni Gold Eksperci. Zamiast wyjaśnić temat od ręki i napisać od razu jak powinno być to umiecie się tylko przyczepić do innych i bić pianę. Jak wiecie to napiszcie żeby młodsi stażem mogli uniknąć błędów. Szanowny kolego, czytaj ze zrozumieniem: Zostawiaj tyle mniej więcej miejsca co w koncerniakach, czyli jeżeli używasz rurki do rozlewu, to lej do pełna. Po wyciągnięciu rurki zostaje tyle miejsca ile trzeba. Ogólnie, czym mnie, tym lepiej, ale też nie może być pod sam kapsel, choćby ze względu na zmianę objętości wraz ze wzrostem temperatury piwa. Ale większość znawców pozjadała wszystkie rozumy i umie odpisać, że "to już było wałkowane na forum i wszystko jest we Wiki". Kto Ci tak napisał? Chyba udzieliłem Ci rzeczowej odpowiedzi: Powietrze (a dokładnie tlen) jest potrzebny drożdżom do rozmnażania, a nie do fermentacji, która jest procesem beztlenowym. CO2 nie powstaje dzięki powietrzu, tylko w procesie rozkładu węglowodanów. Więc może ktoś nam powie skoro nie ma powietrza to jakim cudem się nagazowało? I w tym wątku odpuście już sobie polemikę bo nie zamierzam jej ciągnąć. Po prostu napiszcie co wiecie a czego "słabsi" nie wiedza. Przeczytaj, co wcześniej napisałem. Tlen jest potrzebnu drożdżom do rozmnażania, a podczas butelkowania natlenisz piwo na tyle, że do refermentacji wystarczy. Link to comment Share on other sites More sharing options...
henzzik Posted December 8, 2012 Share Posted December 8, 2012 Ja przy rozlewaniu piwa do butelek zostawiałem miejsca na oko, głównym moim punktem odniesienia była podstawa szyjki. Też mnie to ciekawiło jak dużo nalewać więc dwie butelki nalałem pod kapsel. Później otworze jedną butelkę z miejscem w szyjce i bez tego miejsca i porównam. Mi się wydaje ze miejsce w szyjce powinno być aby drożdże miały trochę powietrza i gdzie nie rozpuszczone CO2 mogło by się zmieścić. Link to comment Share on other sites More sharing options...
bielok Posted December 9, 2012 Share Posted December 9, 2012 Podstawową funkcją jaką pełni pozostawiona przestrzeń to dostarczenie tlenu drożdżom. Do refermentacji w butelkach potrzebny jest cukier i tlen, które drożdże zamieniają na CO2. Nie zostawisz powietrza to nie będzie nagazowane. Powietrze (a dokładnie tlen) jest potrzebny drożdżom do rozmnażania, a nie do fermentacji, która jest procesem beztlenowym. CO2 nie powstaje dzięki powietrzu, tylko w procesie rozkładu węglowodanów. Cześć Nie zostawisz powietrza to nie będzie nagazowane. naprawdę nie wiem jakim cudem moje piwa są nagazowane, zdarza się nawet że przegazowane ..... Szanowni Gold Eksperci. Zamiast wyjaśnić temat od ręki i napisać od razu jak powinno być to umiecie się tylko przyczepić do innych i bić pianę. Jak wiecie to napiszcie żeby młodsi stażem mogli uniknąć błędów. Ale większość znawców pozjadała wszystkie rozumy i umie odpisać, że "to już było wałkowane na forum i wszystko jest we Wiki". A teraz cytuję Wiki. Po napełnieniu butelki wyjmujemy rurkę (w butelce musi zostać ze 2-4 cm powietrza, dla drożdży). Więc może ktoś nam powie skoro nie ma powietrza to jakim cudem się nagazowało? I w tym wątku odpuście już sobie polemikę bo nie zamierzam jej ciągnąć Ja także polemiki nie bedę ciągnął. Przecież napisawlem: nie wiem jakim cudem. A jak nie wiem to co Ci mam napisać? Wysyłane z mojego MT11i za pomocą Tapatalk 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now